IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 The Disir - komentarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: The Disir - komentarze   13/1/2014, 18:24

Liczę na szczere opinie Razz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   13/1/2014, 20:38


Dodałaś!!! OMG, wreszcie wrzuciłaś tu swoje opowiadanie cheers !!! I czy ja muszę mówić, ile czekałam na tę cudowną chwilę, Sunshine I love you I love you ?! Ale już jest, jest, JEST!!! I jeszcze z dedykacją dla mnie Embarassed - dziękuuuuuuuuuuuuuuuuję!!

Po pierwsze, piszesz rewelacyjnie, ale tu już wiesz Very Happy. Chociaż na pewno nie zaszkodzi, jeśli ci to jeszcze raz powtórzę, sunshine :Rolling Eyes: - albo i kilka razy xDDDDD

Po drugie, już mnie zaintrygowałaś .. Nathan wydaje się już interesującą postacią (będzie głównym bohaterem, tak?), a... czy podobieństwo do koszmarów Stilesa z serialu w sensie przerażonego budzenia się i nawiązanie do Ciemności jest celowe  ? Podoba mi się  

Cytat :
To był tylko sen. Nie powinien się nim przejmować. Przynajmniej starał sobie to wmówić. Niepokoił go fakt, że śnił mu się nieprzerwalnie od kilku tygodni. Za każdym razem wpadał do wody, by już nie ujrzeć światła, które dawał księżyc, oświetlając mroczny las. Ten koszmar był jego tajemnicą, którą ukrywał przed członkami rodziny. Nie chciał ich martwić i psuć radość swoim podłym samopoczuciem i lękiem? W tym śnie towarzyszyło mu uczucie strachu, kiedy niewidzialna masywna dłoń zaciskała się na jego szyi, nie dopuszczając do zaczerpnięcia oddechu.
Nie, nie, nieeeeeee, Nathan, tak to się właśnie wszystko zaczyna Razz . Masz upiorny, proroczy sen, w którym giniesz? Bierzesz tyłek i relacjonujesz to rodzinie, nie próbujesz uporać się z tym na własną rękę ;D
..to się zawsze źle kończy No 

Cytat :
Nie oczekiwał ratunku i współczucia. Nie był tego wart, ponieważ dopuścił się straszliwej zbrodni. Jako ostatnie dane mu było zobaczyć zniekształcony obraz świetlistej tarczy księżyca. W tamtej chwili nie był sam.
Jakiej O.O???
I mam dziwne przeczucie, że Nate (mogę mówić "Nate" <3?) ma większe poczucie winy, niż na nie zasługuje ;(..
Plus, tajemnicza osoba.. Morderca czy nasz bby Stiles ??

Cytat :
Następnego ranka, jakby nigdy nic, Nathan zszedł do kuchni by przygotować śniadanie sobie i swojej młodszej siostrze. W czasie, kiedy rodziców nie było w domu, on przejmował ich obowiązki i opiekował się o trzy lata młodszą Lucy.
Opiekuńczy starszy braciszek, love it I love you

Cytat :
Nie był przesądny, ani też nie wierzył we wróżby, w przeznaczenie, ani działanie magicznych zaklęć.
Długo to nie potrwa Razz

Cytat :
Czy rzeczywiście istnieje niebo, o którym się tyle słyszy, czy może inny świat, w którym będziemy kontynuować naszą egzystencję, lecz w innym celu. A może śmierć jest definitywnym końcem. Co jeśli jest pustką? Nicością, którą tak bardzo obawia się dusza?
Aww.. Też się nad tym zawsze zastanawiałam, jak byłam bardzo mała Wink. Wychodziłam na dwór, siadałam na huśtawce i się zamyślałam xD

Cytat :
Ona jest zła. Przyszło mu do głowy. Pustka. Myślał dalej, czuł, że to może być ważne. Powtarzał sobie te słowa. Pustka i towarzysząca jej... Ciemność. Dokładnie tak. Zgadzał się z tym. Ciemność jest zła.
Ja też się z tym zgadzam pale 

Cytat :
Dziewczyna, której o mało nie pozbawił życia kilka godzin temu stała nad jego siostrą, trzymając w swej dłoni sztylet. Jego rękojeść pokrywały pozłacane wzory, a po niegdyś czystym metalu skapywały strużki szkarłatnej krwi. Lucy.
Wait, what Surprised ??? To nie sen? To się dzieje naprawdę?? Czemu jego mała siostrzyczka nie żyje :O???

Cytat :
Spojrzał w stronę morderczyni. Jej oczy błyszczały się, kiedy padało na nie światło.
Kpiący uśmiech, który mu posłała przelał szalę. Wyszedł z ukrycia i zaczął biec w jej stronę, dopóki nie został odepchnięty. Najbardziej na upadku ucierpiało jego ramię, lecz nie zwracał na to uwagi. Zakapturzona postać stanęła pomiędzy nim, a dziewczyną. W jednej dłoni dzierżyła nóż myśliwski, a w drugiej kuszę.
Kto to i czemu broni zabójczyni?? I czemu tamta zabiła niewinną dziewczynkę??

Omg, tyle pytań, a tu już koniec rozdziału szok .. No, hellou, ja chcę więcej Very Happy. Serio więcej xD. Mnóstwo i mnóstwo więcej :Rolling Eyes:
Mówiłam, że będziesz genialna, sunshine i się nie zawiodłam I love you - moja cudowna, życzę całego oceanu weny i wysyłam kolejne morze buziaków ;************* strasznie się cieszę, że tu jesteś xDD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Annie
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1040
Punkty : 7
Join date : 03/07/2012
Age : 20
Skąd : Tajlandia ^^

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   14/1/2014, 01:39

Zawiało taką tajemniczość i grozą ;o, ale spodobało mi się nawet, więc oczekuję kolejnego rozdziału! Tym bardziej, że utworzyłaś już tyle zawiłości i niewyjaśnionych kwestii, że koniecznie chcę poznać ich rozwiązanie! ;D
Nathan <3 ahh, czekam na rozwinięcie jego postaci! ^^ No i co z tą Lucy? Sad Już uśmiercona? Buu ;< biedny Nate!
Chcę więcej ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
merllo
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 215
Punkty : 1
Join date : 11/11/2013
Age : 26
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   17/1/2014, 12:43

I krzyczę jest jest  cheers cheers cheers 

Powiem ci tylko tyle że piszesz wspaniale-> czytając prolog nie mogłam się po prostu oderwać a moje oczka robiły się coraz większe i większe ( zapowiedz trzyma w napięciu, jest pełna mroku -> i to mi się podoba) a gdy doszłam do końca :(chciałam jeszcze (dlaczego tak mało? czuje niedosyt)
Ja po prostu żądam kolejnego rozdziału Very Happy
Weny kobieto weny Smileściskam i czekam niecierpliwie na więcej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   4/2/2014, 20:02

ars_amandi

ars_amandi napisał:
Dodałaś!!! OMG, wreszcie wrzuciłaś tu swoje opowiadanie !!! I czy ja muszę mówić, ile czekałam na tę cudowną chwilę, Sunshine ?! Ale już jest, jest, JEST!!! I jeszcze z dedykacją dla mnie - dziękuuuuuuuuuuuuuuuuję!!

Och Embarassed To dopiero pierwszy rozdział – okey, prolog xD Jeszcze zdążę go zmaścić Laughing
Kocham Cię, moja Perełko za ten entuzjazm I love you

ars_amandi napisał:
Po drugie, już mnie zaintrygowałaś .. Nathan wydaje się już interesującą postacią (będzie głównym bohaterem, tak?), a... czy podobieństwo do koszmarów Stilesa z serialu w sensie przerażonego budzenia się i nawiązanie do Ciemności jest celowe? Podoba mi się

Mam nadzieję, że dobrze wykreuje jego osobę. Szczerze ci powiem, że jak o nim piszę, albo sobie wyobrażam w następnych scenach to wzdycham... och I love you Nathan nie będzie głównym bohaterem, co nie znaczy, że będzie miał podrzędną rolę. Nie chce go odstawić tak samo jak zrobił to Jeff z Malią, czy Caitlin. Nathan będzie motorem, który rozkręci ackcję – mam nadzieję Very Happy
Nawiązanie do Ciemności jest celowe, ale kto powiedział, że nie będzie czuł się w niej bardziej bezpieczny niż w biały dzień
Perełko I love you Po tak dłygiej nie obecności, dopiero pisząć komentarz, odczuwam jak bardzo za wami tęskniłam I love you I love you ( podrzuca ze szczęścia ) xD

ars_amandi napisał:
Jakiej O.O???
I mam dziwne przeczucie, że Nate (mogę mówić "Nate" <3?) ma większe poczucie winy, niż na nie zasługuje ;(..
Plus, tajemnicza osoba.. Morderca czy nasz bby Stiles ??

Jasne, że możesz tak na niego mówić Smile Cieszę się, że wzbudza sympatię, chociaż nie wiem czy to się nie zmieni w nastepnych rozdziale Razz A co do zbrodni to nic nie powiem. Nie chce niczego psuć Wink
Perełko, czy przed tobą nic się nie ukryję?? O.O szok Oczywiście to jest nasze kochanie, nasze bby, ale ... Okoliczności... Już się nie mogę doczekać waszych wrażeń po tej scenie ( zaciera rączki) xD

ars_amandi napisał:
Wait, what??? To nie sen? To się dzieje naprawdę?? Czemu jego mała siostrzyczka nie żyje :O???

Przykro mi, jednak to nie jest sen :O Lucy, musiała umrzeć, chociaż ciężko przeszedł mi ten pomysł. Z początku miałam dla niej inną rolę...

ars_amandi napisał:
Kto to i czemu broni zabójczyni?? I czemu tamta zabiła niewinną dziewczynkę??

Lucy miała być ludzką ofiarą. Taką samą jak był m. in. Harris w 3A. Zaś .. ekhem.
Nie napisałam, że tajemnicza postać – Łowca- broni zabójczyni. Może chroni Nathana??
Nie żeby się o niego troszczył Razz Zdradzę tylko, że Łowca klasyfikuję jego jak i zabójczynię do tej samej kategorii, więc Nathan może mieć "małe kłopoty" Razz

Perełko I love you
Ogromnie i mocno cię ściskam za ten komentarz. Ostatnio mi tego bardzo brakowało. Właściwie całego forum i użytkowników Very Happy Stęskniłam się za wami TT.TT (płaczę ze szczęścia) xD

Annie

Annie napisał:
Zawiało taką tajemniczość i grozą ;o, ale spodobało mi się nawet, więc oczekuję kolejnego rozdziału! Tym bardziej, że utworzyłaś już tyle zawiłości i niewyjaśnionych kwestii, że koniecznie chcę poznać ich rozwiązanie! ;D

Nawet nie wiedziałam, że jestem zdolna stworzyć taką atmosferę :] Dziękuję za każde pojedyncze słowo I love you

Przeglądałam wczoraj forum i tyle mam do nadgonienia, ach... I love you Brakowało mi tego xD

merllo

merllo napisał:
Powiem ci tylko tyle że piszesz wspaniale-> czytając prolog nie mogłam się po prostu oderwać a moje oczka robiły się coraz większe i większe ( zapowiedz trzyma w napięciu, jest pełna mroku -> i to mi się podoba) a gdy doszłam do końca :(chciałam jeszcze (dlaczego tak mało? czuje niedosyt)
Ja po prostu żądam kolejnego rozdziału

Twoje żądania, postaram się spełnić jak najszybciej Very Happy Jako zapewnienie, zdradzę, że rozdział jest już dawno skończony i tylko czeka na publikację :p

Arigato Takie wyznania rzeczywiście budują wenę. I love you
Jesteś wspaniała :********

Buziaczki ;3333333333333333333
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   7/2/2014, 20:58

NOWY ROZDZIAŁ cheers !!!!!!
Nawet nie wiesz, jak szeroki uśmiech mam teraz na buzi, widząc, że coś dodałaś xDD. Prawdopodobnie mogłabym nawet rywalizować z Kotem z "Alicji w Krainie Czarów" Laughing

Cytat :
Mdliło go, gdy widział kałuże krwi, czy rozszarpane członki. Nie znosił martwych ciał leżących bez ruchu, patrzących na niego pustymi oczami, bez duszy. To były jego najbardziej szkaradne wspomnienia w ciągu tak krótkiego życia.
Crying or Very sad Biedny, biedny Stiles.. Żadne dziecko nie powinno mieć takich wspomnień, szczerze mówiąc, a Stiles został bardzo wcześnie pozbawiony swojej niewinności ;/

Cytat :
- Stiles! Już trzeci raz cię wołam! - Szeryf pojawił się w drzwiach. Pokręcił z pobłażaniem głową na widok ogromnego kłębka pościeli, w której chował się jego syn. - Najwyższy czas wstać – powiedział ze spokojem.
- Ychhh, tato... - zaczął.
- Proszę cię, wstawaj.
- Przypuszczałeś, że w czasie snu, nasze ciała się regenerują, a mózg odpoczywa, by później efektywniej pracować i przyswajać wiedzę? Dasz radę wygrać partię szachów po kilku nie przespanych nocach? - John zobaczył rękę swojego syna spod pościeli, która próbowała oskarżycielsko na niego wskazać. - Nie, ponieważ należycie nie wypoczywałeś po całym dniu pracy, a siedzenie przez większość dyżuru przy biurku, również nie jest zdrowe. Szkodzi na kręgosłup i nie pomaga w pozbyciu się złego cholesterolu. Oprócz tego zużywasz więcej energii, niż powinieneś, na proste czynności. Jedną z solidnych podstaw budujących nasze zdrowie jest porządny sen, ruch i zdrowe odżywianie. Szczególnie powinniśmy codziennie spożywać do kilograma warzyw i owoców bogatych w karotenoidy, dlatego...
- Boże Stiles, nie wątpię, że masz rację, ale wstawaj. - John podparł się pod boki by dodać sobie stanowczości. - Dochodzi dwunasta.
- Nie zmieniaj tematu. Scott widział cię wczoraj z hamburgerem. Co się stało ze śniadaniem do pracy, które ci przygotowałem?
O mój Boże, wybacz, ale musiałam, po prostu musiałam zacytować cały ten fragment Laughing Laughing Laughing ! Dziewczyno, on jest jak wisienka na torcie, jak bita śmietana na truskawkach z cukrem (o rany, teraz myślę o wakacjach, a na dworze wciąż jeszcze zima Crying or Very sad ), jak sos meksykański na spaghetti.. okay, okay, już się uciszę, zanim przejdę do jeszcze dziwniejszych porównań Laughing
Głównie chodzi mi o to, że był naprawdę zabawny, a do tego rewelacyjnie ujęłaś tu charakter Stilesa i jego relację z ojcem i dosłownie mogłam przeczytać ten cały Stilesowy monolog głosem Dylana I love you . To bardzo, bardzo do niego pasowało, równie dobrze mogło być wyjęte z serialu xD.
Podoba mi się, że szeryf na Stilesa nie krzyczy, nie ściąga z niego kołdry, tylko jest nim rozbawiony - cudowny ojciec Smile. A defensywny Stiles wyznający zasadę, że najlepszą obroną jest atak, to najlepszy Stiles Laughing . Znając go, pewnie przedawkował Adderall i siedział do późna w nocy, czytając artykuł o potrzebie snu na Wikipedii, praktycznie ucząc się go na pamięć czy coś Laughing . A potem jeszcze to jego oskarżenie o hamburgera.. boskie Very Happy! Biedny szeryf, Stiles zawsze się dowie Razz

Cytat :
Nagle ból się nasilił, rosnąc do rozmiarów bomby eksplodującej mu w czaszce. Dłonią masował okrężnymi ruchami najbardziej odczuwalne miejsce, aby przynajmniej choć trochę go złagodzić. Zacisnął zęby, żeby nie krzyknąć.
 Surprised C-co się mu dzieje? Bo to nie było przypadkowe, prawda?? I jeszcze o mało nie potrącił dziewczyny, shit ;/.. A ona była kimś ważnym i jeszcze wróci czy to tylko występ epizodyczny?

Cytat :
Teraz przemieszcza się z miasta do miasta w poszukiwaniu chwilowego spokoju i czasu na odpoczynek, albo ustalenie jako takiego planu działania. Praktycznie nie wiedział nic. Nie wiedział przez kogo i przede wszystkim dlaczego jest ścigany. Los ogromnie go zaskoczył, sprawiając, że ucieka przed oprawcą morderczyni jego siostry. W dodatku, cholernie bolało go ramię. Chciał się zaśmiać. Szaleńczo, aż wyprułby sobie płuca. Chciał zapomnieć o bólu, odciąć się od grozy. Czuł jej obecność wiszącą nad nim.
Tylko jedna myśl nie dawała mu spokoju. Nie był samotny. A powinien być, prawda?
Po jego policzkach spłynęły łzy. Rozpacz i bezradność w końcu wzięły górę i objęły całe jego ciało oraz umysł. Nie było drogi powrotu, nie było także wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji. Biegł cały czas przed siebie, automatycznie, jakby został zaprogramowany na tą konkretną funkcję.
Piękny, smutny fragment Sad... Strasznie współczuję Nate'owi.. Nie dość, że jego mała siostrzyczka została zamordowana, to teraz jeszcze musi ciągle uciekać jak zaszczute zwierzę, nie mogąc znaleźć spokoju ;/..
Well, przynajmniej potem znalazł Roscoe ;p

Cytat :
Stiles siedział przy barze i powoli sączył colę, czekając na pojawienie się Scotta, który spóźniał się tylko piętnaście minut. Nic wielkiego. Na pewno niedługo się pojawi.
 Evil or Very Mad Och, Scott -.-... Niech zgadnę, pogodziłeś się z Allison i zapomniałeś powiedzieć Stilesowi, że nie przyjdziesz ;/?

Cytat :
Scott, ty dupku. Twarz Stilesa była czerwona z powodu złości. Nerwy mocno nim szarpały. Chciał tylko pomóc. Scotty mógł od razu powiedzieć, że nie ma ochoty iść na imprezę, a nie wystawiać go do wiatru. Przecież Stiles by się nie narzucał.
I to właśnie bardzo dobrze pokazuje, że choć ich przyjaźń jest silna i trwała, to jednak Stiles znacznie więcej w nią inwestuje niż Scott ;/. A potem to wychodzi jak wychodzi facepalm

Cytat :
Z rezygnacją wsiadł do swojego auta i włożył kluczyk do stacyjki. Oparł się wygodnie o fotel by uspokoić myśli, które teraz płynęły niczym rwąca rzeka. Ich natłok znowu przyprawił go o ból głowy. Sięgnął do schowka po tabletki, gdy kątem oka zauważył plamę krwi na siedzeniu. Spanikowany chciał wysiąść i zadzwonić do taty, lecz odwiodła go od tego stal znajdująca się tuż przy gardle. Była ostra... i zimna.
- Nie waż się nawet drgnąć – usłyszał za sobą. Z jakiegoś powodu głos wydał mu się straszniejszy niż nóż.
Pewnie dlatego, że to głos człowieka po przejściach, który nie ma nic do stracenia
Hm, powinnam się bać o Stilesa xD? Bo nic nie poradzę na to, że uważam, że nóż i on to całkiem fajne połączenie Laughing . Aktualnie zawsze bardzo lubiłam, gdy Stilesowi zagrażało niebezpieczeństwo *radośnie chrupie chipsa w oczekiwaniu na 3x18 i zamierza go oglądać z popcornem, zjadając większe garści w akompaniamencie krzyków Stilesa* Laughing
Okay, poczułam się jak pełnoprawna sadystka Razz

Co zaś do Nate'a i Stilesa, to genialne pierwsze spotkanie :Rolling Eyes: . Nie mogę się doczekać już kolejnego rozdziału, by wiedzieć, gdzie Nate każe mu jechać, gdzie go zabierze i co mu zrobi etc. <333 Wiesz, jak podkręcić atmosferę, nie, Sunshine  ?

Weeeeeeeeeeeny, skarbie mój cudowny, wstawiaj kolejny jak najszybciej I love you ;*********
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Annie
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1040
Punkty : 7
Join date : 03/07/2012
Age : 20
Skąd : Tajlandia ^^

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   8/2/2014, 21:36

Jaka konfrontacja Stilesa i Nathana! I wgl kogo potrącił Stiles? Oooo... I skoro Scott go wystawił, hmm, musiało się coś stać. Przecież Scott by zadzwonił xd. Tak w mojej opini.
Ciekawe co teraz Nathan zrobi? Very Happy
Krótko jakoś wybacz, ale czekam na kolejny rozdział ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   11/2/2014, 12:19

ars_amandi

ars_amandi napisał:
O mój Boże, wybacz, ale musiałam, po prostu musiałam zacytować cały ten fragment Laughing Laughing Laughing ! Dziewczyno, on jest jak wisienka na torcie, jak bita śmietana na truskawkach z cukrem (o rany, teraz myślę o wakacjach, a na dworze wciąż jeszcze zima Crying or Very sad ), jak sos meksykański na spaghetti.. okay, okay, już się uciszę, zanim przejdę do jeszcze dziwniejszych porównań Laughing
Głównie chodzi mi o to, że był naprawdę zabawny, a do tego rewelacyjnie ujęłaś tu charakter Stilesa i jego relację z ojcem i dosłownie mogłam przeczytać ten cały Stilesowy monolog głosem Dylana I love you . To bardzo, bardzo do niego pasowało, równie dobrze mogło być wyjęte z serialu xD.

Perełko I love you
Mam dla ciebie kilka ogromnych serc z czekolady, dla ciebie I love youI love youI love youI love you:serce:I Tort z wisienką, i truskawki ze śmietaną, a do tego słodkiego zestawu, i spaghetti z sosem meksykańskim :Rolling Eyes::lol:A tak na marginesie, pisząc - ciekawe połączenie Wink
Kochana, tak bardzo denerwowałam się pisząc tę scenę, że aż trzy razy ją zmieniałam, a twój komentarz jest NAJWSPANIALSZĄ nagrodą. W obecnej chwili, aż mi serce wyskakuje z piersi - tak mi mocno bije xD Chciałam oddać charakter Stilesa i Johna i nie mogę uwierzyć, że mi się udało, że niczego nie spieprzyłam i, że tak naprawdę myślisz ( przytula i nie puści, dopóki, ktoś nie przyjdzie mnie od niej uwolnić xD ) I love you
Jesteś wspaniała!!!!!!!

ars_amandi napisał:
C-co się mu dzieje? Bo to nie było przypadkowe, prawda?? I jeszcze o mało nie potrącił dziewczyny, shit ;/.. A ona była kimś ważnym i jeszcze wróci czy to tylko występ epizodyczny?

Ona będzie kimś ważnym :luka:W ogóle to mogę zdradzić, że zanim zginęła Lucy to Nathan też o mało nie potrącił "pewnej" dziewczyny :Rolling Eyes:I no cóż... Stiles, hmm ... W następnym rozdziale będzie scena, która wyjaśni ten nagły atak

ars_amandi napisał:
Och, Scott -.-... Niech zgadnę, pogodziłeś się z Allison i zapomniałeś powiedzieć Stilesowi, że nie przyjdziesz ;/?

Taaaa... Scott za bardzo przeżywa swoją pierwszą miłość :PKiedy on się nauczy Razz

ars_amandi napisał:
Hm, powinnam się bać o Stilesa xD? Bo nic nie poradzę na to, że uważam, że nóż i on to całkiem fajne połączenie Laughing . Aktualnie zawsze bardzo lubiłam, gdy Stilesowi zagrażało niebezpieczeństwo  *radośnie chrupie chipsa w oczekiwaniu na 3x18 i zamierza go oglądać z popcornem, zjadając większe garści w akompaniamencie krzyków Stilesa* Laughing
Okay, poczułam się jak pełnoprawna sadystka Razz

Nie jesteś sama, perełko :diabel:Niedługo wybieram się do sklepu po zapasy na 18 odcinek. Na myśl o tym piszczę w duchu z zachwytu i nie mogę złapać tchu. Nasze bby :PW pełni cię rozumiem :przytul:To będzie chore, jeśli założyłabym klup miłośników cierpienia Stilesa, który zawsze wychodzi cało z opresji i jest bezpieczny w ramionach swojego ojca- Szeryfa, który broniłby go własną piersią i życiem. ^^ (chyba troszkę mi głupio xD )

ars_amandi napisał:
Co zaś do Nate'a i Stilesa, to genialne pierwsze spotkanie Rolling Eyes . Nie mogę się doczekać już kolejnego rozdziału, by wiedzieć, gdzie Nate każe mu jechać, gdzie go zabierze i co mu zrobi etc. <333 Wiesz, jak podkręcić atmosferę, nie, Sunshine  ?

Nie, nie wiem. A powiesz mi?? :Rolling Eyes:

Annie

Annie napisał:
Jaka konfrontacja Stilesa i Nathana! I wgl kogo potrącił Stiles? Oooo... I skoro Scott go wystawił, hmm, musiało się coś stać. Przecież Scott by zadzwonił xd. Tak w mojej opini.
Ciekawe co teraz Nathan zrobi? Very Happy
Krótko jakoś wybacz, ale czekam na kolejny rozdział ;p

Nic nie szkodzi, każdy komentarz, chociaż nie wiem jak krótki cieszy i mobilizuję to dalszego pisania, dlatego z całego serca ci dziękuje I love you
Obiecuję, że Scott jeszcze zdąży zadzwonić z wyjaśnieniami, ale Stiles nie musi koniecznie odbierać. Będzie tymczasowo zajęty i nieosiągalny
Dziewczyna jeszcze się pojawi - niestety, ale w życiu nie ma wcale tak łatwo xD

Buziaczki ;333333333
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
merllo
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 215
Punkty : 1
Join date : 11/11/2013
Age : 26
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   11/2/2014, 17:13

Gdzie ja byłam i co robiłam że nie widziałam nowego rozdziału...muszę się ogarnąć tak nie może być  facepalm
Dziękuję serdecznie za dedykacje i za kciuki przy egzaminach Very Happy:*


Akayoru napisał:
Stiles bardziej jak wody, pragnął przerwy. Mdliło go, gdy widział kałuże krwi, czy rozszarpane członki. Nie znosił martwych ciał leżących bez ruchu, patrzących na niego pustymi oczami, bez duszy. To były jego najbardziej szkaradne wspomnienia w ciągu tak krótkiego życia.
No a któż by coś takiego preferował. Tylko szaleniec. Ale cisza i spokój gdy się ich pragnie zazwyczaj są ułudą i trwają krótko.

Akayoru napisał:
- Nie, ponieważ należycie nie wypoczywałeś po całym dniu pracy, a siedzenie przez większość dyżuru przy biurku, również nie jest zdrowe. Szkodzi na kręgosłup i nie pomaga w pozbyciu się złego cholesterolu. Oprócz tego zużywasz więcej energii, niż powinieneś, na proste czynności. Jedną z solidnych podstaw budujących nasze zdrowie jest porządny sen, ruch i zdrowe odżywianie. Szczególnie powinniśmy codziennie spożywać do kilograma warzyw i owoców bogatych w karotenoidy, dlatego...
- Boże Stiles, nie wątpię, że masz rację, ale wstawaj. - John podparł się pod boki by dodać sobie stanowczości. - Dochodzi dwunasta.
- Nie zmieniaj tematu. Scott widział cię wczoraj z hamburgerem. Co się stało ze śniadaniem do pracy, które ci przygotowałem? - Stiles z determinacją w oczach spojrzał na Szeryfa, czekając na wyjaśnienia.
- Przygotowałeś mi za małą porcję. Mężczyzna powinien jeść więcej.
- Ty powinieneś zdrowiej się odżywiać.
Uwielbiam takiego Stilesa Very Happy
Szeryfie nie wygrasz potyczek słownych ze swoim synem, nie ma się co łudzić.
Za mała porcja, jasne jasne...Very Happy

Akayoru napisał:
Ona jest przerażona. - Nic ci nie jest?! Błagam powiedz coś. Zrób coś. Cokolwiek. Odepchnij mnie, zacznij krzyczeć. Może wezwę pogotowie? - spytał, a po chwili się poprawił. - Nad czym się zastanawiam?! Muszę zadzwonić po pogotowie. O Boże, o Boże, o Boże, o Boże. – Podniósł głos.- O mało nie zabiłem człowieka
Stiles w takim stanie nie prowadź!
Swoją drogą co z karetką? Bo raczej wątpię że pomógł jej wstać i pojechał na imprę...brakowało mi tego i oczywiście reakcji szeryfa który dowie się do czego o mało nie doprowadził jego syn.

Akayoru napisał:
Tylko jedna myśl nie dawała mu spokoju. Nie był samotny. A powinien być, prawda?
Po jego policzkach spłynęły łzy. Rozpacz i bezradność w końcu wzięły górę i objęły całe jego ciało oraz umysł. Nie było drogi powrotu, nie było także wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji. Biegł cały czas przed siebie, automatycznie, jakby został zaprogramowany na tą konkretną funkcję. Dość. Dłużej tak nie mogę.
Ciekawe co to znaczy?
Kto go ściga? Dlaczego?

Akayoru napisał:
Przecierając nos, coś zauważył. Był to niebieski jeep, który był najbardziej oddalony od budynku, więc ryzyko, że ktoś weźmie go za złodzieja drastycznie zmalało.
Nie ma to jak szczęście ze wszystkich aut na parkingu wybrać furę syna szeryfa haha...

Akayoru napisał:
Scott, ty dupku. Twarz Stilesa była czerwona z powodu złości. Nerwy mocno nim szarpały. Chciał tylko pomóc. Scotty mógł od razu powiedzieć, że nie ma ochoty iść na imprezę, a nie wystawiać go do wiatru.
Co racja to racja, Scott wstydź się

Akayoru napisał:
Sięgnął do schowka po tabletki, gdy kątem oka zauważył plamę krwi na siedzeniu. Spanikowany chciał wysiąść i zadzwonić do taty, lecz odwiodła go od tego stal znajdująca się tuż przy gardle. Była ostra... i zimna.
- Nie waż się nawet drgnąć – usłyszał za sobą. Z jakiegoś powodu głos wydał mu się straszniejszy niż nóż.
Oj Stiles, mam nadzieje że Nathan nic mu nie zrobi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   13/2/2014, 18:04

merllo napisał:
Stiles w takim stanie nie prowadź!
Swoją drogą co z karetką? Bo raczej wątpię że pomógł jej wstać i pojechał na imprę...brakowało mi tego i oczywiście reakcji szeryfa który dowie się do czego o mało nie doprowadził jego syn.

Uch...
Oczywistą oczywistością jest, że Stiles nie zostawił tej dziewczyny samej Razz Musiał się upewnić, że dotrze bezpiecznie do szpitala, choćby miał z nią iść kilka kilometrów na nogach w ogromną ulewę. Oj... xD Z Szeryfem się jeszcze nie widział Wink

merllo napisał:
Ciekawe co to znaczy?
Kto go ściga? Dlaczego?

Wszystko się wyjaśni
Wiem nawet jak te sceny powinny wyglądać xD

merllo napisał:
Nie ma to jak szczęście ze wszystkich aut na parkingu wybrać furę syna szeryfa haha...

Patrząc na to w ten sposób...   

merllo napisał:
Oj Stiles, mam nadzieje że Nathan nic mu nie zrobi

Może mu z początku trochę grozić, ale nie wyrządzi mu żadnej krzywdy Smile Nathan ma bardzo dobre serce Wink

Dziękuję za komentarz
Buziaczki ;33333333333333
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: The Disir - komentarze   Today at 12:33

Powrót do góry Go down
 
The Disir - komentarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Twórczość :: Opowiadania :: Komentarze-
Skocz do: