IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sacrum&Profanum - komentarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Sacrum&Profanum - komentarze   17/2/2014, 01:54

Hola! Jak wam się podoba?  Embarassed Embarassed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
Nyks
Odwiedzający
Odwiedzający


Liczba postów : 33
Punkty : 0
Join date : 09/11/2013
Age : 32
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   17/2/2014, 03:11

Jak dla mnie bomba zaciekawiło mnie nie powiem zastanawiam się co będzie dalej? Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://valhalla666me.tumblr.com/
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   17/2/2014, 12:14

Dziękuję kochana    
Będzie kilka takich sytuacji, w których nie będziemy umieli odróżnić tego co jest wytworem chorego mózgu Stilesa, a demonem, który go "posiadł" (jakie to dwuznaczne  ).
No i cieszę się, że się podoba  Embarassed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   17/2/2014, 18:22

Cytat :
nie będziemy umieli odróżnić tego co jest wytworem chorego mózgu Stilesa, a demonem, który go "posiadł" (jakie to dwuznaczne)
Laughing Już za sekundkę przechodzę do właściwego komentarza, ale wybacz, nie mogłam się tu powstrzymać Laughing . Teraz przez ciebie mam ochotę na jakąś małą akcję Stilesa i Nogitsune razem, wiesz Razz ? To też mógłby być koszmar, aww *rozmarza się, wyobrażając sobie dwóch Dylanów*.. nie miałabym nic przeciwko
(dla kogo koszmar, dla tego koszmar, biedny Stiles Razz )

A zaczynając już prawdziwe komentowanie...
YAAAAAAAAAY!! Jednak napisałaś coś tu i to jak GENIALNIE cheers cheers !!
Zdecydowanie uwielbiam wątki psychologiczne :Rolling Eyes: ! A tutaj przedstawiłaś to naprawdę, naprawdę dobrze - Stiles nie ma pojęcia, co się dzieje naprawdę, a co nie; jego własne odbicie z niego drwi; Derek się o niego martwi (btw, on widział, jak Stiles się szamocze po pokoju czy tylko, jak krzyczy przez sen??) - czyli wszystko, co tygryski lubią najbardziej  

Z tego, co napisałaś w notce autorskiej, wnioskuję, że teoretycznie sytuacja z demonem została zażegnana, a Stiles cierpi na PSTD ? Czy nadal jest opętany xD?

Cytat :
- Stiles?
- Derek?
- Co robisz w szafie?
He's coooooomiiiiiing ooooooooout of it Laughing Laughing !

Cytat :
Właściwie nie chciał nikogo. Czy to było takie trudne do zrozumienia? Od czasu badań w szpitalu preferował długie samotne godziny z pizzą w dłoni i jego ulubionym Star Trekiem, oglądanym w kółko na Netflix. Wolał po szkole od razu wracać do domu, a w szkole przerwy przesiadywać w bibliotece, albo, co było strasznie upokarzające, w toalecie, na której drzwiach wielkimi, czarnymi literami napisane było Scott + Allison i obok narysowane, koślawe serce. Niżej upaść już nie mógł.
Moje biedne maleństwo Crying or Very sad .. Nic dziwnego, że po czymś takim postanowił się odciąć i być sam. Każdy chciałby taką diagnozę przetrawić w samotności, a nie być zmuszonym do ciągłego udawania, że wszystko jest w porządku i zasłaniania humorem faktu, że się rozsypuje ;/. Albo, gorzej, do ciągłego znoszenia pełnych litości spojrzeń innych..

Cytat :
- Wszedłeś oknem? – Popatrzył na niego, gdy ten kiwał głową. – Przez zamknięte okno? – Chciał się upewnić.
- Otwarte – poprawił go Derek.
- Było zamknięte.
- Nie. – Alfa zmarszczył nos wyczuwając w powietrzu smak paniki. –Stiles? – Podszedł do niego powoli.
Nie, nie, nie.
Aw, shit, nic tak naprawdę się nie skończyło, nawet nie może być pewien tego, co robi ;/

Cytat :
Stiles popatrzył na łóżko, później na otwarte okno, a na samym końcu, powoli, bardzo powoli spojrzał na szafę, której drzwi stały otworem, a z lustra wiszącego na jednym skrzydle uśmiechało się do niego upiornie jego odbicie. Puściło mu oczko i patrząc na Dereka, zachichotało jak zakochana idiotka.
Z jednej strony mam ochotę Stilesa w tym momencie przytulić i osłonić przed całym światem (bo serio, rozmowy ze swoimi odbiciami pewnie nie są najprzyjemniejsze ;p), ale z drugiej strony, uwielbiam Nogitsune Laughing . Czy to sprawia, że jestem złą osobą Embarassed ? Ale naprawdę, demon ma osobowość i poczucie humoru xD

Cytat :
Jego wilk zawył na wyzwanie rzucone mu przez człowieka. Mierną istotę, którą mógłby zmiażdżyć jednym ruchem. Wystarczyło mocniej przycisnąć ramię do jego gardła, przytrzymać kilka sekund dłużej. Ukazać swoją wyższość, swoją pozycję w tym stadzie…
- Derek – Stiles wycharczał, próbując wyswobodzić się spod przyciskającego go do ściany ciała. Powietrze, nie mógł zaczerpnąć powietrza. Wyrzucił dłonie na oślep, próbując odepchnąć od siebie wściekłego wilkołaka.
Jego czerwone oczy zaszły mgłą , zbyt pochłonięty instynktem, by pojąć co robi. Chciał zmiażdżyć kręgosłup temu szczenięciu. Bo tak się robiło w stadzie, neutralizowało się niebezpieczeństwo i zawady. A kulące się pod jego ciałem wilczę, było i jednym i drugim.
Baaaaaaaardzo podoba mi się to, jak przedstawiłaś wydarzenia z punktu widzenia wilka Dereka i jego zwierzęcej strony, bo fakt, Stiles postawił się Alphie, a Alpha nie może przejść nad czymś takim obojętnie.. Co prawda, nie sądzę, by w prawdziwym wilczym stadzie zabijało się szczenięta za coś takiego, raczej tylko potrząsało za futro na karku i dawało nauczkę xDD, ale tutaj to świetnie podkręciło atmosferę zagrożenia i niebezpieczeństwa . Jedna z moich ulubionych scen w rozdziale I love you
(zawsze miałam coś do Dereka dominującego fizycznie nad Stilesem <33)

Cytat :
To było takie łatwe. Poddać się teraz i dać się Derekowi udusić, zabić. Oszczędził by sobie jedynie roboty, a i alfa pewnie byłby zadowolony. Przestał się szamotać i opuścił ręce wzdłuż ciała. Przed oczami zaczęły pojawiać się mu mroczki, więc lekko się uśmiechnął.
Koniec, koniec, koniec.
Crying or Very sad No ..och, bby Crying or Very sad ... Skoro to wszystko jest tym, co pragnie jego podświadomość, bycie zabitym i wybranie łatwego końca, bo to, co go czeka w przyszłości jest gorsze... o matko Crying or Very sad

Cytat :
Stiles smakował to wyobrażenie, pławił się w nim i śmiał radośnie.
A później otworzył oczy i spojrzał w bladą twarz Dereka.
Dereka, który stał przed nim, pokryty krwią i nienaturalnie blady.
Bezradnie patrzył jak upadł przed nim na kolana i próbował zatamować krwawiące rany drżącymi dłońmi. Jego krew była ciemna i gęsta. Derek próbował oderwać ręce od ciała, ale lepka maź nie chciała puścić. Przerażony spojrzał na Stilesa, który oparł się plecami o półki i płytko oddychał.
Właściwie BAMF!Stiles xD. Chociaż nawet nie chcę sb wyobrażać, co musiał przeżyć, gdy zobaczył, że wbił je w Dereka naprawdę ;/.. Znaczy, w halucynacji, ale.. Łapiesz Laughing

Cytat :
- WYNOŚ SIĘ Z MOJEJ GŁOWY! – Stiles złapał się za włosy i szarpnął nimi mocno, próbując odwrócić swoją uwagę od głosu, który rozbrzmiewał w jego głowie.
- Stiles! – Poczuł jak ktoś stara się oderwać jego zaciśnięte dłonie od włosów. – Stiles przestań. – Nie mógł pozwolić wygrać demonowi, nie mógł dać mu tej satysfakcji. Zamachnął się próbując uderzyć i poczuł jak jego pięść ląduje na czymś twardym. Chwilę później doszedł go zdławiony dźwięk. – Cholera. - Jak przez mgłę przebijały się do niego głosy z zewnątrz. – Otwórz oczy, popatrz na mnie. – Znalazł się w mocnym, bezpiecznym uścisku.
Mocna scena. I świetna <3. Stiles nadal jest zagubiony w swojej głowie, a Derek próbuje go z niej wydostać.. Aktualnie, gdyby Stiles miał tak pociągnąć przez kilka miesięcy, to nie zdziwiłabym się, jakby podjął próbę samobójczą ;/

Cieszę się strasznie, że wrzuciłaś tu swoje opowiadanie i nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów, kochana xDD! Wenyyyyyy ! ;********
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   17/2/2014, 20:50

Yatta!!!!!!!!!

Pierwszy rozdział był niesamowity i tak okropnie sie cieszę, że dodałaś własne opowiadanie, że brakuje mi miejsca w pokoju by skakać z radości Laughing Naprawdę Very Happy
Notkę tak jakby połknęłam jednym kęsem, bo zanim się obejrzałam, dotarłam do końca i troszeczkę nad tym boleję.
Nie będę długo cierpieć, co ?? Embarassed

Black Rebel pisze: ( wybacz, wybacz, ale w obecne chwili nie działa mi opcja cytatu * przeprasza * )
- Stiles?
- Derek?
- Co robisz w szafie?
- Co robisz w moim pokoju? – Odpowiedział pytaniem na pytanie.

Komediowo ci wyszła ta scena. Podoba mi się Razz Wprowadza luźniejszą atmosferę ( przypomina mi taką, jaka panuje w serialu xD ) do rozdziału, która ze zdania na zdanie nagle podkręca obroty ^.^

Black Rebel pisze:
Właściwie nie chciał nikogo. Czy to było takie trudne do zrozumienia? Od czasu badań w szpitalu preferował długie samotne godziny z pizzą w dłoni i jego ulubionym Star Trekiem, oglądanym w kółko na Netflix. Wolał po szkole od razu wracać do domu, a w szkole przerwy przesiadywać w bibliotece, albo, co było strasznie upokarzające, w toalecie, na której drzwiach wielkimi, czarnymi literami napisane było Scott + Allison i obok narysowane, koślawe serce. Niżej upaść już nie mógł.

Moje biedactwo Crying or Very sad
Nie chce pewnie oglądać smutku i litości, malującej się w oczach jego przyjaciół. Pewnie nie chce też ich zamartwiać swoim stanem Crying or Very sad
Derek chce przekonać go by wrócił do stada, dlatego do niego przyszedł??

Black Rebel pisze:
Strach postawił wszystkie włoski na jego karku. To nie mogło znowu się dziać. Groźby jakie wysnuło jego drugie „ja” się nie sprawiły. Nikt z jego rodziny, czy przyjaciół nie umarł. Wszyscy byli cali i zdrowi, więc co teraz się zmieniło?

Właśnie, też się troszkę nad tym zastanawiam Wink

Black Rebel pisze:
Jego wilk zawył na wyzwanie rzucone mu przez człowieka. Mierną istotę, którą mógłby zmiażdżyć jednym ruchem. Wystarczyło mocniej przycisnąć ramię do jego gardła, przytrzymać kilka sekund dłużej. Ukazać swoją wyższość, swoją pozycję w tym stadzie…

Wow, świetnie przedstawiłaś wilka Dereka xD Bardzo lubię ten motyw - dodaje trochę drapieżności i naturalności wilkołakom
Rola Dereka jako Alphy ( do tej pory przeżałować nie mogę, że w serialu stracił ten status TT.TT ) od razu zwraca uwagę Smile

Black Rebel pisze:
Zamknął oczy. Może… Może mógłby, nie, on musi…
Jego dłonie znalazły w stercie ubrań dwa piękne sztylety z rzeźbionymi rękojeściami. Były ciężkie i idealnie wyważone, jakby stworzone dla niego. Uśmiechnął się z czułością.
Wyobraził sobie, że zatapia je w miękkim ciele, przekręca i mocno szarpie, a trucizna ukryta w ostrzach zaczyna rozprzestrzeniać się po organizmie alfy.
Och, jakie te oczy były piękne, gdy błyszczały nie tylko czerwienią, ale bólem i przerażeniem. Stiles smakował to wyobrażenie, pławił się w nim i śmiał radośnie.

I jest Nogitsune
Uwielbiam tego demona – on hipnotyzuje, omamia i dzięki niemu sam Stiles, a także powody jego zachowania oraz nastepstwa, i konsekwencje dodają zastrzyku adrenaliny i podniecenia u czytelnika Very Happy Oczywiście, nie chce żeby Stilesowi się coś przez niego stało, albo nie daj Boże, skrzywdził by swoich przyjaciół. Bardzo źle by to zniósł, ale z drugiej strony napięcie, które temu towarzyszy... och. Nie chcę by się pozbyli Nogitsune Jego zachowanie i sposób w jaki traktuje Stilesa sprawia, że aż drże I love you
Mam się o siebie bać Razz ??

Black Rebel pisze:
- Stiles! – Poczuł jak ktoś stara się oderwać jego zaciśnięte dłonie od włosów. – Stiles przestań. – Nie mógł pozwolić wygrać demonowi, nie mógł dać mu tej satysfakcji. Zamachnął się próbując uderzyć i poczuł jak jego pięść ląduje na czymś twardym. Chwilę później doszedł go zdławiony dźwięk. – Cholera. - Jak przez mgłę przebijały się do niego głosy z zewnątrz. – Otwórz oczy, popatrz na mnie. – Znalazł się w mocnym, bezpiecznym uścisku.

Ta scena mnie rozczuliła. Wzruszyłam się Crying or Very sad

Oceanu weny życzę i oczywiście czekam z niecierpliwością na następny rozdział, kochana Very Happy
Buziaczki ;33333333333333333
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   17/2/2014, 22:53

ars_amandi,
ars_amandi napisał:
Teraz przez ciebie mam ochotę na jakąś małą akcję Stilesa i Nogitsune razem, wiesz Razz ? To też mógłby być koszmar, aww *rozmarza się, wyobrażając sobie dwóch Dylanów*.. nie miałabym nic przeciwko
(dla kogo koszmar, dla tego koszmar, biedny Stiles Razz )

Proszę mi tutaj nie wybiegać w fabułę! Takie rzeczy tajne powinny być, a ty już na starcie na to wpadłaś. Tak, tak. Stiles będzie miał scenę z Nogitsune  . Wiem, że się cieszysz bo i ja się cieszę i mam smaczka na tą scenę :3

ars_amandi napisał:
Derek się o niego martwi (btw, on widział, jak Stiles się szamocze po pokoju czy tylko, jak krzyczy przez sen??) - czyli wszystko, co tygryski lubią najbardziej  

Z tego, co napisałaś w notce autorskiej, wnioskuję, że teoretycznie sytuacja z demonem została zażegnana, a Stiles cierpi na PSTD ? Czy nadal jest opętany xD?

Wszystko od początku, aż do momentu, w którym Stiles rusza w stronę szafy jest prawdziwe.
Cytat :
Zamknął oczy. Może… Może mógłby, nie, on musi…
Widać, że coś nim kieruje, podpowiada, żeby podszedł tam. Ale co jest póżniej?  Czy to demon, czy halucynacje? Hah! Tego wam nie powiem Razz. Wszystko wyjaśni się z czasem.

ars_amandi napisał:

Każdy chciałby taką diagnozę przetrawić w samotności, a nie być zmuszonym do ciągłego udawania, że wszystko jest w porządku i zasłaniania humorem faktu, że się rozsypuje ;/. Albo, gorzej, do ciągłego znoszenia pełnych litości spojrzeń innych..

W momencie kiedy Stiles jest zawsze tym patrzącym na innych, stawiającym swoich przyjaciół ponad siebie, trudno jest mu przyjąć jakąś pomoc. Wszak to zawsze on był tym, do którego wszyscy się udawali, zawsze był pełen humoru i nie do końca szczerej radości, prawda?

ars_amandi napisał:
Baaaaaaaardzo podoba mi się to, jak przedstawiłaś wydarzenia z punktu widzenia wilka Dereka i jego zwierzęcej strony, bo fakt, Stiles postawił się Alphie, a Alpha nie może przejść nad czymś takim obojętnie.. Co prawda, nie sądzę, by w prawdziwym wilczym stadzie zabijało się szczenięta za coś takiego, raczej tylko potrząsało za futro na karku i dawało nauczkę xDD, ale tutaj to świetnie podkręciło atmosferę zagrożenia i niebezpieczeństwa . Jedna z moich ulubionych scen w rozdziale I love you
(zawsze miałam coś do Dereka dominującego fizycznie nad Stilesem <33)

Dziękuję kochana  I love you I love you . Ja też mam słabość do dominującego Dereka i fakt, że przywróciłam mu jego status Alfy, ale tak wydawało mi się lepiej. No bo nie mogę zdzierżyć, że w serialu jest tylko Betą, a jako Alfa może się właśnie tak zachowywać. Jako dominujący samiec w pełnym tego wyrażenia znaczeniu 9if ju noł łot aj min  ).

ars_amandi napisał:

Właściwie BAMF!Stiles xD. Chociaż nawet nie chcę sb wyobrażać, co musiał przeżyć, gdy zobaczył, że wbił je w Dereka naprawdę ;/.. Znaczy, w halucynacji, ale.. Łapiesz Laughing

Łapię i to chyba było jeszcze gorsze, że to halucynacja, bo później wpadasz w rzeczywistość i jesteś dosłownie zmrożony tym co widziałeś, a ten strach pomimo tego, że wiesz, że to tylko ułuda, wciąż w tobie tkwi. I weź się z tego otrząśnij...

ars_amandi napisał:

Aktualnie, gdyby Stiles miał tak pociągnąć przez kilka miesięcy, to nie zdziwiłabym się, jakby podjął próbę samobójczą ;/

Wydaje mi się, że nawet te kilka tygodni mogą doprowadzić do myśli samobójczych. W następnych rozdziałach rzucę nawet światło na te poprzednie tygodnie... Leki, wizyty w szpitalu, odizolowanie... To nasze Słoneczko przygasiło i wprowadziło w depresję.

ars_amandi napisał:
Cieszę się strasznie, że wrzuciłaś tu swoje opowiadanie i nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów, kochana xDD! Wenyyyyyy ! ;********

Dziękuję kochana i cieszę się, że ci się podobało      Embarassed  Embarassed . Kolejne się już tworzą, bo aż mnie palce świerzbią od energii. Very Happy

Akayoru, kochana
Akayoru napisał:
Pierwszy rozdział był niesamowity i tak okropnie sie cieszę, że dodałaś własne opowiadanie, że brakuje mi miejsca w pokoju by skakać z radości Laughing Naprawdę Very Happy
Notkę tak jakby połknęłam jednym kęsem, bo zanim się obejrzałam, dotarłam do końca i troszeczkę nad tym boleję.

Hah! Mam nadzieję, że przy okazji nic sobie nie zrobiłaś  I love you  . Rozdział taki króciutki, bo pierwszy, a nie chciałam od razu was zarzucać toną tekstu (a uwierz, jestem do tego zdolna Razz). A kolejny rozdział już się pisze pisze pisze   

Akayoru napisał:
Nie chce pewnie oglądać smutku i litości, malującej się w oczach jego przyjaciół. Pewnie nie chce też ich zamartwiać swoim stanem

Dokładnie, przecież Stiles zawsze wprowadzał ten humor w paczkę, a tu nagle musiałby radzić sobie z innym traktowaniem. Bo na pewno coś by się zmieniło, nagle to on byłby tym poszkodowanym, tym chorym, zainfekowanym. No i on nie chce, żeby mu to na każdym kroku wypominano, czy żeby inaczej się ludzie wokół niego zachowywali. Dlatego wolał się odciąć zawczasu *chlipa w koncie*

Akayoru napisał:
Wow, świetnie przedstawiłaś wilka Dereka xD Bardzo lubię ten motyw - dodaje trochę drapieżności i naturalności wilkołakom
Rola Dereka jako Alphy ( do tej pory przeżałować nie mogę, że w serialu stracił ten status TT.TT ) od razu zwraca uwagę

Właśnie to chciałam ukazać. Derek jest stworzony by być Alfą. Jest drapieżny i groźny (dla Stilesa). Eh eh, no i Derek! Przecież to takie słodkie, że pomimo tego, że jego wilk uznaje Stilesa za stado, pomimo tego, że i ludzka część Dereka i sam Stiles temu zaprzeczają.

Akayoru napisał:
Nie chcę by się pozbyli Nogitsune Jego zachowanie i sposób w jaki traktuje Stilesa sprawia, że aż drże I love you
Mam się o siebie bać Razz ??

I ja drżę razem z tobą Very Happy. Postać Nagitsune samemu Stilesowi dodaje tej ostrości i smaczku, którą mogę wykorzystać jak mi się podoba. He he he he   . A więc bójcie się Narody!

Akayoru napisał:
Oceanu weny życzę i oczywiście czekam z niecierpliwością na następny rozdział, kochana Very Happy
Buziaczki ;33333333333333333

Bardzo, bardzo cieszę się, że ci się podobało i dziękuję, za ocean weny, który teraz mnie zalewa xD     <3


Ostatnio zmieniony przez Black Rebel dnia 18/2/2014, 11:04, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   18/2/2014, 08:27

Kochana, ale ja nie Jaszka - ja Akayoru Wink xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   18/2/2014, 11:06

Akayoru napisał:
Kochana, ale ja nie Jaszka - ja Akayoru ;)xD
Jaaaaaaaaaaaa ♥ wpadłam w taki paniczny śmiech, że aż czkawki dostałam jak to sobie uświadomiłam. Teraz jest już wszystko dobrze i bardzo cie przepraszam   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   18/2/2014, 20:46

Nie masz mnie za co przepraszać , też się dobrze bawiłam, czytając odpowiedź Laughing *podaje szklankę wody*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyks
Odwiedzający
Odwiedzający


Liczba postów : 33
Punkty : 0
Join date : 09/11/2013
Age : 32
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   19/2/2014, 22:51

Kiedy ukarze się kolejny odcinek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://valhalla666me.tumblr.com/
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   19/2/2014, 22:59

Nadchodzi wielkimi krokami. Może jutro wieczorem, albo trochę później po północy. Wink 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
Jaszka
Ugryziony
Ugryziony


Liczba postów : 324
Punkty : 9
Join date : 30/12/2013
Skąd : W-w

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   20/2/2014, 14:36

Ile my mamy tutaj utalentowanych osób  Surprised 

I widzę, że parę postów wcześniej była już tu o mnie mowa   

Cytat :
- Stiles?
- Derek?
- Co robisz w szafie?
Już na wstępie dobrze się zapowiada ;)Lubię takie humorystyczne wstawki i od razu kojarzy mi się z serialem Wink

Cytat :
Właściwie nie chciał nikogo. Czy to było takie trudne do zrozumienia? Od czasu badań w szpitalu preferował długie samotne godziny z pizzą w dłoni i jego ulubionym Star Trekiem, oglądanym w kółko na Netflix. Wolał po szkole od razu wracać do domu, a w szkole przerwy przesiadywać w bibliotece, albo, co było strasznie upokarzające, w toalecie, na której drzwiach wielkimi, czarnymi literami napisane było Scott + Allison i obok narysowane, koślawe serce. Niżej upaść już nie mógł.
Jej, już chcę go przytulić    bo to takie smutne, że woli w samotności przeżywać to, co przeszedł, niż spędzać czas w towarzystwie z fałszywym uśmiechem na twarzy.

Cytat :
swej glorii i całej okazałości, na środku jego pokoju z trudem utrzymywał maskę spokoju na swej, pokrytej trzydniowym zarostem twarzy.
Mmrr, trzydniowy zarost  :Rolling Eyes: i like it!

Cytat :
Stiles popatrzył na łóżko, później na otwarte okno, a na samym końcu, powoli, bardzo powoli spojrzał na szafę, której drzwi stały otworem, a z lustra wiszącego na jednym skrzydle uśmiechało się do niego upiornie jego odbicie. Puściło mu oczko i patrząc na Dereka, zachichotało jak zakochana idiotka.
To musiało być straszne, ale w pewien sposób puszczenie oczka rozładowuje napięcie Wink

Cytat :
Jego wilk zawył na wyzwanie rzucone mu przez człowieka. Mierną istotę, którą mógłby zmiażdżyć jednym ruchem. Wystarczyło mocniej przycisnąć ramię do jego gardła, przytrzymać kilka sekund dłużej. Ukazać swoją wyższość, swoją pozycję w tym stadzie…
Uwielbiam ten motyw i perspektywę wilka, jest taka inna, z wilczym pazurem Wink

Cytat :
To było takie łatwe. Poddać się teraz i dać się Derekowi udusić, zabić. Oszczędził by sobie jedynie roboty, a i alfa pewnie byłby zadowolony. Przestał się szamotać i opuścił ręce wzdłuż ciała. Przed oczami zaczęły pojawiać się mu mroczki, więc lekko się uśmiechnął.
Koniec, koniec, koniec.
Stiles, nawet tak nie myśl! Don't let go, never give up, it's such a wonderful life.

Cytat :
Dereka, który stał przed nim, pokryty krwią i nienaturalnie blady.
Bezradnie patrzył jak upadł przed nim na kolana i próbował zatamować krwawiące rany drżącymi dłońmi. Jego krew była ciemna i gęsta. Derek próbował oderwać ręce od ciała, ale lepka maź nie chciała puścić. Przerażony spojrzał na Stilesa, który oparł się plecami o półki i płytko oddychał.
Chciałabym taką akcję i do tego reakcję Stilesa    wiem, jestem okrutna.

Cytat :
- Koci koci łapci –zamruczał demon. -  Zabawmy się życiem naszej zabawki.
Demon ma poczucie humoru  Laughing i pokazuje charakterek, już nie pierwszy raz.

Cytat :
- WYNOŚ SIĘ Z MOJEJ GŁOWY! – Stiles złapał się za włosy i szarpnął nimi mocno, próbując odwrócić swoją uwagę od głosu, który rozbrzmiewał w jego głowie.
Od razu mam przed oczami ten moment:



Cytat :
- Derek – sapnął i w panice zaczął sprawdzać jego tors i klatkę piersiową w poszukiwaniu ran i krwi.
Położył dłonie na zarośniętych policzkach i z ulgą spojrzał w zielone oczy. Był cały, nic mu się nie stało. To były tylko chore halucynacje. Oparł głowę o czoło alfy i głęboko westchnął.
Chore halucynacje.
Z jednej strony ten fragment jest taki przygnębiający, bo w końcu Stilesowi zacierają się granice i jest zagubiony, ale jednak z drugiej strony, co zresztą przeważa, ta scena jest so sweet i czuję się, tak jakbym zobaczyła słodkiego szczeniaczka.



Bardzo cieszę się, że zdecydowałaś zamieścić na forum opowiadanie, a nie np. chować je w szufladce przed światem Wink   (ja na liście widzę same plusy, minusów nie ma), bo przyjemnie się czyta, wykorzystałaś i zrealizowałaś ciekawy pomysł, wiec na pewno czekam na więcej  Very Happy 
Weny wielkiej i niezmierzonej, jak ocean!
xoxo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   21/2/2014, 22:07

Jaszka napisał:

Mmrr, trzydniowy zarost  :Rolling Eyes: i like it!
Gdyby Derek posiadał definicje na pewno to by się w niej znalazło Very Happy





Jaszka napisał:
Uwielbiam ten motyw i perspektywę wilka, jest taka inna, z wilczym pazurem

Właśnie o to w tym chodzi. Chcę pokazać, że część wilcza nie zawsze jest neutralna, czy integralna z ludzką cząstką. No alfa zawsze ma mocniejsze instynkty niż inne wilki w stadzie Very Happy

Jaszka napisał:
Bardzo cieszę się, że zdecydowałaś zamieścić na forum opowiadanie, a nie np. chować je w szufladce przed światem  (ja na liście widzę same plusy, minusów nie ma), bo przyjemnie się czyta, wykorzystałaś i zrealizowałaś ciekawy pomysł, wiec na pewno czekam na więcej 
Weny wielkiej i niezmierzonej, jak ocean!

Dziękuję, dziękuję, dziękuję !

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   22/2/2014, 11:02

Yaaaaaaaaay, kolejny rozdział jest wstawiony cheers !

Cytat :
Stiles podskoczył i próbował zakryć dłonią gardłowy chichot, który wyrwał się z jego ust. Złamał nos alfie… Złamał nos alfie, którego twarz była teraz pokryta zaschniętą krwią. Fakt, że nos zrósł się od razu nie zmniejszył paniki, która ogarnęła chłopaka. Zachichotał jeszcze raz, brzmiąc jak cholerny pomylony…
- Stiles – zaczął Derek, niebezpiecznie nisko wibrującym głosem.
Muszę mówić, jak bardzo podoba mi się ten fragment :Rolling Eyes: ? Od razu nasuwa mi skojarzenia z psychiatrykiem, ze Stiles jednocześnie kulącym się w kącie i chichoczącym i nawet nie wiesz, jak mi się przez to buzia cieszy xDD. Naprawdę kocham takie wątki i do tego to, że Stiles zdaje sobie sprawę, jak się zachowuje, jest jeszcze dodatkową wisienką na torcie <3
Oczywiście, też mu współczuję, nie to, że cieszę się z jego nieszczęścia jedynie Laughing

Cytat :
Trzy tygodnie wcześniej zdiagnozowano u niego chorobę Picka, co było dosłownie karą śmierci. Ostrze kata zawisło nad jego głową i skutecznie pozbawiło go, jakiejkolwiek radości czy chęci istnienia. Leki, które ładował w siebie non stop otumaniały go, wprawiały w stan na pograniczu melancholii i bawiły się jego zmysłami, neutralizując je, a nawet i czasami ich pozbawiając.
Zdecydowałaś się na własną chorobę, nie tą po jego mamie, tak Smile? Bo w serialu miał FTD, a to jest jedna z odmian FTLD z tego, co kojarzę Wink. W każdym razie, przechodząc do samej fabuły, jestem.. wow pale . Nawet nie mogę sb wyobrazić, jak Stiles musi się.. czuć, gdy wie, że nie ma lekarstwa, że to tylko odliczanie, tak naprawdę, do nieuchronnego końca, a tymczasowe leki, które dostaje, jedynie go otumaniają w ostatnie dni, które mu pozostały...
Teraz mi się zrobiło smutno, świetnie, jesteś winna, bo chce mi się płakać Crying or Very sad Crying or Very sad
Czytałaś "Slipping Away"? To jeden z najsmutniejszych Sterekowych ff, gdzie Stiles ma raka - jak kiedyś myślano, że jego mama miała - i jest opisany cały proces, jak powoli odchodzi i... Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad

Cytat :
Nie miał siły grać szczęśliwego, nie chciał widzieć współczucia i litości w oczach przyjaciół. On, ten który zawsze był punktem, do którego wszyscy zwracali się w momencie ich słabości i kłopotów, nagle stał się ofiarą. Był ofiarą, która poległa w walce nie tylko ze swoim umysłem, ale też i ciałem, które obróciło się przeciwko niemu.
Dokładnie - Stiles zawsze próbował, był silny dla wszystkich wokół i w momencie, gdy to jemu trzeba pomóc, boi się tego, nie chce widzieć litości ;//

Cytat :
To było takie proste, a jednocześnie genialne w swej prostocie. Odchodząc z paczki zmniejszył siłę rażenia, która nastąpiłaby po wybuchy, jakim byłaby jego śmierć. Nie chciał ich ranić, a czuł się jak mina, która odrywa nogi, gdy na nią wejdziesz.
(...)
Stiles chciał by jego ostatnie tygodnie życia, pozostały w pamięci ojca szczęśliwe i pełne roześmianego i normalnego syna. Czuł się jak pusta skorupa, trzymając w ręku pizzę i oglądając seriale, ale przed ojcem udawał, że nic mu się jest. Uśmiechał się, żartował i usilnie próbował być tym starym Stilesem, którym nie umiał już być.
Nie, nienienienienienie, wcale tego nie czytam, oh God, wiesz, że właśnie tańczysz na krwawiących resztkach mojego serca?? Crying or Very sad



Cała rozmowa Dereka i Stilesa bardzo mi się podobała I love you . Była przeprowadzona w zgodzie z ich kanonicznymi charakterami, ty doskonale piszesz (mówiłam ci już to, talenciaro :Rolling Eyes: ?), a troska Dereka o Stilesa była bardzo widoczna i... on zrobiłby wszystko, byle Stiles nie umarł, a Stiles... się po prostu poddał, prawda No ?

Cytat :
- Ten krzyk, głośny, przeszywający. – Wplotła palce w włosy i mocno je pociągnęła. Stiles skrzywił się, ale czekał. – Jakby dochodził z głębokiej studni. Ja, ja… - zająknęła się. – Nie mogę go wyłączyć. Trwa i trwa… Woła, prosi o pomoc. Słyszę jak bije pięściami o ściany, jak próbuje się wydostać, ale ja nie wiem co robić. Nie mogę nic zrobić! Mogę tylko krzyczeć razem z nim, ale nie chcę. Tak mu nie pomogę, nie mogę – zachlipała i ukryła twarz za kurtyną splątanych włosów.
- Co to ma wspólnego ze mną? Lydia, o co chodzi? – Coś zaczęło uciskać go w tyłu głowy, jakby strach, jednak odgonił go szybko. Wyrwał drobne dłonie dziewczyny, zaplątane we włosach i mocno je ścisnął. – Kto to jest Lydia, powiedz mi. – Wiedział nim odpowiedziała.
- Ty, Stiles, ty.
O... matko szok . Co się dzieje? Co się dzieje?? Czy Lydia słyszy krzyki, bo Stiles umiera, czy dlatego, że.. on właśnie nie umiera, tylko po Nogitsune część jego została gdzieś uwięziona?? Okay, haha, już nie będę przedstawiać moich teorii, ale zaintrygowałaś mnie ..

Czekam niecierpliwie na dalszy ciąg, skarbie i naprawdę, naprawdę świetnie piszesz i masz bdb warsztat literacki I love you . Plastyczne opisy, wiarygodne, żywe dialogi, to, że dosłownie czuję cierpienie Stilesa Crying or Very sad ... Wenyyyyy, talencie mój xD!! ;***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoibakauke
Stały Bywalec
Stały Bywalec


Liczba postów : 61
Punkty : 4
Join date : 04/02/2014
Age : 24
Skąd : Aoiland

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   22/2/2014, 12:04

zacny tekst *_*
Lubię tego Stilesa i Dereka, lubię motyw demoniczny i ten z przyjęciem ugryzienia. Nie lubię płaczącej i załamanej Lydii bo ona dla mnie jest super silna psychicznie. No ale wiadomo każdemu zdarzają się gorsze dni.
Może duszyczka Stilesa gdzieś powędrowała i dobija się do Lydi tylnymi drzwiami.
Cóż weny życzę i czekam na kolejne rozdziały :*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://myanimelist.net/profile/Senna-chan
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   24/2/2014, 22:42

ars_amandi,
ars_amandi napisał:
Muszę mówić, jak bardzo podoba mi się ten fragment ? Od razu nasuwa mi skojarzenia z psychiatrykiem, ze Stiles jednocześnie kulącym się w kącie i chichoczącym i nawet nie wiesz, jak mi się przez to buzia cieszy xDD. Naprawdę kocham takie wątki i do tego to, że Stiles zdaje sobie sprawę, jak się zachowuje, jest jeszcze dodatkową wisienką na torcie <3
Oczywiście, też mu współczuję, nie to, że cieszę się z jego nieszczęścia jedynie Twisted Evil 

Ja jednak mam nadzieję, że Stiles nie będzie aż tak ześwirowany, żeby kulić się po kontach. Pewnie będzie tak, że bardziej z powodu złego traktowania przez pracowników, będzie się kulił w kącie. Nasze biedne maleństwo :c

ars_amandi napisał:
Zdecydowałaś się na własną chorobę, nie tą po jego mamie, tak ? Bo w serialu miał FTD, a to jest jedna z odmian FTLD z tego, co kojarzę .

Powiem ci szczerze, że dalej się zastanawiam. Może też być tak, ze wrócę do FTD, ale to jeszcze myślę Wink. No i ta choroba objawia się podobnie, a jej skutki uboczne chciałam wykorzystać w s&p.

ars_amandi napisał:
W każdym razie, przechodząc do samej fabuły, jestem.. wow pale . Nawet nie mogę sb wyobrazić, jak Stiles musi się.. czuć, gdy wie, że nie ma lekarstwa, że to tylko odliczanie, tak naprawdę, do nieuchronnego końca, a tymczasowe leki, które dostaje, jedynie go otumaniają w ostatnie dni, które mu pozostały...
Teraz mi się zrobiło smutno, świetnie, jesteś winna, bo chce mi się płakać

Nie płacz *pociesza i głaszcze po plecach*. Próbuję wszystko pokazać z jego strony jak najlepiej, lubię babrać się w takich psychologicznych wątkach, jak widać i czasami gnębię moje postaci (i przy okazji czytelników  ) i wywlekam im flaki (ooops :Rolling Eyes: ). Więcej u mnie zobaczysz narracji niż dialogów, ale jak na razie nikomu ot nie przeszkadza. Stiles musi, żyć z myślą i świadomością zbliżającego się końca, to chyba najokrutniejsze co może spotkać człowieka - oczekiwanie na koniec.

ars_amandi napisał:

Czytałaś "Slipping Away"? To jeden z najsmutniejszych Sterekowych ff, gdzie Stiles ma raka - jak kiedyś myślano, że jego mama miała - i jest opisany cały proces, jak powoli odchodzi i...

Nie, nie czytałam, ale już wrzuciłam na listę ff, które muszę przeczytać. Mówisz, że niszczy psychikę? Hm?? confused confused 

ars_amandi napisał:
Nie, nienienienienienie, wcale tego nie czytam, oh God, wiesz, że właśnie tańczysz na krwawiących resztkach mojego serca??





Napraaaawdę? Feels <3 . Kocham pisać takiego Stilesa. Wciąż kanoniczny, ale pokazany z drugiej strony. I karmię się waszym bólem, nie żartuję. Sama czasami smutam nad tym co napisałam i się za to nie lubię Very Happy


ars_amandi napisał:
Cała rozmowa Dereka i Stilesa bardzo mi się podobała I love you . Była przeprowadzona w zgodzie z ich kanonicznymi charakterami, ty doskonale piszesz (mówiłam ci już to, talenciaro  ?), a troska Dereka o Stilesa była bardzo widoczna i... on zrobiłby wszystko, byle Stiles nie umarł, a Stiles... się po prostu poddał, prawda No ?

Oh *zawstydza się*, ty też talenciara heh <3.  Próbuję jak najbardziej trzymać się ich charakterów, ale nigdy nie wiem na ile mi się to uda. Derek warczący i Stiles próbujący obrócić wszystko w żart? To chyba najgorsze i najlepsze połączenie w całym  serialu.

ars_amandi napisał:
O... matko szok . Co się dzieje? Co się dzieje?? Czy Lydia słyszy krzyki, bo Stiles umiera, czy dlatego, że.. on właśnie nie umiera, tylko po Nogitsune część jego została gdzieś uwięziona?? Okay, haha, już nie będę przedstawiać moich teorii, ale zaintrygowałaś mnie ..

Lydia i jej zdolności banshee! To chyba jedna z najbardziej tajemniczych postaci (zaraz po Nogitsune). Daje tyle możliwości, że aż żal by nie wykorzystać Wink.
Utrzymaj te podekscytowanie, bo nadchodzi następny rozdział. I pamiętaj - nie wierz lisowi. :Rolling Eyes: :Rolling Eyes:  .

ars_amandi napisał:
Czekam niecierpliwie na dalszy ciąg, skarbie i naprawdę, naprawdę świetnie piszesz i masz bdb warsztat literacki I love you . Plastyczne opisy, wiarygodne, żywe dialogi, to, że dosłownie czuję cierpienie Stilesa ... Wenyyyyy, talencie mój xD!! ;**

Ah, oh, eh!      Embarassed Czy muszę mówić, że poprawiłaś mi humor na caaaalusieńki dzień? Nawet nie wiesz jak się cieszyłam. Chodziłam i wszystkim mówiłam, że moje ff się podoba i tryskałam dumą :]. Mój warsztat literacki zawdzięczam latom redagowania gazetki szkolnej, tworzenia własnych opowiadań i wierszy i pisania bajek dla dzieci (mam ich dużo w rodzinie)  study .
Cieszę się, że to co pisze jest wiarygodne i odczuwalne.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję :* :8 I love you  

Aoibakauke,
Aoibakakue napisał:
zacny tekst *_*

hah, dziękuję :3

Aoibakakue napisał:
Lubię tego Stilesa i Dereka, lubię motyw demoniczny i ten z przyjęciem ugryzienia. Nie lubię płaczącej i załamanej Lydii bo ona dla mnie jest super silna psychicznie. No ale wiadomo każdemu zdarzają się gorsze dni.

Stiles i Derek są idealnym pairingiem, który pozwala na popuszczenie wodzy wyobraźni. Szczególnie jeśli chodzi o Nogitsune, czy chorobę Stilesa. Z jednej strony mamy Dereka, który nie chce dać instynktom alfy nad sobą zapanować, a z drugiej strony jest Stiles, chory i otumaniony lekami, który nie chce przyjąć pomocy.
Ukazanie załamanej i słabej Lydii było celowym zabiegiem. Zawsze silna i pełna energii, nagle jest rozedrgana i załamana. Zaszła w niej podobna zmiana jak w Stilesie, ale w jej przypadku nie do końca wiemy o co chodzi.

Aoibakakue napisał:
Cóż weny życzę i czekam na kolejne rozdziały :*

  *zagarnia do siebie wenę i warczy na ludzi* Nie oddam, mooooje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
Dulczamara
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 100
Punkty : 0
Join date : 24/01/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   20/3/2014, 13:11

Więc wygląda na to, że Martyna od dzisiaj będzie czytała wszystko, co związane ze Sterekiem…

Ech… ale już pomijając ten paranormalny fakt, podoba mi się jak zaczęłaś pierwszy rozdział. Derek znajdujący Stilesa w szafie ( mam ten obraz przed twarzą).
Na wstępie: Derek - kontrast Stilesa, twardy nie tylko fizycznie a i psychicznie gość. Silna Alpha, której mnie osobiście brakuje w serialu.  Neutral Tutaj jest pokazany tak, jakim bym go chciała w TW.

Cytat :
- Stiles – głos alfy wibrował nisko i niebezpiecznie.
Och niemal słyszę ten głos, przenikający przez ściany mojego pokoju i dudniący w uszach przez długą chwilę.  Laughing 

Cytat :
To było takie proste, a jednocześnie genialne w swej prostocie. Odchodząc z paczki zmniejszył siłę rażenia, która nastąpiłaby po wybuchy, jakim byłaby jego śmierć. Nie chciał ich ranić, a czuł się jak mina, która odrywa nogi, gdy na nią wejdziesz.
(...)
Stiles chciał by jego ostatnie tygodnie życia, pozostały w pamięci ojca szczęśliwe i pełne roześmianego i normalnego syna. Czuł się jak pusta skorupa, trzymając w ręku pizzę i oglądając seriale, ale przed ojcem udawał, że nic mu się jest. Uśmiechał się, żartował i usilnie próbował być tym starym Stilesem, którym nie umiał już być.

Oj Wy naprawdę lubicie znęcać się nad biednym Stilinskim, ale nie ukrywajmy, "Cierpienia Opętanego Stilesa" zapowiada się o wiele lepiej niż kolejną tandetna komedia romantyczna.  
Stiles pozostaje kanoniczny w tych odczuciach i to mi się podoba ale..ale to taki smutny, załamany Stiles, ukrywający się właśnie w swojej skorupie, starający się odepchnąć od siebie wszystkich by NIKT nie musiał się nim przejmować… Moje maleństwo ;.; Crying or Very sad 

Cytat :
Właściwie nie chciał nikogo. Czy to było takie trudne do zrozumienia? Od czasu badań w szpitalu preferował długie samotne godziny z pizzą w dłoni i jego ulubionym Star Trekiem, oglądanym w kółko na Netflix. Wolał po szkole od razu wracać do domu, a w szkole przerwy przesiadywać w bibliotece, albo, co było strasznie upokarzające, w toalecie, na której drzwiach wielkimi, czarnymi literami napisane było Scott + Allison i obok narysowane, koślawe serce. Niżej upaść już nie mógł.
Niestety, czemu ten fragment musi pokazywać tyle prawdy? Scott rzeczywiście powinien się ogarnąć, rzucić cały świat i biec do Stilesa na siłę starając się pokazać mu, że w tych trudnych chwilach jest przy nim przyjaciel. How dare u Scott McCall!  Mad 
Ale jasne, po co? Nie ma to jak miętolenie się po kątach z Allison i grawerowanie na drzwiach kibla swoich inicjałów. Jakież to ambitne, Scott…  

Sam fakt Stilesa zamykającego się w toalecie....  Crying or Very sad


Hyhy cieszę się że wprowadziłaś Lydię. Dramatyczne końcowa scena, po której zadaje sobie dużo pytań, "co dalej? Co dalej?!", także nie trzymaj nas za długo w niepewności.

Bardzo mi się podoba jak piszesz i lubię dręczyć się razem z twoim Stilesem Embarassed Dlatego czekam na kolejną część i duuużo, duużo weny ci życzę kochana. I love youRazz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATEE91
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 151
Punkty : 0
Join date : 02/03/2014
Age : 25
Skąd : Starachowice/Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   22/3/2014, 12:38

Świetne opowiadanie!!!
Bardzo dobrze odwzorowałaś postacie i dodatkowo te sceny między Stilesem, a Derekiem  I love you 
Ale tak strasznie mi się płakać chciało jak biedaczek mówił o lekach, bólu i chorobie Sad



Zapowiada się mega Very Happy
Tylko proszę powiedz, że to nie koniec i nie porzuciłaś tego opowiadania...



Życzę weny i czekam na ciąg dalszy :*****
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   23/3/2014, 17:33

KATE91,
KATEE91 napisał:
Świetne opowiadanie!!!
Bardzo dobrze odwzorowałaś postacie i dodatkowo te sceny między Stilesem, a Derekiem  I love you 
Ale tak strasznie mi się płakać chciało jak biedaczek mówił o lekach, bólu i chorobie Sad
Dziękuję ,

I nie płakusiaj, jeszcze nie czas. hue hue hue   

KATE91 napisał:
Tylko proszę powiedz, że to nie koniec i nie porzuciłaś tego opowiadania...


Nie, nie porzuciłam. Kolejny rozdział pojawi się w ciągu następnych kilku dni, i nic mnie przed tym nie powstrzyma!Obiecałam dodać następny rozdział w tym tygodniu, ale fizycznie się nie wyrobiłam.



Dziękuję kochana i mam nadzieję, że będziesz czytała dalej :* Razz

Dulczamara,

Dulczamara napisał:
Ech… ale już pomijając ten paranormalny fakt, podoba mi się jak zaczęłaś pierwszy rozdział. Derek znajdujący Stilesa w szafie ( mam ten obraz przed twarzą).
Na wstępie: Derek - kontrast Stilesa, twardy nie tylko fizycznie a i psychicznie gość. Silna Alpha, której mnie osobiście brakuje w serialu.  Neutral Tutaj jest pokazany tak, jakim bym go chciała w TW.

Oj wszystkim podoba się ta scena, a i u mnie zajmuje wysokie scen, które są/będą w S&P. Chciałam dać wam chociaż troszkę tego Stilesowego humorku i rozluźnić napięcie, w które w dalszej części rozdziału się potęguje. No i kto nie lubi Sterekowych scen? One są najlepsze!

Dulczamara napisał:
Oj Wy naprawdę lubicie znęcać się nad biednym Stilinskim, ale nie ukrywajmy, "Cierpienia Opętanego Stilesa" zapowiada się o wiele lepiej niż kolejną tandetna komedia romantyczna.



Może i lubimy, ale popatrz jak ta taktyka działa na czytelnika! Hah, jak coś daje ci profity to czemu z tego nie korzystać? Stiles jest skomplikowaną postacią i pisanie go w trudnych sytuuacjach jest wyzwaniem, ale także i wielką przyjemnością Wink

Dulczamara napisał:

Niestety, czemu ten fragment musi pokazywać tyle prawdy? Scott rzeczywiście powinien się ogarnąć, rzucić cały świat i biec do Stilesa na siłę starając się pokazać mu, że w tych trudnych chwilach jest przy nim przyjaciel. How dare u Scott McCall!  
Ale jasne, po co? Nie ma to jak miętolenie się po kątach z Allison i grawerowanie na drzwiach kibla swoich inicjałów. Jakież to ambitne, Scott…  

Może i Scott próbował, ale tego nie wiemy (jeszcze?). Stiles odrzuca wszystkich bo jego śmierć będzie wielkim ciosem dla jego przyjaciół.

Cytat :
Odchodząc z paczki zmniejszył siłę rażenia, która nastąpiłaby po wybuchy, jakim byłaby jego śmierć. Nie chciał ich ranić, a czuł się jak mina, która odrywa nogi, gdy na nią wejdziesz.

Pomimo tego, że to on jest chory, to on potrzebuje pomocy/pocieszenia, dalej myśli o innych i stawia ich ponad siebie. Trudno mu jest się przestawić na patrzenie na siebie, kiedy zawsze to inni byli dla niego najważniejsi.


Dulczamara napisał:
Hyhy cieszę się że wprowadziłaś Lydię. Dramatyczne końcowa scena, po której zadaje sobie dużo pytań, "co dalej? Co dalej?!", także nie trzymaj nas za długo w niepewności.

Lyds odegra znaczną rolę w S&P, ale wszystko rozwinie się w kolejnych rozdziałach. Ze swoimi umiejętnościami banshee będzie bardzo pomocna, a Stiles będzie potrzebował jej pomocy (nawet jeśli trudno będzie mu to przyznać).





Dulczamara napisał:
Bardzo mi się podoba jak piszesz i lubię dręczyć się razem z twoim Stilesem .Dlatego czekam na kolejną część i duuużo, duużo weny ci życzę kochana.

Dziękuję dziękuję  I love you  I love you  I love you 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   29/3/2014, 23:10

Hm... rozdział przecudowny jak zawsze, ale chyba będę potrzebowała małej rozpiski z aktualnymi wydarzeniami świata przedstawionego dla ułatwienia w czytaniu -> żeby wiedzieć, kto faktycznie żyje, a kto nie Laughing Laughing

A przechodząc już do właściwego komentarza :Rolling Eyes: ...
AWEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE  cheers cheers cheers !!! Wstawiłaś go, wstawiłaś, wstawiłaś i jeszcze jest dedykacja dla mnie, omigosh I love you !!  

I rozdział jest przecudowny, jak już mówiłam ! Naprawdę, naprawdę masz fantastyczny warsztat literacki, bardzo plastyczny, płynny... I love you Shit, stęskniłam się za tym opowiadaniem, musisz mi wybaczyć chaos w komentarzu Laughing
Aww, moje kochanie ;***********

Cytat :
Nie mógł patrzeć na jej łzy. Właśnie dlatego trzymał się z dala od paczki. Sama świadomość, że mógłby doprowadzić swoich przyjaciół do takiego stanu, dołowała go i niszczyła jego życie.
Ech, nasz biedny Stiles Sad... Zawsze, ale to zawsze dołuje mnie, gdy on przedkłada swoich przyjaciół i rodzinę nad siebie i własne samopoczucie Crying or Very sad .. Ale to właśnie nasz Stiles i za to go kochamy - za ten jego altruizm i wręcz agresywną lojalność <3. Chociaż lubię też tę jego złośliwą stronę, bo co jak co, ale od czasu do czasu potrafi być prawdziwym dupkiem i to też jest piękne Laughing

Cytat :
- Przestań płakać – szepnął jeszcze raz.- To nic nie da. Nie przywrócisz mi tym życia. Nie zmienisz tym przeszłości.
Ja naprawdę chcę wiedzieć, kto tu żyje, omg, haha xD. Wtedy mogłabym łatwiej wychwycić sztuczki Nogitsune :Rolling Eyes:
W tej scenie to już byłam święcie przekonana, że Stiles jest duchem xDD
Czy może chodzi o to, że Lydia wyczuwa nadchodzącą śmierć Stilesa z powodu choroby i on stara się to przed nią nadal ukryć Wink?

Cytat :
- Nie, nie mów tak. – Pokręciła gwałtownie głową i odepchnęła się od niego. Patrzyła na niego oczami pełnymi łez, a widok ten po prostu dobijał Stilesa. Jak miał przetrwać to wszystko? Jak miał dać sobie radę z Lydią, Derekiem i wszystkimi innymi? Jak mógł pogodzić się z własną śmiercią?
Stiles, bby, nie godzisz się ze śmiercią, idziesz w stronę światła Razz
A tak na serio, to bardzo podoba mi się, jak Lydia się o niego troszczy I love you . Jedną z rzeczy, które uwielbiam w relacji między nimi, to właśnie ta przyjaźń i bezwarunkowe wsparcie, więź tak silna, jak między bratem i siostrą <333

Cytat :
- On błaga o pomoc! – krzyknęła uderzając się w skroń. – Woła mnie i prosi. Jest zrozpaczony i zagubiony. Nie ma nikogo i został sam. Jak mam mu pomóc, jeśli ty nie pozwalasz mi pomóc sobie? Nie pozwalasz nikomu do siebie dojść.
Kto, kto woła O.o?? Przez te zagadki siedzę jak na szpilkach Laughing . Obstawiam albo Nogitsune, albo to, że jakaś część Stilesa umarła właśnie razem z Voidem

Cytat :
Scott odchodzi od zmysłów, ponieważ twój ojciec po nocach przesiaduje pod twoimi drzwiami z naładowaną strzelbą, ale nie chce nawet słowem powiedzieć mu co u ciebie.
I bardzo dobrze I love you . Większość złych rzeczy, jakie spotkała Stilesa, zdarzyła się przez jego zaangażowanie w sprawy watahy (za co nigdy jeszcze nawet "dziękuję" nie usłyszał, hm ;/.. Ba, najbardziej chyba rozwaliło mnie to, że gdy uratował życie Ethanowi, on poszedł za to podziękować Scottowi, kompletnie ignorując Stilesa z tyłu, praktycznie proszącego o uwagę facepalm ), więc ja tam jestem za opiekuńczością szeryfa, który nie pozwoli już więcej skrzywdzić swojego dziecka <33
Chociaż to może też dlatego, że Stiles nie chce im powiedzieć o swojej chorobie i dlatego poprosił o to ojca No ...

Cytat :
Nie, nie mogli nie żyć. Przecież dopiero co rozmawiał z Derekiem. To było wczoraj wieczorem, prawda? On nie może być martwy. A Peter? Co się stało. Dlaczego ich daty są takie same. Co im się stało?
- Zginęli ratując ciebie, Stiles. – Lydia położyła dłoń na jego ramieniu i odwróciła go w swoją stronę.
Okay, to halucynacja czy oni nie żyją Laughing ? Halucynacja, prawda xD? Bo Stiles rozmawiał z Lydią przy stole, to wszystko zniknęło, a potem wróciło znowu ;D. Uff, haha <3
W każdym razie uwielbiam nawiązanie do najnowszych wydarzeń z serialu, że była bitwa i oni ratowali Stilesa do końca, nawet jeśli miało to kosztować ich życie I love you
Nawet jeśli Peter nigdy w życiu by się nie mieszał w nic, co miałoby jego cennemu życiu zagrozić Laughing . Zawsze bawi mnie to, jak on finały TW (s2, 3A, 3B) spędza albo w bezpiecznej odległości, chowając się za czymś, albo już kompletnie w domu przed TV Laughing

Cytat :
Jej policzki umazane były brudem i krwią. Na skroni miała otwartą ranę, z której ciekła powoli gęsta ropa. Od łuku brwiowego aż po kącik ust ciągnęła się długa, szkarłatna blizna, przecinająca brew i oko, które zaszło bielmem. Jej ubranie było poszarpane, a na szyi widniały podłużne sińce. Nadgarstki miała obtarte aż do mięsa, jakby niedawno była mocno związana – zbyt mocno.
- Lydia… - Chciał przyłożyć doń do jej policzka, ale odskoczyła przerażona. Spojrzał na wyciągniętą rękę i przypomniał sobie o nożu, który wcześniej znalazł.
Teraz celował nim prosto w dziewczynę, jakby zamierzał ją dźgnąć.
- Lydia, to nie tak. – Postąpił krok w jej stronę ale skuliła się ze strachu i osłoniła głowę ramionami. – Nic ci nie zrobię. – Odrzucił ostrzę i uniósł dłonie przed siebie, pokazując, że nie stanowi dla niej zagrożenia. – Obiecuję.
- Obiecywałeś przez cały czas. Mówiłeś, że nic mi nie zrobisz, że potrzebujesz jedynie mojej pomocy. Dlaczego, Stiles? – Popatrzyła na niego załzawionymi oczami. – Dlaczego ja? Co ci zrobiłam? Dlaczego to mnie trzymasz wciąż przy życiu? Myślisz, że to zabawne? Nie ma już nikogo z kim możesz grać w te swoje zagadki. Pamiętasz co ci kiedyś powiedziałam? – Wyprostowała się, a w jej dłoni zabłysło brudne ostrze. Stiles nawet nie widział kiedy podniosłą je z ziemi.
- Nie – szepnął. – Nie pamiętam.
-… Że na koniec zostaniesz sam, Stiles. Nie będzie już nikogo.
Przyłożyła nóż do gardła i powoli po nim przejechała.
Ona myli Stilesa z Nogitsune? To jest z czasów, gdy Void ją porwał, ale ze zmienieniem tego na to, że wszyscy inni zginęli, że Lyds jest ostatnia? I że odmawia bycia dłużej rozrywką i ostatnim towarzystwem Nogitsune!Stilesa?
Czy że Nogitsune daje mu jego własne wspomnienia w halucynacjach, ale przekształca je tak, by go jeszcze bardziej nimi torturować :Rolling Eyes: ? Że osoby w nich nie mówią do Voida, nie obwiniają Voida, ale Stilesa ? Że to on ich wszystkich zabił i teraz został z poczuciem winy i lodowatym szokiem  ?
I like it

Cytat :
Trwało to może minutę, ale już po chwili sięgał po tabletki, które pozwoliły mu się uspokoić, zapomnieć, nie odczuwać.
Musiał dać sobie radę nie wplątując nikogo w tę niebezpieczną grę. Nie pozwoli nikogo skrzywdzić, i sam do tego nie chciałby się przyczynić.
Moje maleństwo Crying or Very sad ... Aż mi się serce łamało, gdy czytałam, jak odciął się od stada, które mimo to nadal nie dawało za wygraną Crying or Very sad Crying or Very sad ...

Cytat :
- To jeszcze nie twój czas, kochanie. Jeszcze chwilka. – Uśmiechnęła się. – Już niedługo – powiedziała i zniknęła.
O rany pale ... Shit, zawsze najgorsze dla moich biednych uczuć są opowiadania, gdzie Stiles jest śmiertelnie chory No ... Nawet nie mogę sb wyobrazić, co on musi czuć, gdy w omamach widzi własną matkę, fuck Crying or Very sad Crying or Very sad
I nie, Stiles, omg, nawet nie waż się poddawać, walcz, no Evil or Very Mad !
C-co to znaczy "już niedługo"?? O.O Jego czas się kończy?? Oh shit, Stiles... Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad ....

Genialny wpis, kochana moja - WENY XD! ;**********
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   30/3/2014, 00:54

ars_amandi napisał:
Hm... rozdział przecudowny jak zawsze, ale chyba będę potrzebowała małej rozpiski z aktualnymi wydarzeniami świata przedstawionego dla ułatwienia w czytaniu -> żeby wiedzieć, kto faktycznie żyje, a kto nie LaughingLaughing[/img]

Jak na razie żyją:
-Stiles
-Derek
-Peter
-Allison
-Lydia
-Scott
-Isaac
-bliźniacy
-Szeryf
no i wszyscy inni, z mniej ważnych. O kimś zapomniałam?  confused 

ars_amandi napisał:
A przechodząc już do właściwego komentarza :Rolling Eyes:...
AWEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE  cheers cheers cheers !!! Wstawiłaś go, wstawiłaś, wstawiłaś i jeszcze jest dedykacja dla mnie, omigosh I love you!!  
I rozdział jest przecudowny, jak już mówiłam ! Naprawdę, naprawdę masz fantastyczny warsztat literacki, bardzo plastyczny, płynny... :serce:Shit, stęskniłam się za tym opowiadaniem, musisz mi wybaczyć chaos w komentarzu Laughing

Awwwww, kochana

Ja po prostu za każdym razem czuję się przez ciebie mega rozpieszczana i aż za nadto doceniana! Dajesz mi więcej endorfin niż czekolada i później chodzę uśmiechnięta jak wariatka, jak czytam komentarze to piszczę i chichram z uciechy :* . Jesteś niesamowita! W sumie oby dwie jesteśmy niesamowite i się z tymi komplementami co rusz próbujemy prześcignąć Very Happy


ars_amandi napisał:
Ja naprawdę chcę wiedzieć, kto tu żyje, omg, haha xD. Wtedy mogłabym łatwiej wychwycić sztuczki Nogitsune :Rolling Eyes:
W tej scenie to już byłam święcie przekonana, że Stiles jest duchem xDD
Czy może chodzi o to, że Lydia wyczuwa nadchodzącą śmierć Stilesa z powodu choroby i on stara się to przed nią nadal ukryć Wink?

Sztuczki Nogitsune? A co jeśli ot nie są sztuczki Nogitsune? A może są? Heh *zaciera ręce*. Nawet nie wiesz jak mi się podoba twoje balansowanie niedaleko prawdy, a jednak daleko. Wspaniałe uczucie - wiedzieć coś, czego inny nie wiedzą...


ars_amandi napisał:

Kto, kto woła O.o?? Przez te zagadki siedzę jak na szpilkach Laughing. Obstawiam albo Nogitsune, albo to, że jakaś część Stilesa umarła właśnie razem z Voidem

... doprawdy wspaniałe uczucie Very Happy


ars_amandi napisał:
I bardzo dobrze I love you. Większość złych rzeczy, jakie spotkała Stilesa, zdarzyła się przez jego zaangażowanie w sprawy watahy (za co nigdy jeszcze nawet "dziękuję" nie usłyszał, hm ;/.. , więc ja tam jestem za opiekuńczością szeryfa, który nie pozwoli już więcej skrzywdzić swojego dziecka <33
Chociaż to może też dlatego, że Stiles nie chce im powiedzieć o swojej chorobie i dlatego poprosił o to ojca No...
Stiles powiedział im o chorobie, ale nie wszystko i tylko tyle, żeby nie wzbudzać ich zainteresowania. Jednak to, że się odciął skutecznie ich przyciągnęło i zwróciło uwagę, której Stiles nie chciał. Derek wie, Lydia wie.Wszyscy wiedzą co mu jest, a on właśnie dlatego nie chce ich widzieć. Boi się współczucia i litości i tego, że będą go jakoś inaczej traktować. Nie jest przyzwyczajony do opiekuńczości, czy zainteresowania swoją osobą.

ars_amandi napisał:

Okay, to halucynacja czy oni nie żyją Laughing? Halucynacja, prawda xD? Bo Stiles rozmawiał z Lydią przy stole, to wszystko zniknęło, a potem wróciło znowu ;D. Uff, haha <3
W każdym razie uwielbiam nawiązanie do najnowszych wydarzeń z serialu, że była bitwa i oni ratowali Stilesa do końca, nawet jeśli miało to kosztować ich życie I love you

Halucynacje, ale zaczynasz balansować daleko daleko od przyszłej fabuły i to mi się podoba.




ars_amandi napisał:
O rany pale... Shit, zawsze najgorsze dla moich biednych uczuć są opowiadania, gdzie Stiles jest śmiertelnie chory No... Nawet nie mogę sb wyobrazić, co on musi czuć, gdy w omamach widzi własną matkę, fuck Crying or Very sadCrying or Very sad
I nie, Stiles, omg, nawet nie waż się poddawać, walcz, no Evil or Very Mad!
C-co to znaczy "już niedługo"?? O.O Jego czas się kończy?? Oh shit, Stiles... Crying or Very sadCrying or Very sadCrying or Very sad....

Zawsze, ale to zawsze to są najgorsze opowiadania i nawet nie wiesz, jak ciężko mi jest, żeby nie spaść na stronę całkowitej deprechy w czasie pisania S&P. Po napisaniu tego rozdziału byłam "niedożycia" przez kilka dni. Stiles jest postacią, która idealnie cierpi, (okrutne) i można z nim zrobić wiele, wiele rzeczy, które w przypadku innych postaci TW, już nie wyszły by tak dobrze. Coś w nim, nie wiem, może beztroska, którą maskuje wszelkie problemy, ironia, która jest jego "jedyną bronią", przeszłość, która nie do końca jest jasna... To daje psychologiczne pole do popisu.
Może nie jestem taką znawczynią jak ty, ale wydaje mi się, że umiem go zrozumieć i pokazać z prawidłowej strony jego zachowania.


Dziękuję koooooochana, że usłyszałam od ciebie tyle miłych słów. Nawet nie wiesz, ale zawsze czekam na twój komentarz z wyczekiwaniem Razz


P.S. widziałaś? widziałaś video, które dodałam do S&P? No mówię ci, idealnie do Sacrum&Profanum <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
KATEE91
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 151
Punkty : 0
Join date : 02/03/2014
Age : 25
Skąd : Starachowice/Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   9/4/2014, 15:46

Napisałam długi komentarz i mi się skasował   Dlatego wybacz, że teraz będzie krótszy. I przepraszam, że dopiero teraz komentuje :****

Co do samego wpisu to oczywiście świetny Very Happy
Ta wizja Stilesa poprzedzona bólem głowy to po prostu przerażająca. Mam nadzieję, że się nie spełni i Stiles nie zostanie na koniec całkiem sam :(I ostatnie słowa Lydii, wow. Świetnie to rozegrałaś!
Biedny Stiles, tak się męczy w samotności, bo nie chce skrzywdzić przyjaciół. Ale tak naprawdę nie widzi, że właśnie w ten sposób wyrządza im jeszcze większą krzywdę :(I szeryf koczujący pod drzwiami sypialni syna ze strzelbą?  Surprised Normalnie szok.
I Claudia. Halucynacja, prawda? I co to miało znaczyć, że już niedługo, co? Nie wolno mordować Stilesa.




Jeszcze raz świetny wpis. Weny :************

PS: Jakbyś miała ochotę i chwilkę to zapraszam do moich opowiadań  Embarassed 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sacrum&Profanum - komentarze   Today at 21:19

Powrót do góry Go down
 
Sacrum&Profanum - komentarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Twórczość :: Opowiadania :: Komentarze-
Skocz do: