IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 By Your Side - komentarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Annie
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1040
Punkty : 7
Join date : 03/07/2012
Age : 20
Skąd : Tajlandia ^^

PisanieTemat: By Your Side - komentarze   12/1/2014, 11:17

No to słucham Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   12/1/2014, 17:47

Spójrzcie, kto wrócił do pisania!!!!!!!!! cheers
I jeszcze jest dedyk dla mnie, thankyouthanks I love you

(tym razem gif nie z SPN, tylko Tangled, hahaha Very Happy! Dorastam Laughing Laughing )

Podoba mi się pomysł łowczyni przemienionej w wilkołaka w ramach zemsty :Rolling Eyes: (ciekawe, czy jej rodzinka ma taki sam kodeks honorowy jak Argentowie?)
Aż mnie dreszcz przeszedł, gdy czytałam o jej obrażeniach, biedna mała, nieźle dostała w tyłek ;/..
I wiem, że teoretycznie to jest pierwszy rozdział, więc powinnam ograniczyć się jedynie do komentowania pomysłu, ale wiesz, że ja zawsze przemycę jakieś cytaty Laughing

Cytat :
Ba! To mój sztylet. Na jego widok moje oczy gwałtownie się rozszerzają, czuję ból w sercu, jak gdyby zabrano mi cząstkę mnie samej a nie zwykły przedmiot. Tyle, że… To nie jest zwykły przedmiot. Zaciskam mocno usta i wlepiam mordercze spojrzenie w szatyna.
Czy to będzie jakiś rytualny sztylet, magiczny ? Czy może raczej pamiątka rodzinna :Rolling Eyes: ?

Blacka już nie polubię - facet jest zimny i wyrachowany i zdecydowanie się zbyt cieszy możliwością krzywdzenia innych Razz
..co prawda, ja zwykle jednak lubię czarne charaktery (o ile te nie krzywdzą moich bbies ;p), więc może, może jednak.. Wink

Cytat :
Sama wyjęłam swój sztylet. Przedmiot posiadał idealnie zdobioną złotą rękojeść i był przekazywany z pokolenia na pokolenie. Czekał na mnie całe szesnaście lat, starannie zapakowany w papier i złożony na dnie skrzyni mojego ojca.
Okay, haha, mam już swoją odpowiedź Very Happy
Czyli pamiątka rodzinna... hm.. To znaczy, że jej tata nie żyje, tak ;/? A mama?

Cytat :
Blondyn rzucił mi drwiący uśmieszek. Oddech nerwowo mi przyśpieszył, przez co klatka piersiowa zaczęła gwałtownie wznosić się i opadać, mój wzrok napotkał lodowate spojrzenie niebieskich oczu. – Co cię powstrzymuje? – Prowokował mnie a ja stałam się rozdrażniona jak nigdy i na moment przymknęłam oczy, choć przecież nie powinnam. Chłopak mógł w każdej chwili odwrócić nasze role, wystarczyła sekunda, bym to ja leżała pod nim. Jednak nie zrobił nic, co stawiałoby mnie w tej gorszej sytuacji, prawdę mówiąc, blondyn ani drgnął.
Jackson?????? CZY TO JACKSON???????????? I love you

Cytat :
- Miłość do drugiego człowieka to twoja słabość – warknął mi prosto w twarz.
Omg, Jackson, nie pamiętasz już, co Peter powiedział o tobie i Lydii Razz?
Even someone as burned and dead on the inside as me knows better than to underestimate the simple, yet undeniable power, of human love..
Nawet mi się teraz nie waż wyskakiwać, że to słabość, moja słodka ex-Kanimo xD. To największa potęga na świecie i niedługo się o tym przekonasz, z tego, co widzę :Rolling Eyes:

Kochana, cieszę się strasznie, że wróciłaś Very Happy. Opowiadanie zapowiada się świetnie, no i pozostaje mi tylko życzyć weny i czekać na następny rozdział xDD!
Tulę mocno, skarbie ;***********!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Morgan
Betha
Betha


Liczba postów : 951
Punkty : 24
Join date : 25/06/2012
Age : 19

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   13/1/2014, 20:28

Oooooo Ania pisze i to tym razem nie o Erice ;D
Ja tam ciągle pamiętam, że nie podzieliłaś się ze mną swoim ff o Kolu - o tak, pamiętam. Natomiast twoje opowiadanko o Rainerze ciągle mam na kompie ^^

A teraz do rzeczy.
Zacznę od mojego shippu. Hahah, tak to dopiero początki twojej opowieści, a ja już mam swoją parę, której momentów wyczekiwać w dalszym ciągu będę. Dlaczego? Bo ja to mam tak, że lubię związki, które poprzedza nienawiść, a i lubię czarnowłosych o imieniu Adam. Very Happy

Zawsze lubiłam twój styl. Od pierwszej linijki zawsze wciągał, zapewne przez twoje- nie tyle ubarwianie, ale ubieranie zdań. To jest super.

Mnie też podoba się pomysł w zmianę w wilkołaka. Już jestem taaka ciekawa jak ona będzie to przechodzić. Jak się zaaklimatyzuje i wgl. co na to stary poczciwy Wood? Very Happy

Ja tak jak wyżej też się cieszę, że znów piszesz i również niecierpliwe czekam na kolejny rozdział Wink

______________________



~ ♥ Stydia ♥ ~





But down to earth
 If you choose to walk away, don’t walk away

 _________________________
team Stiles,Parrish and Peter!
By me

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://see-rome-and-die.tumblr.com/
Annie
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1040
Punkty : 7
Join date : 03/07/2012
Age : 20
Skąd : Tajlandia ^^

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   14/1/2014, 01:52

ars_amandi  I love you 
Zaplątaniteż super! Oczywiście, bardzo dziękuję za komentarz, cieszę się też, że już Ci się spodobało <3 ohh miło słyszeć Wink
ars_amandi napisał:
Czy to będzie jakiś rytualny sztylet, magiczny  ? Czy może raczej pamiątka rodzinna Rolling Eyes ?

Okay, haha, mam już swoją odpowiedź Very Happy
Czyli pamiątka rodzinna... hm.. To znaczy, że jej tata nie żyje, tak ;/? A mama?
Haha, no właśnie. Ale dlaczego miałby nie żyć? ;o Przecież oni tam zastanawiają się, jak zareaguje Wood na to, że jego córeczka stała się wilkołakiem. Very Happy;p Ojj! Daphne ma obydwóch rodziców i brata Wink
ars_amandi napisał:
Jackson?????? CZY TO JACKSON???????????? I love you
Jeszcze się zastanawiam    
ars_amandi napisał:
Nawet mi się teraz nie waż wyskakiwać, że to słabość, moja słodka ex-Kanimo xD. To największa potęga na świecie i niedługo się o tym przekonasz, z tego, co widzę Rolling Eyes
Hyhy, widzę, że masz już swój ship ;d
Ojj, ja też tulę i całuję ;*** Dla Ciebie i tych rozległych komentarzy warto było wrócić xd
Dziękuję, Misiaku <3



Morgan, I love you
Morgan napisał:
Ja tam ciągle pamiętam, że nie podzieliłaś się ze mną swoim ff o Kolu - o tak, pamiętam. Natomiast twoje opowiadanko o Rainerze ciągle mam na kompie ^^
No, bo o Kolu to gniot jakiś a nie ff, ale podeślę Ci link na gg, bo opowiadanie jest jeszcze na innym forum o TVD ;x. Bo o Rainerze było dla Ciebie :* to miłe, że to jeszcze trzymasz xd
Morgan napisał:
Zacznę od mojego shippu. Hahah, tak to dopiero początki twojej opowieści, a ja już mam swoją parę, której momentów wyczekiwać w dalszym ciągu będę. Dlaczego? Bo ja to mam tak, że lubię związki, które poprzedza nienawiść, a i lubię czarnowłosych o imieniu Adam. Very Happy
Haha, kolejna już shippuje. :DAdam i Daphne? Ojj raczej nie, ale nie martw się dla Adama będzie ktoś szczególny :Di postaram się o jakieś wnikliwe sceny z nim Wink
Morgan napisał:
Zawsze lubiłam twój styl. Od pierwszej linijki zawsze wciągał, zapewne przez twoje- nie tyle ubarwianie, ale ubieranie zdań. To jest super.
Awww.  Embarassed 

Cieszę się! ;)Dziękuję bardzo, kochana :***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
merllo
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 215
Punkty : 1
Join date : 11/11/2013
Age : 26
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   17/1/2014, 12:30

O nowe opowiadanie -> rozpiera mnie radość Smile

Podoba mi się pomysł zmienienia łowczyni w wilkołaka-> taka wendeta jest ok zważywszy na to że dziewczyna pewnie też święta nie jest( musiała zabijać wilkołaki czyż nie) ciekawi mnie jednak jak zareaguje na to jej ojciec, czy wyrzeknie się jej a nawet będzie chciał ją zabić? czy też jakoś to zniesie,pogodzi się z losem i przyjmie ją taką jaką będzie?
Jestem też ciekawa Jacksona- jego przynależności do tej watahy oraz jego zachowania, co to za tekst :
Annie napisał:
- Miłość do drugiego człowieka to twoja słabość
Zważywszy że to właśnie miłość uratowała jego wilcze życie to istna hipokryzja :/

Rozdział 1 super czekam na kolejny :*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   11/2/2014, 11:52

Wow szok

To dopiero pierwszy rozdział, a już mnie wciągną Very Happy Tyle się tu działo, że aż sama nie wiem od czego zacząć xD I w dodatku akcja dzieje się w Londynie, więc może spotkamy Jacksona

Masz bardzo przyjemny styl pisania - świetnie się go czyta, a w ogóle jest to narracja pierwszoosobowa, która jest bardzo miłą odmianą po ff, pisanych w trzecioosobowej   
Nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów, w którym poznamy Daphne i resztę bohaterów. Chciałabym się dowiedzieć o nich więcej Very Happy Adam wydaje się bardzo intrygującą postacią. Pozostali podchodzą do Daphne z pobłażaniem, a on jej szczerze nienawidzi, co wskazuje, że musi mieć jakiś powód. Tylko jaki??
A może jednak w głębi serca, chce dla niej lepiej?? Może to absurdalnie brzmi, ale czy Łowcy nie uważają, że śmierć jest lepsza od bycia wilkołakiem?? I Adam to rozumie, tylko gra przed innymi takiego??

Jest tyle możliwości I love you

Annie napisał:
- No dalej, zrób to – wycedził chłopak przez zęby, a ja dopiero wtedy zdołałam mu spojrzeć w oczy. Rzucał mi twarde spojrzenie niebieskich tęczówek, wpatrując mi się przez cały czas bezczelnie, prosto w oczy. Przełknęłam ślinę a moja determinacja gwałtownie zmalała, moje spojrzenie złagodniało a dłonie nieznacznie zadrżały. Blondyn rzucił mi drwiący uśmieszek. Oddech nerwowo mi przyśpieszył, przez co klatka piersiowa zaczęła gwałtownie wznosić się i opadać, mój wzrok napotkał lodowate spojrzenie niebieskich oczu. – Co cię powstrzymuje?

Ona jeszcze nie zabiła nikogo, prawda?? Gdyby kiedyś to zrobiła, to teraz nie miałaby takich oporów, prawda??

Życzę oceanu weny Smile
Buziaczki ;3333333333333
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Annie
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1040
Punkty : 7
Join date : 03/07/2012
Age : 20
Skąd : Tajlandia ^^

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   12/2/2014, 21:12

merllo, bardzo dziękuję za opinię :* 
Jackson taki nieswój trochę może się wydawać, ale po przyjeździe do Londynu bardzo się zmienił, stracił trochę wiarę w miłość i takie tam, a z watahą wkrótce się wyjaśni Smile. Na pewno Daphne będzie miała duże znaczenie w jego życiu i inne... hmm... czynniki zewnętrzne Wink.
Dziękuję! :*





Akayoru, baaardzo orginalny nick xd nie mogłam ogarnąć jak go napisać przez minutę czy dwie nawet, ale już mam! Zatem, bardzo dziękuję! Miło mi to słyszeć  Embarassed .
Adam... hmm, to bardziej niechęć do jej całej rodziny, to też się wyjaśni z czasem. Smile I nie, on nie chce dla niej lepiej. Póki co na pewno nie xd. Ale podoba mi się Twoje myślenie! Smile 
Z tym zabijaniem to nie powiem, a może to po prostu urok Jackosna  :Rolling Eyes
Dziękuję! :*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   12/2/2014, 21:31

Wreszcie skończyły się męki czekania i oto nadszedł kolejny rozdział, yay!! cheers cheers
Powiem ci, że przydało mi się coś takiego, bo jestem aktualnie chora i zdycham i poprawa nastroju zawsze jest mile widziana xDD

Cytat :
Gdy byłam małą dziewczynką biegałam po ogrodzie za motylkami i łapałam je w siatkę, podczas gdy mój starszy o cztery lata brat Joshua walczył z ojcem, czasem nawet do upadłego, w naszej sali ćwiczeń, która mieści się na parterze naszego domu. Zawsze ilekroć wcześnie rano przybiegałam do jego pokoju, skacząc po nim i prosząc, by się ze mną pobawił, on mnie odpychał i wyganiał z pokoju a ja się złościłam i skarżyłam mamie, mówiąc, że Josh jest głupi i nie chce się ze mną bawić. Często odchodziłam z płaczem z jego pokoju. Nie rozumiałam, że Josh najzwyczajniej w świecie nie ma już siły na zabawy, bo ojciec przyprawiał go codziennie o ból pleców, o kilka nowych siniaków i porządną migrenę.
Do you wanna build a snowman Laughing ? To jeszcze bardziej perfekcyjna scena, pasująca do tej piosenki, absolutnie to uwielbiam I love you
I, aktualnie, rozumiem Wink. Kojarzy mi się też trochę z Deanem i Samem z SPN i ich dzieciństwem, jak Dean zawsze był szkolony na łowcę bez litości i zawsze kazano mu się opiekować Sammy'm ;/..
Rozumiem też Daphne, bo faktycznie, jako mała dziewczynka z całej sytuacji nie próbowała wyłowić motywów, tylko widziała sam efekt, że brat ją odtrącał ;/... I współczuję Joshowi, szczerze mówiąc, takie życie nie jest dla dziecka Sad

Cytat :
Jednak, gdy chłopak próbował nauczyć mnie kiwania, zaplątały mi się nogi i upadłam. Zbierało mi się na płacz, tym bardziej, że sukienka mi się podwinęła i poharatałam sobie kolano. Krew sączyła mi się strużką po nodze i już miałam z płaczem pobiec do mamy, gdy nagle Josh do mnie podszedł, stanowczym ruchem mnie podniósł i zaczął dmuchać na ranę. Po chwili przyniósł z domu wodę utlenioną i plaster, po czym szybko zdezynfekował mi ranę. Powiedział, żebym nie płakała, bo przecież jestem dzielną dziewczynką i pogłaskał mnie po włosach. Obiecał też, że jeśli zostanę to pokaże mi kilka sztuczek. Po dwóch godzinach nauczyłam się już jak kiwać przeciwnika i strzelać celnie do bramki. Brat był ze mnie dumny, bo potrafiłam tak samo dobrze oddać strzał zarówno z lewej, jak i prawej nogi. Równie dobrze przyswoiłam prawidłowe kiwanie. To było pierwsze takie popołudnie z moim bratem, kiedy przekonałam się jaki jest wspaniały. Od tamtej pory zawsze trzymałam się blisko niego a on robił wszystko, by uchronić mnie przed złem całego świata.
O rany, wystarczył jeden taki fragment, bym już pokochała Josha całym sercem I love you . On faktycznie jest wspaniałym starszym bratem, który potrafił się zająć i zaopiekować siostrą... Zaczynam się bać, co do losu, który go spotkał Crying or Very sad ...

Cytat :
Czuję się tak jakbym traciła zmysły i tego obawiam się najbardziej. Mam świadomość, że to wszystko minie. Czekała mnie albo śmierć, albo egzystencja wilkołaka, co w zasadzie oznaczało dla mnie tyle samo, co pierwsza opcja. Co się stanie jeśli przemiana się powiedzie a ja skazana będę na życie, którego nie chcę? Czego chce ode mnie Black? Bo na pewno nie przyjmie mnie do swojej watahy. Jeśli natomiast wyśle mnie na spotkanie z rodzicami to zginę. I najważniejsze co powie Josh? Tego obawiam się najbardziej. Boję się, że zawiodę mojego brata, któremu to, obiecałam być silna. Obiecałam, że nigdy się nie poddam. A teraz? Czuję się już pokonana.
Naprawdę jej współczuję ;/. Jest na terenie wroga, majacząc w gorączce, z groźbą przemiany nad sobą i prawdziwą sytuacją bez żadnego dobrego wyjścia ;/.. Jednak Daphne musi zrozumieć, że Josh nigdy jej nie odtrąci, nigdy, bo jest jego siostrą, a to znaczy o wiele więcej, niż to, czym się jest <3.. Mam nadzieję, że Josh też tak myśli..

Cytat :
- Właściwie to potrzebuję jej do pierwszej próby a że przy okazji zranię potomka Wooda to tylko taki bonus – mówi jadowicie i jakby zadowolony z siebie Black. Wyobrażam sobie jak zaciera ręce z diabelskim błyskiem w oku. – Milczy przez chwilę, ale coś a raczej te dwie osoby, z którymi rozmawia sprawiają, że wybucha ze wściekłością. – Robię to dla was, pamiętacie?!
Podoba mi się to, że Jackson i Nora stoją po stronie Daphne xD. Hm.. zaintrygowała mnie ta pierwsza próba, muszę przyznać, jestem ciekawa, o co chodzi .. A co do tego ojca, to normalnie jakbym czytała o Johnie Winchesterze i też go już nienawidzę Evil or Very Mad

Cytat :
Zasypiam. Śni mi się, że zamieniam się w krwi żądnego wilkołaka i zabijam swojego brata. Wtedy z mgły wyłania się mój ojciec i strzela do mnie kilkakrotnie. Gdy skowycząc konam, podchodzi do mnie i dobija mnie sztyletem. Moim własnym sztyletem. Dziwne, podświadomie wiem, że to sen, ale mimo to nie mogę powstrzymać się przed krzykiem. Co gorsze, nie mogę się obudzić, więc zaczynam się szamotać i rzucać.
O matko Crying or Very sad ...

Cytat :
- Jeśli przetrwasz tę noc, nie pozwolę żebyś później umarła. Obiecuję – mówiąc to wstaje. Przez cały czas patrzy mi uważnie w oczy, odwzajemniam jego spojrzenie i czuję dziwną więź porozumienia między nami. – Jutro będzie już po wszystkim. Tylko nie broń się przed tym.
Jackson I love you ... Jest cudowny tutaj.. uwielbiam sposób, w jaki opiekuje się Daphne, jak nie pozwala jej umrzeć i obiecuje, że obroni i po przemianie <3. To właśnie jest ta część Jacksona, za którą tęsknię ^^

Fantastyczny rozdział, kochanie ;*****. Mnóstwo weny do kolejnego !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Annie
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1040
Punkty : 7
Join date : 03/07/2012
Age : 20
Skąd : Tajlandia ^^

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   12/2/2014, 22:47

Cytat :
Wreszcie skończyły się męki czekania i oto nadszedł kolejny rozdział, yay!!   
Powiem ci, że przydało mi się coś takiego, bo jestem aktualnie chora i zdycham i poprawa nastroju zawsze jest mile widziana xDD
ars_amandi Aww, kochanie miło mi to słyszeć! Dla Ciebie wszystko  I love you 
I przyznaję się, że akurat ZNÓW oglądałam Frozen i tak mnie jakoś naszło. Czyli wyobrażasz sobie jak mała Daphne skacze po Joshu i śpiewa mu nad uchem?  Laughing  "Go away, Daphne", "Okey, bye"  Laughing  
A ja wciąż nie mogę się zabrać na SPN, jestem na szóstym/siódmym odcinku może i ostatnio w sierpniu oglądałam! To straszne xd. Ale w te wakacje na pewno obejrzę! Very Happy A Daphne, cóż, widziała co widziała, nawet się nie domyślała przez co jej brat przechodzi. Dla niej był tylko gburowatym starszym bratem. Przynajmniej na początku, bo jak sama zauważyłaś potem można było się w nim zakochać. Zamierzam stworzyć naprawdę silną więź między nimi, więc musiałam mieć jakiś punkt zaczepienia już w dzieciństwie. I taki mały spoiler, będzie sporo takich retrospekcji. 
I nie bój się o niego!  Embarassed 


Cytat :
Podoba mi się to, że Jackson i Nora stoją po stronie Daphne xD. Hm.. zaintrygowała mnie ta pierwsza próba, muszę przyznać, jestem ciekawa, o co chodzi  .. A co do tego ojca, to normalnie jakbym czytała o Johnie Winchesterze i też go już nienawidzę 

Haaa! Mam plan  Embarassed  Embarassed  Niedługo zrozumiesz o czym mówił Black i dlaczego "robił to dla nich". Chociaż tutaj bardziej chodzi mu o dobro Nory aniżeli kogokolwiek innego. Very Happy



Cytat :
Jackson  ... Jest cudowny tutaj.. uwielbiam sposób, w jaki opiekuje się Daphne, jak nie pozwala jej umrzeć i obiecuje, że obroni i po przemianie <3. To właśnie jest ta część Jacksona, za którą tęsknię ^^

Pamiętaj, pamiętaj, niczemu nie ufaj! Aczkolwiek taki Jackson jest... hmmm... mrrr i wgl  :Rolling Eyes

Dziękuję, dziękuję :**
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akayoru
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 125
Punkty : 4
Join date : 25/10/2013
Age : 22
Skąd : okolice Krakowa

PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   13/2/2014, 20:51

Annie napisał:
Akayoru, baaardzo orginalny nick xd nie mogłam ogarnąć jak go napisać przez minutę czy dwie nawet, ale już mam! Zatem, bardzo dziękuję! Miło mi to słyszeć Embarassed .

Ou, poważnie !?
Taki nick, bardzo ci dziękuje za miłe słowa Laughing

A teraz przejdźmy do najważniejszego... nowy rozdział  :dance: 

Annie napisał:
- Co robisz? – spytał mnie brat.
- Nie widzisz? Piję herbatę z panem Misiem, lalką Dorotką i jej siostrą Margaret, Żabą i Prosiaczkiem – oznajmiłam dumny głosem, spoglądając na mój okrągły stolik i plastikowy zestaw filiżanek i talerzyków. Nawet na niego nie patrząc, uniosłam do ust jedną z różowo-białych filiżanek w różyczki i udałam, że piję z niej aromatyczną herbatkę, nie omieszkując przy tym głośno siorbać. Josh uśmiechnął się do mnie serdecznie.
- Damy nie siorbią – zaśmiał się głośno, gdy odkładałam filiżankę na talerzyk. Skrzyżowałam ręce na piersi i posłałam mu złowrogie spojrzenie.
- Niby skąd wiesz? – rzuciłam gniewnie, ale i wyniośle. Chłopiec ponownie się zaśmiał i podniósł się z podłogi.
- Chodź, pobawimy się razem – oznajmił pogodnie, machając na mnie zachęcająco ręką i posłał mi wesołe spojrzenie.
- A w co? – spytałam podejrzliwie, wciąż nie wstając i patrząc na niego szeroko otwartymi oczyma.
- Nauczę cię grać w piłkę nożną.

Jakie to słodkie I love you
Aż trudno uwierzyć, że z tej słodkiej, małej, niewinnej dziewczynki wyrosła dzielna i wyszkolona Łowczyni :Rolling Eyes: Wow szok Joshua, chyba będzie jedną z moich ulubionych postaci, chyba xD Jeszcze nie wiem, muszę go jeszcze poznać, ale już teraz wydaję się intrygujący, no bo najpierw nie interesował się siostrą (fakt faktem przez ojca), a teraz...

Annie napisał:
I najważniejsze co powie Josh? Tego obawiam się najbardziej. Boję się, że zawiodę mojego brata, któremu to, obiecałam być silna. Obiecałam, że nigdy się nie poddam. A teraz? Czuję się już pokonana.

Josh wydaje się być dla niej wzorem i autorytetem. To dla niego chce być silna i dzięki niemu ma silną wolę walki. Teraz, kiedy ma być wilkołakiem...  Sad   Bardzo jej współczuję, no bo jak się ona pokaże rodzinie? Czy Josh będzie ją dalej chronił??

Annie napisał:
– Potrzebujesz jej do tych cholernych badań.
- Właściwie to potrzebuję jej do pierwszej próby a że przy okazji zranię potomka Wooda to tylko taki bonus – mówi jadowicie i jakby zadowolony z siebie Black.

Jakie badania  pale 

Annie napisał:
- Ciii – słyszę czyjś szept, podążam za głosem i widzę blondyna, który klęczy mnie i przyciska palec do ust. Drugą ręką ściska kurczowo moje ramię. Przełykam ślinę i podnoszę się na łokciach. Znów jestem przykryta grubym kocem, moje ręce wciąż uwięzione są w kajdankach a ja czuję nikły ból w kręgosłupie. Spoglądam nieco zdezorientowana na chłopaka i mrużę oczy. Nagle przypominam sobie jak się nazywa.
- Ty… ty jesteś Jackson – mówię z wysiłkiem, drżącym głosem.

No, no, nie wierzę, że Jackson dołączył do stada :Rolling Eyes: Ciekawa jestem co, aż tak bardzo go zmieniło, ponieważ chciał być samodzielny i podziwiany przez innych. A tu wydaje się taki spokojny, opanowany, rozsądny xD Czyżby dzieciak z Beacon Hills dojrzał Very Happy

Rozdział fenomenalny, aż do teraz drżę, jaką decyzję podejmie Daphne Wink Chociaż oczywiste jest, że będzie wilkołakiem. Świetny, na poprawę samopoczucia xD

Oceanu weny życzę
Buziaczki ;33333333
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: By Your Side - komentarze   Today at 12:35

Powrót do góry Go down
 
By Your Side - komentarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Twórczość :: Opowiadania :: Komentarze-
Skocz do: