IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ławka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Beacon Hills
Stały Bywalec
Stały Bywalec


Liczba postów : 99
Punkty : 285
Join date : 14/08/2014

PisanieTemat: Ławka    4/9/2014, 21:54

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kotna
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 284
Punkty : 10
Join date : 25/04/2014
Age : 21

Beacon Hills
Imię i nazwisko:
Wiek:
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Ławka    6/9/2014, 22:34

To była okropna noc. Jackson wraz z paroma jego znajomych z drugiego liceum, urządził imprezę. Była wyjątkowo głośna, mnóstwo muzyki, i cała masa obcych ludzi, która w opinii Lydii za dużo sobie pozwalała. Ale gdy próbowała mu to delikatnie zasugerować, on powiedział aby przestała się sztywno zachowywać.
Chwilami miała dość nastawienia Jacksona, ale rzadko kiedy mu to okazywała. On chciał po prostu pięknej, rozrywkowej dziewczyny, z którą mógłby przyjemnie spędzić czas. Nie musiała być inteligentna. A już szczególnie nie znosił przemądrzałych dziewczyn. Lydia udawała jego wymarzony typ. Nie zawsze czuła się z tym dobrze, ale tłumiła to w sobie.
W tej chwili jednak potrzebowała samotności. Tak więc wybrała się do parku. Lubiła to miejsce. Wysokie drzewa rzucające przyjemny cień, w upalne dni, zapach kwiatów i to uczucie oderwania od szarej rzeczywistości.
- Cholera! Cholera!
Właśnie gdy usiadła na ławce usłyszała ten nieznajomy głos. Zerknęła w stronę, z której dobiegał. Na ławce nieopodal siedziała drobna blondynka w jasnofioletowej bluzie. Patrzyła z irytacją na ekran komórki.
Lydia natychmiast zauważyła sporą torbę podróżną i plecak stojący na ławce.
Podeszła do nieznajomej.
- Jesteś tu nowa? - zagadała, dość miłym jak na siebie tonem.
- Tylko przejazdem. Kompletnie nie znam miasta - odparła dziewczyna - Mój chłopak miał tu po mnie przyjechać, ale nie odbiera.
- Nie znasz adresu? - spytała Lydia, siadając na wolnym kawałku ławki.
- Wiem tylko, że ten kolega nazywa się Jackson.
Lydia spojrzała na nią z zaskoczeniem.
- Twój chłopak to nie przypadkiem James Conolly?
Dziewczyna uniosła brwi ze zdziwieniem
- Skąd to...
- Bo mój chłopak nazywa się Jackson i przedstawił mi Jamesa wczoraj. Pamiętam, że powiedział "Szkoda, że Maggie przyjedzie dopiero rano"
- Tak miał mnie na myśli - odparła Maggie.
- Zaraz zadzwonię do Jacksona i się przekonamy.
Wyciągnęła komórkę i po dłuższej chwili jej chłopak odebrał.
- Halo - wybełkotał z trudem.
- To ja - rzuciła rzeczowo Lydia.
- Hej skarbeńku. Szkoda, że nie zosta...łaś. Cuuudowna imp...eza.
Przeszło ją nieprzyjemne przeczucie.
- Piłeś? - zapytała ostrym tonem.
Beknął i po chwili odpowiedział.
- Kilka piw.
- Czyli ile?
Gdy tylko wymienił liczbę miała ochotę natychmiast pójść i zrobić mu karczemną awanturę. Znowu to samo.
Miała tego dojść.
- A jest u ciebie James Conolly.
- Tak, ma potwornego kaca - odpowiedział Jackson - Muszę kończyć - dodał i rozłączył się.
Lydia spróbowała zachować opanowanie.
- Pili? - spytała Maggie, wstając z ławki.
- Twój chłopak ma kaca, a mój przesadził z ilością.
- Jak on... - zaczęła dziewczyna.
- Zachowaj to na później - rzuciła Lydia - Zaprowadzę cię, dobrze? A potem pokaże gdzie możesz cię zatrzymać, bo dom Jacksona jest raczej w kiepskim stanie.
- Okej, dzięki.
Gdy już Maggie uporała się z bagażami, komórka Lydii nieoczekiwanie zadzwoniła.
- Słucham? - rzuciła po słuchawki.
- Lydio, to ja.
- Dzień dobry, pani Whittemore - przywitała się i gestem pokazała Maggie gdzie skręcić.
- Jackson nie odbiera komórki ani telefonu domowego. Możesz mu przekazać, że za jakąś godzinę wrócimy, bo konferencje przełożono.
- Oczywiście pani Whittemore. Z pewnością się ucieszy - odparła słodkim tonem i się rozłączyła.
- Chodź musimy się pospieszyć - rzuciła do Maggie - Bo jeszcze twój chłopak załapie się na kazanie pani Whittemore. A ona potrafi być bezlitosna.
I ruszyły wraz z Maggie w kierunku wyjścia z parku.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stilyds.tumblr.com/
 
Ławka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Beacon Hills :: Centrum miasta :: Park-
Skocz do: