IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 3x18 - Riddled

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Na ile oceniacie odcinek?
1
0%
 0% [ 0 ]
2
0%
 0% [ 0 ]
3
0%
 0% [ 0 ]
4
0%
 0% [ 0 ]
5
0%
 0% [ 0 ]
6
8%
 8% [ 1 ]
7
0%
 0% [ 0 ]
8
0%
 0% [ 0 ]
9
8%
 8% [ 1 ]
10
83%
 83% [ 10 ]
Wszystkich Głosów : 12
 

AutorWiadomość
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: 3x18 - Riddled   11/2/2014, 09:13

Okay, po raz pierwszy nie napiszę pełnej recenzji, bo... aktualnie nie jestem w stanie. To był najlepszy odcinek TW od samego początku serialu (i to właśnie sprawia, że wzdycham smętnie na fakt, że to nie Stiles jest głównym bohaterem, tylko Scott.. Scott byłby idealnym wspierającym). Gdy się skończył, byłam święcie przekonana, że mi się coś zacięło i gdzie jest reszta, the fuck?? A potem spojrzałam na dół i.. pełne 41 minut upłynęło. Co.

Dosłownie miałam wstrzymany oddech na wszystkich scenach, chciało mi się płakać przy szeryfie i Stilesie, przy Scotcie i Stilesie... ogólnie przy Stilesie na początku, okay Laughing ? I jestem ciekawa, czy ta choroba jego mamy jest tylko iluzją tego kitsune czy Stiles jest chory naprawdę i to nie ma nic wspólnego z opętaniem?

I... omg, ale demon!Stiles. Dostaliśmy demon!Stilesa Surprised ... Lol, jakbym czytała własne opowiadanie Laughing ! Najpierw opętanie, potem demon o jego twarzy xD. Jakoś tak się tego spodziewałam, jak odezwał się tym słodkim głosem, zdejmując bandaże, ale wcześniej.. kompletny szok. I to, jak Dylan to gra...

JEZU, JAK DYLAN GRA. DAJCIE DZIECIAKOWI OSCARA. TERAZ.
I szczerze? Jak za kilka, kilkanaście lat Dylan będzie miał tego Oscara, to chyba będę najmniej zdziwioną osobą na świecie. Porównajcie jego grę np. z Posey'em. Posey jest w porządku, ale jego emocje... widać, że nie są prawdziwe, nie odczuwa się tego przez ekran. Dylan zrobił ze Stilesa komediowy element serialu, przerażonego nastolatka i demona i to wszystko jest autentyczne. Ktoś powiedział, że wybitnego aktora poznaje się po tym, że gra oczami. I Dylan to robi. Aw, shit, my talented cookie <3...

Btw, odpowiedzią na tę zagadkę, "Co każdy człowiek ma i nie może stracić" jest CIEŃ. Zastanawiam się, o co chodzi. Że ten demon jest cieniem Stilesa? Bo przypomniało mi się TVD i jak Silas nazwał Stefana "My shadow self"... Hm, interesujące...

I, wait. Czyli gdyby Stiles nie został opętany, to porażenie prądem w tej elektrowni by go zabiło.
Cholera. Po raz pierwszy mam ochotę zamordować Barrowa i po części Kirę, bo Stiles leżałby tam martwy pod swoim namagnetyzowanym kijem Evil or Very Mad !

O, i miałam pochwalić Lydię, jej moce wreszcie zaczynają wychodzić poza sam krzyk w stylu: "Wiem, że coś się stanie, ale nie wiem, co i gdzie", tylko dają wskazówki :Rolling Eyes: . Naprawdę fajny wątek xD

A mama Kiry (btw, skoro ona też jest kitsune, co było do przewidzenia, i to tym dobrym, to czemu nie uświadomiła normalnie córki już w dzieciństwie, tylko chowała ją w jakiejś tajemnicy jak Argentowie Allison -.-? Wychodzi na to, że Jeff przepisuje wszystko z Allison na Kirę ;/..) niech lepiej trzyma swoje łapska od ciała tego "niewinnego chłopca", okay?? Nie obchodzi mnie, ze Stiles jest opętany (KOOOOOOOOOOOCHAM TEN WĄTEK I KOCHAM DEMON!STILESA <3), jeśli ruszy choćby jeden nażelowany włosek na jego głowie... Mad

I skoro już jesteśmy przy Allison, to mam wrażenie, że z nią też jest coś nie tak . Czyżby ta gadka Japończyka o konieczności zabicia własnej córki w razie czego była, hm, foreshadowingiem :Rolling Eyes: ? Jeff zawsze ma paru Big Bads w sezonie (wataha Alph i dopiero potem Jennifer; Kanima, Matt, Gerard), więc zakładam, że Allison też może być jednym z nich. Jakoś niespecjalnie się Stilesem przejęła (chociaż wg mnie ona od s1 go toleruje tylko dlatego, że jest bff Scotta), miała te dziwne wiadomości na skrzynce, jej halucynacje były pełne przemocy na początku, ma w rodzinie schizowe przypadki (Gerard, Kate), wyłączyła telefon na czas zaginięcia Stilesa, mimo że normalnie tego nie robiła..

O, i brawa dla merllo, bo rozgryzła to, że Stiles nie został porwany, tylko walczył sam ze sobą w umyśle o kontrolę !

*le sigh* Nogitsune!Stiles jest taki... pewny siebie I love you . I nawet całkiem słodki, jak tak od niechcenia wyłączył ten prąd podczas badania i sobie poszedł na luzie. My second bby <3

A.. Papa McCall zyskał u mnie punkty za znalezienie Stilesa <333333333. Wreszcie go polubiłam w miarę xD

2726383967353 na 10 I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
merllo
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 215
Punkty : 1
Join date : 11/11/2013
Age : 26
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   11/2/2014, 14:26

Aaa.....! zgroza GDZIE RESZTA ODCINKA!? ja się pytam. Co tak mało? czuje wewnętrzny niedosyt i chyba nie wytrwam tygodnia...to mordęga tyle czekać.
Jeśli chodzi o ocenę odcinka to daje 10 choć według mnie skala jest za mała bo ten odcinek był fenomenalny( najlepszy ze wszystkich odcinków Teen Wolf) powinien dostać 100000.... Smile

No to zaczynamy:

-Moment gdy Scott odbiera telefon od Stilesa i to jego przerażenie i strach o przyjaciela :(chciałam go przytulić    A Stiles z tym swoim nie dzwoń do mojego ojca nie informuj go? Wiadomo nie chciał go martwić ale...? Gdy jesteś przeświadczony że zginiesz to raczej chcesz rozmawiać z rodziną-> ostatnie pożegnanie i te sprawy tu tego nie widziałam co było podejrzane.

-Scena Lydi i Aidana   gdy zdjął spodnie a potem zamierzał się pociągnąć dalej tok akcje mr.... Very Happy(lubię ich jako parę)

-Jeśli chodzi o spotkanie w pokoju Stilesa to hy... jak oni tam wleźli? Bo spodziewam się że szeryfa nie było w domu( skoro powiadomili go później) więc jakim cudem tam weszli? Wszyscy mają klucze do domu szeryfa? Bo nie podejrzewam by Lydia wdrapywała się tam przez okno facepalm 
Jeśli zaś chodzi o poszukiwania jakie przeprowadzała wraz z wilkołakiem w pokoju Stilesa -> podoba mi się że rozwija swoje moce i w ogóle ale zastanawia mnie jeden szczególik
Nemeton narysowany przez nią sama  i oprawiony w ramkę stał sobie od tak w pokoju Stilesa( ja wiem kochał  się w niej i w ogóle ale to dziwne) może to swoista wskazówka jak pozbyć się demona. Od tego się zaczęło od tego się skończy?

- Mama Kiry ma te same moce co córunia? No kto by się spodziewał? :DW końcu po kimś musiała to odziedziczyć, zastanawia mnie tylko czy ojciec Kiry wie? Lub czy jest taki sam?

-Kyle McCall zyskał w moich oczach. Wielki + się należy.

- Allison śpi sobie w najlepsze gdy wszyscy szalenie poszukują Stilesa. Wyłączony telefon? WHAT? No kto w dzisiejszych czasach tak robi? Coś jest na rzeczy. A może są dwa demonki?

-Jeśli mowa o samym zaginonym to aż chce mi się krzyczeć a nie mówiłam!Very Happy
Biedny, biedny Stiles. Tak strasznie mi go żal. Bał się przeogromnie i ta zakrwawiona noga w sidłach oh...
Demoniczna strona jego osobowości po prostu super! Zagrał to idealnie-> ukłony za to i oklaski.
Z tego co widzę to właśnie demon przejął kontrolę. Mam nadzieje że nie skończy się to tragedią.

-Gdy był już w szpitalu  to badanie lekarskie i podejrzenie ojca o chorobę psychiczną odziedziczoną po matce. Jak można tak dowalać szeryfowi, przecież został mu tylko syn Sad
A rozmowa Scotta i Stilesa ->to było takie wzruszające i w tym momencie wyglądali jak 100% bracia.

-Derek mam wrażenie że przejął trochę zadań Stilesa-> to on wciela się teraz w detektywa i chce odkryć prawdę Smile
Choć denerwują mnie jego motywy-> gdy rozmawiał w poczekalni z Alphą to powiedział ze zmienił swój pogląd na świat po rozmowie z matką( to ona na niego wpłynęła) Synek mamusi-> wolałabym by to on SAM zmienił nastawienie bez niczyich naprowadzań-> by sam odkrył że tak należy postępować -> być dobry, chronić słabszych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paramore
Stały Bywalec
Stały Bywalec


Liczba postów : 55
Punkty : 0
Join date : 04/02/2014

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   11/2/2014, 19:48

Umarłam gdy odcinek się skończył..Chcę dalej! Mnie ciekawi, czy osobą, która jest w stanie powstrzymać Nogitsune to Kira? Ją miała matka na myśli? Och tyyle pytań! A do odpowiedzi jeszcze tydzień;o
Co do sceny pomiędzy Stilesem i Scottem w szpitalu to w 200% popieram, że była urocza! I to jak na nich ich rodzice spojrzeli *.*
Lydia nie musiała się wdrapać przez okno, mógł ją Aiden na barana wziąć xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
merllo
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 215
Punkty : 1
Join date : 11/11/2013
Age : 26
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   11/2/2014, 20:05

Paramore napisał:
Lydia nie musiała się wdrapać przez okno, mógł ją Aiden na barana wziąć xD

Lydia ,Lydia Martin na barana wdrapująca się do Stilesa ciemną nocą?
Eeee.... nie wyobrażam sobie tego Smile
Bardziej prawdopodobne było by to że Aiden sam się tam wdrapał a potem od wewnątrz otworzył jej drzwi frontowe Smile
O Alphie nie mówię nic bo jako najlepszy przyjaciel ma prawo mieć klucze szczególnie jeśli Stiles posiada klucze od domu McCallów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jeffster85
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 108
Punkty : 62
Join date : 17/01/2013
Age : 31
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   11/2/2014, 23:27

10 to zdecydowanie zbyt niska ocena odcinka powinno być miliard tryliardów, ale co ja mówię to też by nie wystarczyło.
Słów mi brakuje żeby opisać jak bardzo fenomenalny to był odcinek. Dalej zbieram szczękę z podłogi. Stiles i jego telefony do Scotta, normalnie cała roztrzęsiona byłam i połowę paznokci straciłam od obgryzania... ale warto było, gra Dylana czapki z głów and the Oscar goes toooo Dylan O'Brien, coś przepięknego. Kyle nienawidziłam Cię wcześniej przyznaje się otwarcie, ale teraz Cię człowieku kocham i będę wielbić i składać pokłony Twej zacnej osobie do końca mych dni, znalazłeś go i uratowałeś <3 Lydia też miała bardzo dobre wskazówki od tych głosów, biedna ona jest, tak wszystko słyszeć, słyszeć cierpienie Stilesa i nie móc nic z tym zrobić... ja bym się zadźgała chyba na jej miejscu. Kira odkrywa u siebie coraz to nowe zdolności widzę, mam nadzieję że nie będzie tą która zgładzi Stilesa. Sentymentalna rozmowa Scotta i Dereka zdecydowanie na plus. Allison i jej cholernie dziwne nagrania na skrzynce głosowej.... o co w tym chodzi? Dobrze że ojciec Kiry to przetłumaczył, ale w jaki sposób to się znalazło u niej na telefonie a przede wszystkim w jakim celu? Scena Scotta i Stilesa przed badaniem i całe zamartwianie się i desperacka próba ocalenia syna przez szeryfa... serce mi się łamało jak dowiedział się że ma identyczne objawy jak jego żona. Scott i jego łezka płynąca z oka, moje serce jest w miliardach kawałeczków w tej chwili, jak zabijecie mi Stilesa to wy zginiecie, przygotujcie się na to bo macie to jak w banku. Badanie rezonansem, ten okropny dźwięk... i cień... ten straszny zniekształcony cień który później przybrał wyraźną postać i przejął kontrolę nad Stilesem ;/ Czy tylko mi scena jak cień przejmuję kontrolę nad Stilesem skojarzyła się z Alarickiem i alter ego również w rezonansie magnetycznym? Very Happy Swoją drogą mroczna część Stilesa jest tak pociągająca że ahhh <3 W jaki sposób matka Kiry kontroluje Oni? Skąd zna ten cień? Trzymam kciuki żeby udało się uratować Stilesa, jak się dowiedziałam że ma tą Atrofię, nawet nie jestem w stanie opisać co w tedy poczułam bo mi ręce drżą. Dobrze wiedzieć że mimo tego co się z nim dzieje jest w stanie myśleć o obronie najbliższych mu osób <3 NIE ZABIJAJCIE STILESA !!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoibakauke
Stały Bywalec
Stały Bywalec


Liczba postów : 61
Punkty : 4
Join date : 04/02/2014
Age : 24
Skąd : Aoiland

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   11/2/2014, 23:46

o mój boże ten odcinek powalił mnie na kolana, nie mogę sie normalnie ogarnąć po jego obejrzeniu. Oglądając miałam wrażenie że dopiero zaczęłam oglądać a ty buch i koniec o.O 45 najkrótszych minut w moim życiu!
Stiles o moje ty małe biedne kochanie, mam ochotę go przytulić jak jest taki zagubiony i te jego oczka *_*, a jak jest w wersji demonicznej to mam ochotę paść na kolana i go wielbić Very Happy.
Scott jako przyjaciel spoko, wzruszyłam się ich przyjaźnią ale jako tako znowu do niczego się nie przydał, wszyscy odwalili robotę za niego. Ale i tak to był odcinek który najlepiej ukazywał jak bardzo się kochają ze Stilesem.
Kira jak to kira bawi się prądem i rozwala żarówki.
Derek jako mentor seksowny jak zwykle, szybko skojarzył fakty i zaczął działać bez niego Scott chodził by dookoła jak zagubiony szczeniak.
Lydia aż jej współczuje tym ciągłym słyszeniem głosów.
Ogólnie cały odcinek przesiedziałam jak na szpilkach, cały czas piszczałam w poduszkę z nerwów i emocji, dreszcze to miałam przez cały seans. Więcej tak dobrych odcinków jak ten!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://myanimelist.net/profile/Senna-chan
evans.
Omega
Omega


Liczba postów : 253
Punkty : 8
Join date : 09/05/2012
Age : 24

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   12/2/2014, 00:21

Oj dawno się nie wypowiadałam tutaj, ale przy tak dobrym odcinku trzeba było sobie pół godziny czasu skołować.

Tak więc Stiles... Po pierwsze to muszę przyznać, że mimika twarzy Dylana jest naprawdę świetna.
Moment gdzie zapłakany Stiles próbuje rozszyfrować zagadkę i nagle bach! Wie, jego cień zrzuca bandaże i pokazują Dylana całkiem poważnego, groźnego, spokojnego. Aż uwierzyłam na chwilę, że ten nasz biedny, kochany słodki Stiles naprawdę jest zły. W sumie taki Jekyll i Hyde z niego się zrobił. ;p
Się wzruszyłam jak S&S zakończyli swoją rozmowę przy tym rezonansie przyjacielskim uściskiem. Sad

Scott'a to w sumie miało było. Przyćmiony zdecydowanie przez w/w Stilesa i oczywiście Lydię...

Lydię, z którą jak zwykle się coś dzieje, ale nigdy nie wiadomo do końca co. Słyszy, że jej dzwoni w kościele ale nie wie sama w którym. Takie niekontrolowanie swoich umiejętność jest w tajemnicze i dodaje element zagadki postaci jak i naturalnie serialowi, aczkolwiek chciałabym zobaczyć pełną krasę jej umiejętności.
Te szepty, nasilone dźwięki... Wszystko owiane takim mrokiem, ale żeby biedna dziewczyna sama nie trafiła do szpitala dla obłąkanych do którego zaprowadziła szeryfa z resztą.

Cieszę się,że było mało Allison. Ze Scottem była jeszcze w miarę do zniesienia, ale już bez niego zdzierżyć dziewoi nie mogę... Chociaż, nie powiem, że mnie nie zaintrygowały te japońskie nagrania na telefonie..

A na koniec - czemu zawsze rodzice muszą ukrywać przed swymi dziećmi czym zajmują się po godzinach? Skoro to jest spuścizna rodzinna to wiadomo, że prędzej czy później dowie się tego i owego samo czy też z pomocą, prawda? Moim zdaniem gdy rodzic jednak wyjdzie pierwszy z tym, to dziecku będzie szybciej/łatwiej przyswoić prawdę. A nie takie jakieś podchody. Mowa oczywiście o Kirze i jej matce.
Wtajemniczona Kira w świat Kitsune byłaby o wiele bardziej przydatna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://fuckyeahtv.tumblr.com
monika2325
Odwiedzający
Odwiedzający


Liczba postów : 20
Punkty : 1
Join date : 06/02/2014

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   12/2/2014, 11:54

Gra aktorska Stilesa rzeczywiście znakomita...jako demon całkiem seksowny;P
Matka Kiry fajne zaskoczenie, wydawało mi się że to raczej ojciec jest kimś ważnym a tu widać że linia żeńska w rodzinie ma moce.Ciekawe czy ta osobą o której mówiła jest Kira i czy ma ona tyle mocy aby pokonać złego demona...
Przyjaźń Stilesa i Scotta-bezcenna-piękne i wzruszające sceny w szpitalu;)Może Scott będzie chciał zamienić go w przyszłości w wilkołaka aby pokonać jego chorobę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaszka
Ugryziony
Ugryziony


Liczba postów : 324
Punkty : 9
Join date : 30/12/2013
Skąd : W-w

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   12/2/2014, 21:18

Oeusu, jaki to był genialny odcinek, totalnie mnie zmiażdżył, aż nie mogę wyjść z podziwu i znowu mam swojego nowego faworyta odnośnie ulubionego i najlepszego epizodu. Dyszka należy się już na starcie, a na koniec w skali do 10 przyznaję 9257451146557512548.

Jestem tak zachwycona, że widziałam tylko same plusy i zalety:

#więcej Dereka, i to Dereka bez przywiązanych do niego nieszczęść, tortur, dramatów i wszystkiego, co tylko najgorsze na tej planecie. W tym odcinku był taki rozsądny, opanowany i spokojny, uśmiechał się, sypnął ironią, że aż przypomniał mi się Derek z początków TW. Jego rozmowy ze Scottem były świetne i to jak próbował go wspierać, uwielbiam ich współpracę, jak i to, że Derek okazał się taką niezbędną skarbnicą wiedzy. Po tylu odcinkach suszy u Stereka, nareszcie pojawiły się jakieś wzmianki. Od razu byłam szczęśliwa, jak Derek wyczuł na dachu szpitala emocje Stilesa, potem gdy trzymał jego kij baseballowy i że był tak całym sobą zaangażowany w akcję poszukiwawczą Stilesa, jestem w niebie <3 I w końcu Derek miał idealny zarost, taki, w którym kocham go najbardziej  I love you 

#dużo Lydii i te głosy  :Rolling Eyes:  Coś czuję, że ona dopiero nam pokaże na, co ją naprawdę stać. I może to, że jest tak bardzo powiązana ze Stilesem ma wpływ wcześniejszy rytuał z wanną z 3A..

#tajemnicza wiadomość na sekretarce Allison jest intrygującą zagadką;

#nawet Kira mnie nie irytowała. I zaczyna mi coraz bardziej przypominać Allison z początku serialu – nowa, zagubiona, dziewczyna w szkole, rodzice chowali przed nią przez cały czas takie wielkie tajemnice zamiast podzielić się z nią, jakie zagrożenia na nią czyhają tuż za rogiem itd., ale u Allison jakoś fajnie się to wkomponowało, ale odgrzewanie tego po raz drugi średnio mi się widzi;

#tak samo papa McCall, pierwszy odcinek, kiedy wzbudził u mnie sympatię, zaplusował tym, że pomógł znaleźć Stilesa i dowiedzieliśmy się o nim czegoś nowego, w tym przypadku, że miał kłopoty z alkoholem;

#Melissa - kochana mamuśka, jaka ona jest troskliwa w stosunku do Stilesa, jak się o niego martwi i nim opiekuje;

#papa Stilinski - jejku jak mi go szkoda, stracił żonę, a teraz podejrzewa, że synowi może przydarzyć się to samo  Sad 

#mama Kiry - większego zaskoczenia nie było, jeśli chodzi o to, że jest Kitsune, ale szokiem było dla mnie, że współpracuje z czarnymi maskami;

#Ruu Campbell - The Call – zakochałam się, piękna piosenka, już słyszałam ją dzisiaj na pewno z dwadzieścia razy i zaczynam się uzależniać  I love you 

#fenomenalny klimat odcinka - taki typowy horror i nie trzeba żadnych duchów, pił mechanicznych i innych zbędnych pierdół, żeby wytworzyć taki nastrój, chapeau bas;   

#głos pana Mumii fenomenalny, z taką idealną chrypką  :Rolling Eyes:  i jego zagadki przypomniały mi o Gollumie;

#przyzjaźń Scotta i Stilesa zasługuje na osobny podpunkt, gdyż ta ich wspólna scena przed badaniem była wzruszająca i oddawała piękno ich przyjaźni, takiej typowo bezwarunkowej;

#i gwóźdź programu: Stiles. I jest to mój kolejny post, w którym zachwycam się Dylanem, ale no nie mogę wyjść z podziwu, bo za każdym razem mój skarb zaskakuje mnie jeszcze bardziej tym, jak potrafi wzorowo oddać wszystkie emocje targające jego bohaterem począwszy od najbardziej znanej komediowej strony przez inteligentnego ucznia, przez ukazanie paniki, zagubienia, strachu, a teraz zagranie mrocznej wersji Stilesa wyłaniającej się spod bandaży - totalne mistrzostwo. I te ostatnie sceny, jak totalnie pochłonął go mrok, widać było szaleństwo w oczach, no miałam ciary. Dylan graj nam jak najwięcej, bo takiego talentu nie można zmarnować.

I ars_amandi Ty masz, jakąś czarodziejską kulę czy jak? że przewidziałaś wszystko w swoim opowiadaniu, nawet te urocze ząbki  :Rolling Eyes
ars_amandi napisał:
Bo przypomniało mi się TVD i jak Silas nazwał Stefana "My shadow self"... Hm, interesujące...
Hah, no dokładnie Hello my shadow self, od razu mi się to nasunęło, gdy tylko Stiles wypowiedział słowo shadow. Kochana, piąteczka!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Annie
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1040
Punkty : 7
Join date : 03/07/2012
Age : 20
Skąd : Tajlandia ^^

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   12/2/2014, 21:22

Odcinek tak bardzo na plus, o ;o. Ode mnie 10 poleciała, bo nie mogłoby być inaczej. Oglądałam wczoraj, ale wciąż jestem pod wrażeniem, bo tyle się zdarzyło i tyle pięknych momentów jak Scott/Stiles like brothers, awww *.*. Przecudna ta scena była. I ogólnie evil Stiles! ;o  :Rolling Eyes:  :Rolling Eyes:  Podoba mi się. Niebardziej niż ten nasz kochany, normalny Stiles, ale wciąż. Smile I mam pewną teorię, na temat, której się wypowiem w stosowanym ku temu temacie! ;d
Lydii jest mi szkoda, tym bardziej, że chciała dobrze i przecież nawet się nie pomyliła! A tutaj tak wyszło ;/. Ale podobają mi się jej relacje ze Scottem, on jest takim kochanym przyjacielem, oh! Wink Wgl to ostatnio stwierdzam, że potrzebuję takiego faceta jak Scott (dobra, choroba psychiczna poziom hard xd). Ehm, no. I scena Lydii z Aidenem, hahah, jak dostała spodniami xd. Uh, już miało być tak gorąco a tu jednak nie. 
Kira... w duecie z Derekiem? xd Niesamowicie szybko mu zaufała, ale okej. Niechże tak będzie. A z jej matką jest naprawdę coś nie tak, a taka spoko się wydawała. Już bym bardziej ojca Kiry o jakieś brudne interesy podejrzewała  Laughing. Chociaż w sumie ciężko, po tym jak tak ochoczo kompromituje swoją córkę. 
Nie rozumiem póki co tego wątku z Allison. Na co to? Po co? I komu? Ale okej, na pewno się wyjaśni w stosownym czasie. 
Za to McCallowie. Hmm...Jakoś nawet zapajałam sympatią do McCalla Seniora, ale tylko przez moment. I tak go nie cierpię! Za to Melissa tzw. Mommy Wolf, świetna jest, jaka ona kocha każdego z osobna. Cudowna Smile. I ta scena, gdy pocieszała szeryfa. Kompletnie nie rozumiem jak taką kobietę można porzucić xd. 
Ogólnie odcinek bardzo na plus, o czym już mówiłam. Scott, Stiles i Lydia! Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
sinnerxx
Odwiedzający
Odwiedzający


Liczba postów : 32
Punkty : 0
Join date : 03/02/2014
Age : 19
Skąd : wonderhills

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   17/2/2014, 17:30

zgadzając się z resztą mówię że odcinek bomba 23871087103/10.
1. po scenie w szpitalu stwierdzam, że Melissa i szeryf powinni być razem. tak ślicznie do siebie pasują. ale wtedy takie dziwne relacje byłyby między Stilesem i
Scottem, to są przyjaciele, a nie bracia XD fakt faktem, mamusia i tatuś bardzo do siebie pasują.
2. mimo wszystkiego co zrobił 'agent McCall' i tak go nie cierpię. ale to przez siebie samą, ogólnie nie cierpię ojców zostawiających matkę i dziecko, i przez to jak potraktował Scotta kiedyśtam. własne przeżycia Smile
3. Lydia jest TAKA KOCHANA. chociaż nie mam pojęcia, jak ona się opiera Aidenowi. może i ma twarz troche jak alpaka, ale ja bym go położyła na tym stole i no ten *o*
4. lubiłam Kirę, ale teraz wydaje mi się jakby piąte koło u wozu. jest trochę naiwna i upierdliwa. zaufać tak Derekowi? (nie dziwię jej się, ale nie zmienia faktu ><) no i jak ciagle napiera na Scotta. rozumiem, że go kocha itp itd, ale proszę bez przesady.
5. jeśli mama Kiry i jej świetliki zrobią coś Stilesowi (nie obchodzi mnie czy jest opętany czy nie) to mimo niskiego poziomu mojej sympatii do niej jeszcze bardziej zaminusuje. ogólnie rodzinka Kiry jest dziwna.
6. nie trawię Ali, ale baardzo zainteresowała mnie ta wiadomość na jej telefonie. myślę, że to nie był obóz z Kaliforni. myślę, że nogitsune czy inne bógwieco wysłało jej to żeby naprowadzić ją na szlak początków tego demona (?) z wydarzeniami z poza stanu, może nawet z drugiego końca kraju, chociaż przez myśl mi przemknęła Japonia, ale przecież tam by nie prześladowano Japończyków.
7. szkoda mi szeryfa. najpierw matka, potem syn. boję się o Stilesa, chociaż wiem, że nie zginie. boję się, że po tym wszystkim zmieni się w coś innego, coś, czego nie będę już darzyła taką sympatią.
mówię już jakby wszystko to było na serio XD

ogólnie, odcinek propropro
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aid_than
Przemieniony
Przemieniony


Liczba postów : 505
Punkty : 12
Join date : 18/07/2013
Age : 19
Skąd : Śląsk

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   22/2/2014, 22:18

Trochę się zapuściłem z tymi postami na forum ,ale postaram się już wszystko nadrobić. Osobiście powiem że odcinek był naprawdę niesamowity. Nie zauważyłem nawet kiedy się skończył. Moja reakcja na koniec " What The Fuck!!! o.0 " . Czułem niedosyt. Oglądnąłem go wprawdzie w weekend, ale i tak te 3 dni były dla mnie męczarnią. Po kolei:
1)Ethan- Brakowało mi go w tym odcinku . Spekulowałem że może próbuje odbudować relacje z Dennym
Spoiler:
 
.
2)Allison- nie podobało mi się to ze została ona pominięta w tym odcinku. Mam nadzieje że ten wątek się wkrótce wyjaśni.Nie może  być tak że gdy jej przyjaciele latają w nocy po mieście szukając Stiles'a ona śpi smacznie w łóżeczku.
3)Scoot- Podczas gdy Stiles dzwoni do Scoota gromadził we mnie mase pytań: Jak to możliwe? Gdzie on jest? Czy to on umrze? Wiedziałem jednak że ten go jednak odnajdzie (on albo Derek). Podoba mi się ich wież. Liczę na jak najwięcej takich momentów.
4) Derek- Przypomniał mi się okres z pierwszego sezonu jak to Scoot był dla niego tylko głupim nastolatkiem, a teraz?!. No ciekawe, ciekawe.
Jeszcze zostaje aspekt jego przemiany. Fajnie że jest ktoś kto potrafi jeszcze na niego wpłynąć. Derek Stróż, Derek Heros , Derek obrońca , Derek sprawiedliwy xD
5)Aiden I Lydia - No no no ! Finally. Aydia forever Smile.
Scena z początku najlepsza. Podobała mi się również ta cała zabawa w detektywów. Obawiam się jednak że Aiden zrozumie że Stiles dla Lydi nie jest obojętny, i będzie to przeszkodą w ich związku. Co jeśli Nogitsune poczuje się urażony jeśli zobaczy ich razem i zechce się zemścić na bliźniaku?! W końcu dał do zrozumienia że jego postępowanie jest od Stiles'a zależne ( np. ta zagadka ).
6) Banshee- Bardzo mi było przykro że Lydia zwątpiła w swoje umiejętności. Przecież trafiła do dobrego pomieszczenia . Coraz więcej dowiadujemy się o jej umiejętnościach co jest plusem. Możliwość rozmowy ze zmarłymi może być bardzo przydatnym aspektem w rozszyfrowaniu Nogitsune. Byle tylko więcej w siebie nie wątpiła.
7) No i na sam koniec zostaje mi wisienka na torcie czyli Stiles. Demoniczny Stiles jeśli czepiać się szczegółów. Podoba mi się w Dylanie jego gra aktorska. No jak można mieć tak szeroki zakres umiejętności. Z jednej strony Ironiczny, niezdarny, mały Stiles , a z drugiej pewny siebie, ,poważny, silny Nogitsune. Oskar dla pana ! xD

Oczywiście odcinek oceniam na 10/10 !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stylia
Odwiedzający
Odwiedzający


Liczba postów : 29
Punkty : 4
Join date : 22/03/2014
Age : 17

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   26/3/2014, 13:36

"Okay, po raz pierwszy nie napiszę pełnej recenzji, bo... aktualnie nie jestem w stanie. To był najlepszy odcinek TW od samego początku serialu (i to właśnie sprawia, że wzdycham smętnie na fakt, że to nie Stiles jest głównym bohaterem, tylko Scott.. Scott byłby idealnym wspierającym). Gdy się skończył, byłam święcie przekonana, że mi się coś zacięło i gdzie jest reszta, the fuck?? A potem spojrzałam na dół i.. pełne 41 minut upłynęło. Co.


I... omg, ale demon!Stiles. Dostaliśmy demon!Stilesa Surprised... Lol, jakbym czytała własne opowiadanie Laughing! Najpierw opętanie, potem demon o jego twarzy xD. Jakoś tak się tego spodziewałam, jak odezwał się tym słodkim głosem, zdejmując bandaże, ale wcześniej.. kompletny szok. I to, jak Dylan to gra...

JEZU, JAK DYLAN GRA. DAJCIE DZIECIAKOWI OSCARA. TERAZ.
I szczerze? Jak za kilka, kilkanaście lat Dylan będzie miał tego Oscara, to chyba będę najmniej zdziwioną osobą na świecie. Porównajcie jego grę np. z Posey'em. Posey jest w porządku, ale jego emocje... widać, że nie są prawdziwe, nie odczuwa się tego przez ekran. Dylan zrobił ze Stilesa komediowy element serialu, przerażonego nastolatka i demona i to wszystko jest autentyczne. Ktoś powiedział, że wybitnego aktora poznaje się po tym, że gra oczami. I Dylan to robi. Aw, shit, my talented cookie <3..."

Oh god, zgadzam się ! Dylan jest niesmowity... Te emocje, które oddał w tym odcinku po prostu zwaliły mnie z nóg...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kotna
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 284
Punkty : 10
Join date : 25/04/2014
Age : 21

Beacon Hills
Imię i nazwisko:
Wiek:
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   29/4/2014, 22:33

Odcinek po prostu znakomity. Naprawdę pełen napięcia, ale strasznie smutny i działający na emocje. Bardzo mi było szkoda Stilesa, zarówno na początku, jak i wtedy, gdy dowiedzieliśmy się o chorobie i opętaniu przez Nostigune. Scena ze Scottem w szpitalu mnie wzruszyła. W dodatku Dylan wszystko świetnie zagrał. Cieszę się, że Lydia pomagała, mimo, że do końca nie wyszło, niech tylko w siebie nie wątpi. Tato Scotta wreszcie się przydał. Za to zagadka z telefonem Allison mnie zaintrygowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://stilyds.tumblr.com/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: 3x18 - Riddled   Today at 11:42

Powrót do góry Go down
 
3x18 - Riddled
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Serial :: Odcinki :: Sezon 3-
Skocz do: