IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Broken As Designed - komentarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   2/3/2014, 19:08

Black Rebel,
Cytat :
Nie idź tam bo spadniesz i kto napisze kolejny rozdział? Co? No kto? Powinnaś mieć zastrzeżone w kontrakcie, że podczas pisania BaD nie możesz: jeździć na motorze/wchodzić na wysokości większe niż 10m/skakać na bungee lub ze spadochronu/trenować wspinaczkę górską/bawić się klockami LEGO/biegać z nożem lub nożyczkami/przebywać w miejscach o wysokiej działalności tektonicznej lub wulkanicznej/pływać z rekinami/etc.
Jak ja bym to przeżyła?
(nie żebym ceniła twoją obecność tylko z powodu ff, ooooczywiście)
A spróbuj tylko cenić ją z powodu tych ff Razz Laughing - będę się mściła przez to na Stilesie, więc jeśli nie chcesz mieć go na sumieniu.. Laughing
I, hahaha, wiesz, że trafiłaś w dziesiątkę z tymi ostrzeżeniami xD?? Bo każdy z moich przyjaciół powie ci, że jeśli w promieniu 10 metrów jest jakiś próg, drzwi, krzesło, stół - albo nawet nic nie ma - to ja i tak się przewrócę i na to wpadnę Laughing . God, ja nawet kiedyś zdołałam się potknąć, stojąc nieruchomo i recytując wiersz!  

Cytat :
FUCK. Ja i mój długi jęzor.
A to miało być miłe ff, beż żadnego wielkiego angstu i sama na swoje życzenie sprowadzę to na swoją głowę. Oj, Rebelku ty niemoto... No dobra, to chociaż nie rób drugie FLR oki? Bez takiej masakry, proszę. Czuję się jakbym właśnie sama, na swoje życzenie przypaliła sobie palce <3 . Robi się ze mnie Dobby
Shh, nie przejmuj się... będzie... dobrze...  

Poza tym, heh, wiemy, że zarówno i ty, i ja już cieszymy się na te sceny i rozdziały :dance: ! Tak, tak, ta mała sadystyczna część w środku nigdy nie śpi :Rolling Eyes: . Ale mogę cię uspokoić, to faktycznie będzie miłe ff i nie zrobię angstu na poziomie FLR xD. Ba, nawet zafunduję ci happy end !
Ups, zła emotka czyżby ..?
Foreshadowing?

Cytat :
Oh, oh, oh. Więcej Kate Argent do nienawidzenia? Yay! Wiesz co? To jest takie niesamowite, że ona i Allison to całkowicie dwie sprzeczności. Pomimo tego, że Alli miała jakiś swój moment słabości, ustaliła nowy pakt (czy jak to tam) i nie poddała się wpływom psychicznej rodzinki. Kate to całkiem inna historia. Wychowana w nienawiści, zaślepiona nią. Jezu, jakie to jest przygnębiające, że tacy ludzie istnieją nawet na prawdę. Niech ginie!
Uważam tak samo, jak ty Smile. Z drugiej strony, myślę, że chociaż każdy Argent ma właśnie predyspozycje do przejścia na złą stronę, to wiele zależy od wychowania, a że Gerard miał ogromny wpływ na Kate, to wiadomo, jak to się skończyło Evil or Very Mad . Zaś Allison wychowuje Chris, a Chris jest świetny cheers !

Cytat :
gdy kiedyś dojdzie do Sexy Times pomiędzy nimi
kiedyś dojdzie do Sexy Times pomiędzy nimi
dojdzie do Sexy Times pomiędzy nimi
Sexy Times pomiędzy nimi
Sexy Times
Oj, będą, będą :Rolling Eyes: ...

Hahah, ale zanim do nich dojdzie, to Stiles musi jakoś przekazać nieśmiało Derekowi, że ma wolną wolę, by ten nie czuł się, jakby go gwałcił ;p. I musimy popracować nad stosunkiem Stilesa właśnie do spraw łóżkowych też, przez tego okropnego Matta Evil or Very Mad

Cytat :
Czekam, czekam. Mam fazę na takie Sterekowe momenty. Chociaż mam fazę na wszystkie Sterekowe momenty, to chyba normalne
Ta forma przeprosin, dawanie swojego ciała, żeby właściciel mógł je wykorzystać... To nieludzkie i bezduszne sprawić by jakakolwiek istota myślała w ten sposób. Mam nadzieję, że przy następnych takich "przeprosinach" Derek ogarnie i przeprowadzi rozmowę ze Stilesem. Chociaż nie widzę Dereka rozmawiającego o czymś takim z androidem. Chyba prędzej zrzuciłby taką rozmowę na Laur' i stałby z boku przyglądając się.
Prawdopodobnie dlatego, że minęło osiem bez-Sterekowych odcinków TW i jesteśmy wyposzczone Laughing
Dokładnie, ugh ;/. W ogóle już nawet nie chodzi tyle o przeprosiny, co o samo to, że Stiles był regularnie wykorzystywany seksualnie - well, praktycznie gwałcony, nawet jeśli nie doszło do tego "głównego aktu" z penetracją - i samo to jest tak bardzo nie w porządku, na wszystkich możliwych polach, że nawet nie chcę myśleć o czasach, gdy np. niewolnictwo wciąż było legalne, albo o piosenkach takiego Roberta Thicke promujących przedmiotowe traktowanie kobiety i "blurred lines" i... ugh Evil or Very Mad
Hm Wink. Niby teraz na pewno zrzuciłby to na Lau, ale gdy zacznie postrzegać Stilesa bardziej jako osobę niż androida (pomógł mu z atakiem paniki, nie kwestionując już kompletnie, czy roboty mogą je mieć czy nie), to i tutaj stanie się bardziej otwarty Wink. I na pewno będzie chciał rozszarpać Matta xD

Cytat :
Patrz, a to wredna małpa. Nas ze sobą nie wzięła. Chętnie bym się poobijała na plaży, może w takiej miłej scenerii wena by powróciła i coś z siebie dała, co?
Aww, nic nie mów, bo mi się wakacje przypomniały *_________* ...

Cytat :
No jasne, że jestem cudowna.
Kurdę, auć! To zabolało. No dobra, ale tak na serio to masz we mnie całkowite oparcie i pamiętaj, że zawsze tu jestem by cię mocno kopnąć w tyłek jeśli będziesz się zbytnio obijała. Remember!
Hahah, you're just as smooth as Stiles is Razz

Dziękuję i będę na tym polegała :Rolling Eyes:

Xoxoxo ;******** <3



KATEE91,
Cytat :
Nic co wyszło z Twojej ręki (albo głowy xP) nie może rozczarować. I tak też było w tym wypadku, bo rozdział genialny :*
Jak chcesz mogę Ci zadać jakieś kolokwium xP
I dziękuję za dedykacją, Kochana ;*
Zapisałaś się tu dla mnie szok ?!?!?! I tyle komplementów Embarassed ?? KOOOOOOOOCHAM CIĘ XDD!!!

Hahahah, naaaah, jednak za kolokwium podziękuję Razz Laughing

Cytat :
Stiles i ciche dni?? Hmmm... Czy to jest możliwe? xP
Chcąc postawić się Derekowi, jest gotowy na wszystko Laughing Laughing

Cytat :
A ja miałam nadzieję, że może ktoś jej dolał jakiejś trucizny do kawy, albo czegoś... :/
Ale nie, ona nagle wydzwania do niego i go na kawę zaprasza. Bezczelna!
Hahah, Kate nie miała w sumie innego wyjścia xD. Jej plan, by to Derek zadzwonił, spalił na panewce (good Derek <3), więc musiała wziąć sprawy w swoje ręce ;/. Teraz będzie jej - niestety - więcej od przyszłego rozdziału, ech... Biedny Stiles przy okazji, bo Kate będzie barrrdzo creepy w stosunku do niego, brr

Cytat :
No właśnie Derek, no właśnie. Mam nadzieję, że to mu dało do myślenia i nie pójdzie. A jak pójdzie to zaopatrzy się w jakiś pistolet, albo cuś...
Nah, pamiętasz naszego Failwolfa Laughing ? Aż tak Derek bystry nie jest Laughing . Ale na pewno będzie przez to bardziej czujny :Rolling Eyes:

Cytat :
Ciekawe jakby on się czuł jakby tak na nim ktoś przeprowadzał takie testy. Z chęcią bym to zrobiła żeby sprawdzić ile człowiek jest w stanie wytrzymać... Ciekawe ile takich serii by wytrzymał.
To będzie bardziej zaadresowane w przyszłym rozdziale, ale szczerze? Straciłby przytomność podczas pierwszej, a po 2-3 takich prawdopodobnie by już nie żył ;/... Jak pomyślę, co Stiles przeszedł...


Cytat :
Proszę dopisz go do listy osób które mają umrzeć dla mnie... I to najlepiej w kolejnym rozdziale. Niech Laura go poczęstuje spaghetti przyprawionym arszenikiem. O tak to byłoby dobre
*dopisuje z radością* Na pewno szczęśliwego końca nie będzie mieć . I wolisz, by była to Lau czy Stiles, którzy się z nim skonfrontują :Rolling Eyes: ?

Cytat :
Biedny Stiles
Dlaczego wszyscy muszą go tak traktować Normalnie moja złość rośnie z minuty na minutę...
Bo wg tych ludzi androidy to zabawki do bezkarnego poniewierania Crying or Very sad ...

Cytat :
No z tego to nie mogłam xD Cały Stiles!
Jego tylko kochać można, nie rozumiem jak ktoś mógłby go skrzywdzić...

Co nie xDD? Stiles jest uroczy Laughing (urocza, super-ekstra-zabójcza rządowa broń :Rolling Eyes: ). Ale czasami pewien typ ludzi bierze taką cechę za charakterystykę ofiary i to jedynie bardziej nakłania ich do znęcania się nad nim No ...

Cytat :
O nie, biedny Stiles... Teraz będzie się bał, że nie jest bezpieczny
Ale, że też McCall sam się fatyguje żeby dać projekt. Myślałam, że on jest zbyt ważny do takich zadań...
Też się właśnie zastanawiałam, czy McCall powinien jechać sam, ale uznałam, że może postanowił zajechać po drodze do Dereka, bo nie chciał, żeby żaden z jego podwładnych o tym wiedział, albo może postanowił odetchnąć/odreagować po kłótni ze Scottem Wink. Sama nie wiem Laughing . Pasowało mi do tego, żeby Stilesa wpędzić w jeszcze gorszy nastrój Laughing
Teraz co zrobić, by Rafael go nie zauważył ?
...bo Stiles kiedyś wróci do laboratorium :Rolling Eyes: ... tylko kiedy?... xD

Dziękuję za komentarz, moje wspaniałe kochanie, tulę i ściskam mocno ;********! I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATEE91
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 151
Punkty : 0
Join date : 02/03/2014
Age : 25
Skąd : Starachowice/Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   2/3/2014, 20:18

ars_amandi napisał:
Zapisałaś się tu dla mnie szok ?!?!?! I tyle komplementów Embarassed ?? KOOOOOOOOCHAM CIĘ XDD!!!
Hahahah, naaaah, jednak za kolokwium podziękuję Razz Laughing

Nie mogło się obyć bez komentarza, więc się zarejestrowałam Very Happy
To tylko szczera prawda Wink Ja Ciebie też :********
Hehehehehe. Nie dziwię Ci się, też bym podziękowała xD

ars_amandi napisał:
Biedny Stiles przy okazji, bo Kate będzie barrrdzo creepy w stosunku do niego, brr

No nie!! Mogę ją zabić, pliss. Jakaś śmiertelna iniekcja albo coś?


ars_amandi napisał:
Nah, pamiętasz naszego Failwolfa Laughing ?

Ja? Z moją sklerozą? Oczywiście, że nie xD

ars_amandi napisał:
Straciłby przytomność podczas pierwszej, a po 2-3 takich prawdopodobnie by już nie żył ;/... Jak pomyślę, co Stiles przeszedł...

No biedny Stiles Sad
Ale jest na to sposób, oglądałam w jednym z seriali. Najbardziej boli (podobno) wbijanie szpilek pod paznokieć... I jak traci przytomność pobudza się go prądem. Takie coś z chęcią przeprowadziłabym na McCallu...

ars_amandi napisał:
*dopisuje z radością* Na pewno szczęśliwego końca nie będzie mieć . I wolisz, by była to Lau czy Stiles, którzy się z nim skonfrontują Rolling Eyes ?

I dobrze, należy mu się najgorszy z możliwych.
Stiles, niech ma biedaczek swoją zemstę.

ars_amandi napisał:
Bo wg tych ludzi androidy to zabawki do bezkarnego poniewierania Crying or Very sad ...

I to jest wkurzające :/ Powinno się ich wszystkich za to ukarać.

ars_amandi napisał:
Co nie xDD? Stiles jest uroczy Laughing (urocza, super-ekstra-zabójcza rządowa broń Rolling Eyes ). Ale czasami pewien typ ludzi bierze taką cechę za charakterystykę ofiary i to jedynie bardziej nakłania ich do znęcania się nad nim No ...

Jest uroczy i słodki.  I love you 
No niestety tak już skonstruowany ten świat Sad

ars_amandi napisał:
Teraz co zrobić, by Rafael go nie zauważył ?
...bo Stiles kiedyś wróci do laboratorium Rolling Eyes ... tylko kiedy?... xD

Przypuszczam, że znalazł się w najmniej korzystnym położeniu, bo pewnie McCall będzie chciał porozmawiać z Derekiem w jego laboratorium. Jest gdzie się tam ukryć?
No ja mam nadzieję, że nigdy, ale nie mam co na to liczyć, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   2/3/2014, 20:57

ars_amandi napisał:
A spróbuj tylko cenić ją z powodu tych ff Razz Laughing - będę się mściła przez to na Stilesie, więc jeśli nie chcesz mieć go na sumieniu.. Laughing

  

ars_amandi napisał:

I, hahaha, wiesz, że trafiłaś w dziesiątkę z tymi ostrzeżeniami xD?? Bo każdy z moich przyjaciół powie ci, że jeśli w promieniu 10 metrów jest jakiś próg, drzwi, krzesło, stół - albo nawet nic nie ma - to ja i tak się przewrócę i na to wpadnę Laughing . God, ja nawet kiedyś zdołałam się potknąć, stojąc nieruchomo i recytując wiersz!  

Ty nie jesteś sama!Ja mam niemoctwo wrodzone, non stop się tnę, parzę, potykam, obijam, łamię i ogólnie uszkadzam <3 . Już sobie wyobrażam jak idziemy koło siebie i jedna drugą podtrzymuje przed upadkiem :]
(mama mnie do dzisiaj odruchowo przez ulice przeprowadza  Laughing )



ars_amandi napisał:
Shh, nie przejmuj się... będzie... dobrze...  

Poza tym, heh, wiemy, że zarówno i ty, i ja już cieszymy się na te sceny i rozdziały :dance:! Tak, tak, ta mała sadystyczna część w środku nigdy nie śpi Rolling Eyes . Ale mogę cię uspokoić, to faktycznie będzie miłe ff i nie zrobię angstu na poziomie FLR xD. Ba, nawet zafunduję ci happy end !
Ups, zła emotka czyżby ..?
Foreshadowing?

Ty szatanie! Co zła emotka? Jaka zła emotka?


Happy end z odrobiną angstu zawsze jest dobry, ale czysty happy end jest o niebo satysfakcjonujący. Ostrzegam! Ty jesteś mały devil i ja to lubię, dlatego nic nie mówię. Ale nic nie mówię też dlatego, że nie chcę żebyś wymyśliła coś gorszego. Wystarczy, że wysłałam biednego Stilesa z powrotem do laboratorium :c


ars_amandi napisał:

Oj, będą, będą Rolling Eyes ...

Hahah, ale zanim do nich dojdzie, to Stiles musi jakoś przekazać nieśmiało Derekowi, że ma wolną wolę, by ten nie czuł się, jakby go gwałcił ;p. I musimy popracować nad stosunkiem Stilesa właśnie do spraw łóżkowych też, przez tego okropnego Matta Evil or Very Mad

Nieśmiało? Nieśmiało?! On w niego nią rzuca raz po raz, a Derek jak jakiś cieć tego nie zauważa. No prooooszę, co za idiota...

ars_amandi napisał:
W ogóle już nawet nie chodzi tyle o przeprosiny, co o samo to, że Stiles był regularnie wykorzystywany seksualnie - well, praktycznie gwałcony, nawet jeśli nie doszło do tego "głównego aktu" z penetracją - i samo to jest tak bardzo nie w porządku, na wszystkich możliwych polach, że nawet nie chcę myśleć o czasach, gdy np. niewolnictwo wciąż było legalne, albo o piosenkach takiego Roberta Thicke promujących przedmiotowe traktowanie kobiety i "blurred lines" i... ugh .

Tutaj jest ewidentnie wykorzystywanie seksualne i maltretowanie. Majstersztyk sam w sobie, uwielbiam to jak ukrywasz mniejsze problemy za większymi, a za nimi kolejne, których powierzchownie nie widać. Dzięki temu twoje ff są wielopoziomowe. Niby na pierwszym planie mamy Stilesa/androida human being, ale za tym kryje się cały interes z Biurem, Derek, który nieświadomie się wplątuje w ich interesy, wykorzystywanie seksualne, i om, już się boję co jeszcze <3


ars_amandi napisał:
Niby teraz na pewno zrzuciłby to na Lau, ale gdy zacznie postrzegać Stilesa bardziej jako osobę niż androida (pomógł mu z atakiem paniki, nie kwestionując już kompletnie, czy roboty mogą je mieć czy nie), to i tutaj stanie się bardziej otwarty Wink. I na pewno będzie chciał rozszarpać Matta xD

Czy nadchodzi rozmowa o pszczółkach i kwiatuszkach? Ahahahha, ja na parwdę nie mogę sobie Dereka wyobrazić w takiej sytuacji, to jest po prostu tak sprzeczne, że aż niemożliwe.
Niech rozszarpie gnoja! CHCĘ. TO. ZOBACZYĆ.
*krzyczy z podekscytowania*
*fangirling mode: on*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   2/3/2014, 23:43

KATEE91,
Cytat :
Nie mogło się obyć bez komentarza, więc się zarejestrowałam
To tylko szczera prawda Ja Ciebie też :********
Hehehehehe. Nie dziwię Ci się, też bym podziękowała xD
Aww, moje kochanie I love you ! Co ja bym bez ciebie zrobiła tu Embarassed ... Cieszę się, że się zdecydowałaś tu dołączyć, komentarz jest tylko cudownym bonusem
Shh, obyśmy żadnego nie wykrakały, oki-doki Razz ?

Cytat :
No nie!! Mogę ją zabić, pliss. Jakaś śmiertelna iniekcja albo coś?

(i tak, dzisiaj będą same Hannibalowe gify przeplatane z TW, 2x01 był wspa-nia-ły cheers )
No wiesz, co Laughing ? Tak szybko pozbywać się wszystkich moich czarnych charakterów :Rolling Eyes: ? Trzeba dać im się najpierw wykazać ...

Cytat :
Ja? Z moją sklerozą? Oczywiście, że nie xD
Laughing Mam na to sprawdzony sposób :Rolling Eyes: !

Tak, tak, też mam problemy z pamięcią Laughing

Cytat :
No biedny Stiles
Ale jest na to sposób, oglądałam w jednym z seriali. Najbardziej boli (podobno) wbijanie szpilek pod paznokieć... I jak traci przytomność pobudza się go prądem. Takie coś z chęcią przeprowadziłabym na McCallu...
Auć O.o.. O tym, że te szpilki... to słyszałam też (razem z roztrzaskaniem kolana), ale zawsze, jak sb to wyobrażę, to aż ciarki mnie przechodzą pale
Hm... może on przeprowadzał coś takiego na Stilesie ? W sumie nie zastanawiałam się jeszcze nad szczegółami tych testów, a przecież muszą zawierać również symulacje przesłuchiwań przez wrogie agencje, w razie, gdyby android był złapany na misji, right  ?

Cytat :
I dobrze, należy mu się najgorszy z możliwych.
Stiles, niech ma biedaczek swoją zemstę.
Będzie miał, będzie  

Nie zapominajmy, że chociaż teraz na to nie wygląda, to Stiles jest niebezpieczny  

Cytat :
I to jest wkurzające :/ Powinno się ich wszystkich za to ukarać.

Popieram!!!

Cytat :
Jest uroczy i słodki.
No niestety tak już skonstruowany ten świat
Świat go jeszcze popamięta, eheheh, żeby nie oceniać niczego po pozorach

Cytat :
Przypuszczam, że znalazł się w najmniej korzystnym położeniu, bo pewnie McCall będzie chciał porozmawiać z Derekiem w jego laboratorium. Jest gdzie się tam ukryć?
No ja mam nadzieję, że nigdy, ale nie mam co na to liczyć, prawda?
W pracowni Dereka?.. ukryć się?.. hm... Raczej nie ma gdzie ;/.. Ale nie przejmuj się, Derek narzuci na niego jakąś płachtę materiału czy coś i będą udawać, że Stiles jest naprawdę brzydką lampą, której nie można ludziom na oczy pokazywać Laughing
Well, ahahahh, no niby nie . Jednak wydostanie się stamtąd szybko też, po prostu... trzeba wrzucić trochę więcej angstu, nie :Rolling Eyes: ?

Buziaki, moja kochana ;******** <3



Black Rebel,
Cytat :
Ty nie jesteś sama!Ja mam niemoctwo wrodzone, non stop się tnę, parzę, potykam, obijam, łamię i ogólnie uszkadzam <3 . Już sobie wyobrażam jak idziemy koło siebie i jedna drugą podtrzymuje przed upadkiem :]
(mama mnie do dzisiaj odruchowo przez ulice przeprowadza)

Jak ślepy kulawego prowadził, tak, tak będziemy wyglądać Laughing ? Hahah, załóżmy grupę wsparcia Anonimowych Potykaczy xDD. Twoja mama to faktycznie już musi mieć ten odruch wypracowany ;p. Hahah, wiesz, że jak kiedyś zamykałam drzwi do łazienki, to odbiły mi się od stopy i z całą siłą walnęły w czoło?? Wylądowałam u szkolnej pielęgniarki  

Cytat :
Ty szatanie! Co zła emotka? Jaka zła emotka?
Happy end z odrobiną angstu zawsze jest dobry, ale czysty happy end jest o niebo satysfakcjonujący. Ostrzegam! Ty jesteś mały devil i ja to lubię, dlatego nic nie mówię. Ale nic nie mówię też dlatego, że nie chcę żebyś wymyśliła coś gorszego. Wystarczy, że wysłałam biednego Stilesa z powrotem do laboratorium :c
Albo happy end w stylu, że wspólnie umrą i odnajdą się w niebie, na jednej z chmurek, aww I love you ... *rozmarza się* Albo - lepiej - że Stiles zostanie rozebrany na części i Derek zatrzyma jego głowę I love you I love you I love you ...
Co uważasz xDD?


Cytat :
Nieśmiało? Nieśmiało?! On w niego nią rzuca raz po raz, a Derek jak jakiś cieć tego nie zauważa. No prooooszę, co za idiota...
Derek potrafi być bardzo tępy, jak się postara Laughing

Cytat :
Tutaj jest ewidentnie wykorzystywanie seksualne i maltretowanie. Majstersztyk sam w sobie, uwielbiam to jak ukrywasz mniejsze problemy za większymi, a za nimi kolejne, których powierzchownie nie widać. Dzięki temu twoje ff są wielopoziomowe. Niby na pierwszym planie mamy Stilesa/androida human being, ale za tym kryje się cały interes z Biurem, Derek, który nieświadomie się wplątuje w ich interesy, wykorzystywanie seksualne, i om, już się boję co jeszcze <3

Dziękuję!!! I love you Hahah, chociaż prawdopodobnie to nie jest aż tak dobrze skonstruowane, jak to przedstawiasz, ale aż się zaczerwieniłam, jak to czytałam Embarassed . Naprawdę mi miło, że tak uważasz, że to jest wielopoziomowe xD. Ogólnie zawsze staram się tworzyć cały świat przedstawiony (chyba tylko w 'Brave little empath' nie do końca, bo Willy bby był przetrzymywany siłą w domu, więc w większości akcja toczyła się tam), bo czy czytanie jedynie o dwójce bohaterów wciąż i wciąż w jednym msc-u, z jednym wątkiem, nie byłoby nudne :Rolling Eyes: ?
A co do tego, co jeszcze...


Cytat :
Czy nadchodzi rozmowa o pszczółkach i kwiatuszkach?



Cytat :
Ahahahha, ja na parwdę nie mogę sobie Dereka wyobrazić w takiej sytuacji, to jest po prostu tak sprzeczne, że aż niemożliwe.
Niech rozszarpie gnoja! CHCĘ. TO. ZOBACZYĆ.
*krzyczy z podekscytowania*
*fangirling mode: on*
Nie przejmuj się, będzie niezręcznie i będzie chciał to szybko zakończyć, ale też jakoś go wesprzeć i.. Laughing - ale do tego to jeszcze dużo czasu xD
Rozszarpie, jak tylko Matty wróci zza granicy :Rolling Eyes:

Tulę, skarbie ;******* <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaszka
Ugryziony
Ugryziony


Liczba postów : 324
Punkty : 9
Join date : 30/12/2013
Skąd : W-w

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   5/3/2014, 16:52

Rozdział przeczytałam już parę dni temu, ale dopiero dzisiaj komentuję…


Cytat :
Usłyszał szczęk przekręcanego klucza.
- Myślę, że ciche dni dobrze nam zrobią?
Chyba sobie żart--
Dobre rozegranie! Jak w starym, dobrym małżeństwie Wink

Cytat :
zapytała słodko Laura, oblizując drewnianą łyżkę z sosu i przerzucając ręcznik przez ramię.
Niby taki detal, ale od razu pomaga wyobrazić sobie ten moment, jak w niejednych książkach.

Cytat :
Trzecie spaghetti z sosem meksykańskim w ciągu tego tygodnia, znane też jako jedyne danie, które Laura umiała przygotować.
To Laura jest takim talentem kulinarnym, jak ja  Razz 

Cytat :
Mi się wydawało, że Stiles zwiał ci spod samych rąk i zabarykadował się w sypialni, ale nie wiem, mogę się mylić, Der. Hm… bawiliście się w berka?
Wybuchnęła śmiechem na widok komicznie rozszerzonych oczu Dereka, unosząc brwi.
Uwielbiam ją! I cały ten fragment w kuchni też, bo wyszedł Ci taki beztroski, zabawny, genialny    
Pamiętam, że miałam Ci sygnalizować, jakby coś było nie tak z jej postacią, ale ja naprawdę nie mam, do czego się przyczepić.
W ogóle to narobiłaś mi nimi smaka, bo teraz marzę o tym, żeby w serialu pojawiła się chociaż ich jedna scenka i żeby zachowali dokładnie takie relacje, jak w BaD, bez żadnych zmian.  

Cytat :
- Doskonale. Zobaczymy się na miejscu. Kawiarnia Babe’s, na rogu ulicy, na której się spotkaliśmy. Nie zawiedź mnie, Derek
Teraz najchętniej wysłałabym mu jakieś ostrzeżenie, że Kate to czyste zło. Oby fakt, że Kate zna jego imię, dał mu do myślenia i niech nie idzie na to spotkanie sam, tylko najlepiej z dubeltówką Razz   

Cytat :
- Nie torturowałem go - wycedził McCall, ściągając brwi. - Po prostu przeprowadzaliśmy pierwszą fazę eksperymentów. To była seria testów na wytrzymałość, nic wielkiego.
Nie lubię go w serialu i tutaj też nie zdołał przekonać mnie do swojej osoby. Zdecydowanie widnieje na mojej czarnej liście.

Cytat :
Może powiedz to Lydii, która opuszczała tę część budynku w momencie, gdy zaczynał zdarcie krzyczeć.
Ale zręcznie wplotłaś bohaterów z serialu do swojego opowiadania, geniuszu   :Rolling Eyes

Cytat :
Ale zaprojektowaliście go jak człowieka! - wybuchnął Scott, zwijając dłonie w pięści
Scotty znowu nie ma w życiu lekko, szczególnie z takim ojcem, ale przynajmniej ma swoje zdanie i twardo się go trzyma.

Cytat :
Matt zawsze kazał mu klęknąć i- i…

Przeznacz wreszcie swoje pieprzone, obsceniczne usta do lepszego użytku. Nauczysz się przepraszać w ten sposób, rozumiesz? Rozumiesz?! Zadałem ci pytanie, do cholery!
Biedny Stiles  Sad 
Pilnie potrzebuję chusteczek.

Już mam, idziemy dalej.

Cytat :
- Stiles? Stiles, spójrz na mnie. - Bursztynowe oczy uniosły się nieco, przepełnione strachem i podejrzliwością i Derek nagrodził go uśmiechem, biorąc za rękę i przykładając do własnej klatki piersiowej. - Wszystko jest w porządku, okay? Wydech, Stiles. Wiem, że potrafisz. Wiem, że…

Mój następny ulubiony fragment, przeczytam go sobie jeszcze raz i jeszcze raz.

Cytat :
- Derek? - Z przedpokoju rozległ się głos Laury i urwał, marszcząc brwi. - Masz gościa! Agent McCall przyszedł z nowym projektem!
Gdy odwrócił się znowu do Stilesa, cała twarz androida straciła kolor i Derek poczuł dziwny ucisk w gardle.
Stiles patrzył na niego tak, jakby go zdradził.
Stiles, nienienie to nie tak jak myślisz.
I agencie McCall delikatnie mówiąc, łapy precz od Stilesa  Evil or Very Mad 
Ale dałaś cliffhanger!

Kochana wspaniałe dzieło, jak zawsze I love you
Weny, weny, duuuużo weny,
ściskam i tulę ;****
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   6/3/2014, 01:09

Jaszka
Cytat :
Rozdział przeczytałam już parę dni temu, ale dopiero dzisiaj komentuję…
Nie przejmuj się . Ja bałam się, że w ogóle je porzuciłaś, bo tak zaginęłaś po drugim rozdziale Embarassed .. Więc to, że nie, jedynie sprawia, że mam teraz wielkiego banana na twarzy, kochana moja I love you !

Cytat :
Dobre rozegranie! Jak w starym, dobrym małżeństwie
Laughing Dokładnie, dokładnie, pierwsza lekka rozbieżność zdań i Stiles już wyciąga ciche dni Laughing
Ups xD?

Tylko popcorn i do przodu Laughing

Cytat :
Niby taki detal, ale od razu pomaga wyobrazić sobie ten moment, jak w niejednych książkach
Dziękuję Embarassed ... Zawsze staram się opisywać jak najbardziej plastycznie, jak tylko potrafię i zawsze boję się, że to za mało Crying or Very sad ... Strasznie jestem szczęśliwa, że się udało, dziękuję ci jeszcze raz xDD ;*********!

Cytat :
To Laura jest takim talentem kulinarnym, jak ja
Ale to spaghetti to piękne danie, piękne xDD. Na romantyczną kolację się nadaje - i na szybki obiad też :Rolling Eyes: - i na śniadanie, jeśli już nie ma innych opcji... Laughing

Cytat :
Uwielbiam ją! I cały ten fragment w kuchni też, bo wyszedł Ci taki beztroski, zabawny, genialny
Pamiętam, że miałam Ci sygnalizować, jakby coś było nie tak z jej postacią, ale ja naprawdę nie mam, do czego się przyczepić.
W ogóle to narobiłaś mi nimi smaka, bo teraz marzę o tym, żeby w serialu pojawiła się chociaż ich jedna scenka i żeby zachowali dokładnie takie relacje, jak w BaD, bez żadnych zmian.
http://monkeyelbow.tumblr.com/post/65743634212/only-for-fun-young-stiles-meeting-derek-when-he
Ja też tęsknię za Laurą ;/. Naprawdę mi szkoda, że jej nie poznaliśmy, bo miała wielki potencjał - w wieku 23 lat musiała poradzić sb ze śmiercią całej rodziny, zająć się 16-letnim bratem, uzyskać nad nim opiekę prawną, a potem wyjechać z nim do NY, gdzie starała się zapewnić mu dobrą przyszłość i nie pozwolić mu się obwiniać o Kate, a następnie jeszcze wróciła sama do BH, bo dowiedziała się o zagrożeniu, czuła się odpowiedzialna za rodzinne terytorium i chciała też, by Derek był bezpieczny i... Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad
Co do fragmentu i Lau, dziękuję I love you ! Mi też się najłatwiej go pisało z całego rozdziału, zwłaszcza, że zmagałam się z weną i każda linijka to był koszmar ;/ - nawet raz przez myśl mi przeszło zawieszenie ff... Ale Lau i Der aktualnie sprawili, że było trochę lepiej Wink

Cytat :
Teraz najchętniej wysłałabym mu jakieś ostrzeżenie, że Kate to czyste zło. Oby fakt, że Kate zna jego imię, dał mu do myślenia i niech nie idzie na to spotkanie sam, tylko najlepiej z dubeltówką
Zawsze może po prostu uznać, że jest stalkerką Laughing . I dla samej tej możliwości będzie się trzymał na baczności, ale nie aż tak, by iść z bronią xD. A Kate będzie wyjątkoooooowoooo miła i niewinna :Rolling Eyes: ...

Cytat :
Nie lubię go w serialu i tutaj też nie zdołał przekonać mnie do swojej osoby. Zdecydowanie widnieje na mojej czarnej liście.

Spokojnie, ja też chcę go uśmiercić xD. Kiedyś się doigra i...

Teeheeheh, wybacz, nie chciałam zasugerować, że któryś z naszych bohaterów go zje Laughing !
.....
.......oh well Laughing


Cytat :
Ale zręcznie wplotłaś bohaterów z serialu do swojego opowiadania, geniuszu
Dziękuję ! Cieszę się, że podobają ci się ich nowe role xDD

Cytat :
Scotty znowu nie ma w życiu lekko, szczególnie z takim ojcem, ale przynajmniej ma swoje zdanie i twardo się go trzyma.
Dokładnie - Scott widzi, że jego ojciec wyrządza w swoim otoczeniu dużo krzywdy i jest daleki od aprobaty tego. Ale co on może tak naprawdę zrobić i zmienić ;/..?
Zdradzę, że on i Stiles jeszcze się spotkają :Rolling Eyes:

Cytat :
Biedny Stiles
Pilnie potrzebuję chusteczek.
Aw, kochanie No .. Crying or Very sad ... Też mam ochotę zadusić Matta za to, co zrobił, bo nigdy nikogo nie powinno się tak traktować, a tym bardziej uczyć, że tylko takie zachowanie może oszczędzić ci gorszej kary, ugh ;/..
Ale na pocieszenie masz Stilesa na kolanach, patrzącego do góry i wyglądającego absolutnie ślicznie xDD


Cytat :
Mój następny ulubiony fragment, przeczytam go sobie jeszcze raz i jeszcze raz
I love you I love you !!! Dziękuję Embarassed - i zobacz, postęp, Derek nie kwestionował, czy android może mieć atak paniki, tylko zaczął postępować tak, jak z Corą, gdy ich rodzice zginęli w tym wypadku <3

Cytat :
Stiles, nienienie to nie tak jak myślisz.
I agencie McCall delikatnie mówiąc, łapy precz od Stilesa
Ale dałaś cliffhanger!
Mwahahahhaha
Gorzej, że w pracowni nie ma się gdzie ukryć i... Czy McCall tam wejdzie? Czy Stiles zdoła się wykraść? Co, jeśli nie? Czy Derek mu pomoże - i jak - i czy w ogóle będzie miał szansę - czy pozbędzie się z radością obowiązku i ciężaru? Tyyyyyyle pytań ...

Buziaki, moje kochane kochanie, dziękuję i tulę mocno ;****** I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   15/3/2014, 07:08

Nieeeeeeeeeeee! Jak mogłaś mi to zrobić? Ja zaraz do pracy wychodzę, a ty wstawiłaś nowy rozdział. Ty niedobra kobieto!



Teraz będę musiała przepracować te kilka godzin z myślą, że w domku czeka na mnie BaD.I jeszcze obiad u dziadków! MERLINIE! Ja dopiero przeczytam to wieczorem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
merllo
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 215
Punkty : 1
Join date : 11/11/2013
Age : 26
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   15/3/2014, 11:28

ars_amandi napisał:
Ech, ten rozdział miał być dłuższy, a wyszło kompletnie na odwrót Crying or Very sad . I niestety, nie ma w nim Kate, mimo że ją wam obiecałam, ale jeszcze nie skończył się aktualny dzień w opowiadaniu i randka nie miała jak nadejść Embarassed ... Mam nadzieję, że jednak wam się chociaż trochę spodoba ;***? Tak troszeczkę <3? I następny rozdział będzie prawdopodobnie w środę, jeśli wszystko dobrze pójdzie z moją weną, w co jednak wątpię ;

Cóż czasem tak bywa i nie trzeba się przejmować. Ważne że rozdział wstawiłaś. A informacja że następny będzie w środę mnie cieszy bardzo  Weno nie odchodź od ars_amandi  

ars_amandi napisał:
Wiesz, że Stilinski wczoraj złożył wymówienie?
- Słucham? - Rafael spojrzał na niego ostro i lekarz wzruszył ramionami w odpowiedzi.
- Odrzucono skargę dotyczącą sposobu, w jaki traktujesz jego projekt - wyjaśnił, wskazując ruchem głowy na leżącego po przeciwnej stronie szyby Stilesa. - Więc odszedł.
- Może nie miałby z tym takich problemów, gdyby nie nadał mu wyglądu swojego nieżyjącego syna - mruknął sarkastycznie agent, zaciskając zęby. - Ustawię paru ludzi przed jego domem, niech go pilnują - dodał, a potem jego wargi wykrzywił nieprzyjemny uśmiech. - Stilinski musi się orientować, że z Biura tak naprawdę nigdy nie da się odejść.
Taki długi fragment, ale musiałam  Smile biedny Stilinski stracił swojego syna a potem patrzył jak w organizacji maltretują ST1-LE5, który był z wyglądu jak jego ukochany synek.
Ciekawi mnie czy Stilinski pojawi się we własnej osobie w opowiadaniu( nie tylko jako postać wspomniana)

ars_amandi napisał:
- Może to ja powinienem o to spytać. - Drzwi do pracowni stanęły otworem i pojawił się w nich agent McCall. Laura była zaledwie krok za nim, przesuwając po nich wzrokiem z zagubionym wyrazem twarzy. - Dlaczego znajduje się pan w posiadaniu rządowego androida, Hale?
NIEEEEE......!!!
I co teraz będzie?

ars_amandi napisał:
- Ja podpisuję nakazy - syknął wściekle McCall, podchodząc bliżej, ale Derek jedynie uniósł wyżej głowę, nie odwracając wzroku. - Mogę ci jeden z nich wystawić nawet w tej pieprzonej sekundzie.
- Czekam. - Uśmiech Dereka wyostrzył się wyzywająco na końcach. - O ile nosisz przy sobie puste blankiety. Inaczej dokument nie będzie prawomocny.
Rafael cofnął się z nieprzyjemnym, chropawym śmiechem, przeciągając dłonią po twarzy.
- W porządku. W porządku - powtórzył i zatrzasnął teczkę. - Zrobimy to na twoich warunkach, Hale. Za godzinę wracam po Stilesa razem z cholernym nakazem. Ale pozwól, że powiem ci jedno… - dodał, już przy samych drzwiach. - Jesteś skończony.
O ho ho
Agent  McCall ;/ ;/ ;/ na wzmiankę o jego osobie mam zgrzyt szczęki ;/ Człowiek o zbyt wielkim ego i do tego zwykły kłamca.
Dobrze że Derek nie dał się zastraszyć. Brawo  

ars_amandi napisał:
- Doskonale - stwierdziła, podnosząc się w zdecydowanym, płynnym ruchu i sięgając po torebkę. - A teraz wybaczcie, muszę przypudrować nos.

Gdy znalazła się już w kabinie łazienki, jedynej pozbawionej kamer przestrzeni w Biurze, wyciągnęła własną słuchawkę.
- Scott?
Scott? Czyli akcja na ratunek Stilesowi w toku tak? Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   15/3/2014, 21:53

Przeczytałam :3



Zaczynam żałować tego, że rzuciłam ci ten pomysł z powrotem Stilesa do lab. Ale! Te wspomnienia według mnie są całkowicie wystarczające. Są idealnie okrutne i potworne, a jak zaczynam myśleć o tym, że McCall może go mieć znowu w posiadaniu i może go "ukarać" to aż mi stają włosy dęba.



Na pewno fajną koncepcją są te wspomnienia i mam nadzieję że będzie ich więcej, ponieważ odkrywają przed nami przeszłe "przygody" Stilesa i ukazują nam nowe powody do nienawidzenia R. McCalla.
Oh, on się aż ze złości gotował, jak Derek mu się postawił. I HELOOOOOŁ! Derek mu się rzeczywiście postawił, nie oddał od razy Stilesa, którego ponoć nie chciał i cały czas się zachowywał jakby był dla niego zawadą. Derek, czy zaczynasz rozumieć, że to coś więcej niż tylko robot?  :Rolling Eyes:

No i co knuje Lyds ze Scottem? Mam nadzieję że uda im się jakoś powstrzymać Rafaella od odebrania Derekowi Stilesa. Chociaż z drugiej strony dalej mnie korci ta myśl o Stilesie znowu w lab, przywiązanego do ściany, czy coś. Pociętego i załamanego.



I mistrzowsko wplotłaś Stilinskiego <3 . Ten pomysł jakoby stworzył Stilesa na podobieństwo swojego zmarłego syna... Kobieto, świetne. Już tylko czekam aż się pojawi i wkroczy w środek akcji, mówiąc, że... No w każdym bądź razie coś mówiąc.



Doooobra, to twoje ff i się już nie wtrącam! :DWeny życzę i nie przejmuj się długością rozdziałów. Sama ich obecność wystarczy Razz

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   15/3/2014, 23:40

Black Rebel,
Cytat :
Nieeeeeeeeeeee! Jak mogłaś mi to zrobić? Ja zaraz do pracy wychodzę, a ty wstawiłaś nowy rozdział. Ty niedobra kobieto!
Hahahaha, byyyyyyywa Laughing . Ale znam to uczucie, znam, niestety Crying or Very sad

Cytat :
Teraz będę musiała przepracować te kilka godzin z myślą, że w domku czeka na mnie BaD.I jeszcze obiad u dziadków! MERLINIE! Ja dopiero przeczytam to wieczorem.
Moje kochanie Laughing . A jak udał się obiad :Rolling Eyes: ? Szczerze mówiąc, praktycznie nigdy nie miałam okazji doświadczyć czegoś takiego, bo wszyscy moi dziadkowie odeszli, jak byłam mała Wink. A ostatnia babcia na dodatek w moje urodziny O.o...

Cytat :
Zaczynam żałować tego, że rzuciłam ci ten pomysł z powrotem Stilesa do lab. Ale! Te wspomnienia według mnie są całkowicie wystarczające. Są idealnie okrutne i potworne, a jak zaczynam myśleć o tym, że McCall może go mieć znowu w posiadaniu i może go "ukarać" to aż mi stają włosy dęba.
A mi, wręcz przeciwnie, baaardzo podoba się pomysł z zaciągnięciem Stilesa z powrotem do laboratorium ... I równie bardzo ci za niego dziękuję ;**  . Aktualnie żałuję jedynie, że Stiles nie ma organów wewnętrznych, bo byłoby tyyyyyle dodatkowej zabawy w tych wspomnieniach Laughing ! Pamiętam, jak kiedyś opisywałam scenę, gdy Hanni wycinał Willowi nerkę, a potem zaserwował mu ją do zjedzenia, więc w sumie nie jest źle, jeśli chodzi o zaznajomienie się z taką bardziej sadystyczną tematyką



Cytat :
Na pewno fajną koncepcją są te wspomnienia i mam nadzieję że będzie ich więcej, ponieważ odkrywają przed nami przeszłe "przygody" Stilesa i ukazują nam nowe powody do nienawidzenia R. McCalla.
Dziękuję Embarassed !! ;******* Cieszę się strasznie, że przypadły ci do gustu ;DD I love you
I oczywiście, że będzie ich więcej :Rolling Eyes: . Ogólnie muszę przejść przez całe backstory Stilesa, a tego jest dużo, no i... kto nie lubi jego całego we łzach, co nie ?


Cytat :
Oh, on się aż ze złości gotował, jak Derek mu się postawił. I HELOOOOOŁ! Derek mu się rzeczywiście postawił, nie oddał od razy Stilesa, którego ponoć nie chciał i cały czas się zachowywał jakby był dla niego zawadą. Derek, czy zaczynasz rozumieć, że to coś więcej niż tylko robot?
Derek zdecydowanie już rozumie, że Stiles jest czymś więcej niż tylko zwykłym robotem cheers

Widział reakcję i zachowanie Stilesa i nie było możliwości, by normalny android bał się własnego właściciela, bo to byłoby wbrew oprogramowaniu (well, chyba że jesteś sadystycznym draniem i zamawiasz sb specjalną edycję, bo to też możliwe O.o..). Derek to zauważył i... chyba wreszcie dotarło do niego, że to prawdziwy strach, prawdziwe emocje i nie było mowy, żeby oddał Stilesa w ręce kogoś, kto aż tak go przeraża xD. Zresztą, Derek zawsze lubi też mieć ostatnie słowo Laughing . I, hahaha, faktycznie, McCall się wściekł - myślał, że już ma wygraną w kieszeni, a tu ktoś wyszarpnął mu dywanik spod stóp Razz

Cytat :
No i co knuje Lyds ze Scottem? Mam nadzieję że uda im się jakoś powstrzymać Rafaella od odebrania Derekowi Stilesa. Chociaż z drugiej strony dalej mnie korci ta myśl o Stilesie znowu w lab, przywiązanego do ściany, czy coś. Pociętego i załamanego.
Mina Stilesa na tym gifie jest najlepsza Laughing Laughing - tak, jakby nie był do końca pewien, czy pomysł mu się podoba, ale i tak go podniecał Laughing . Mały masochista Razz
Oooooooch, kochanie, nawet jeśli nie w tym momencie, to Stiles i tak prędzej czy później tam wróci ... Możesz spać spokojnie  

Cytat :
I mistrzowsko wplotłaś Stilinskiego <3 . Ten pomysł jakoby stworzył Stilesa na podobieństwo swojego zmarłego syna... Kobieto, świetne. Już tylko czekam aż się pojawi i wkroczy w środek akcji, mówiąc, że... No w każdym bądź razie coś mówiąc.
Jeszcze nie wiem, kiedy się pojawi, ale pojawi się na pewno Smile. Serio, długo się zastanawiałam, jak go wpleść w akcję, bo nie miałam dla niego roli, a kochałam go pisać w FLR, więc gdy pomyślałam, że to on mógłby zaprojektować Stilesa i dać mu twarz swojego nieżyjącego dziecka... Aw, to było to Laughing ! I dziękuję, że też ci się to spodobało xDD. No i zdecydowanie będzie chciał pomóc i wkopać McCallowi xD... O, i... Syn Johna nie żyje, right? Ale skoro w tej wersji umarł syn, to może... może Claudia.. ??

Cytat :
Doooobra, to twoje ff i się już nie wtrącam! :DWeny życzę i nie przejmuj się długością rozdziałów. Sama ich obecność wystarczy
Wtrącaj śmiało, jeśli mogę, to zawsze staram się wplatać to, co wam się podoba Wink. Np. Paulinex chciała Petera z intrygą w FLR i go dostała, Jaszka scenę z popcornem w SB i też ją dopisałam, ty powrót Stilesa do lab ( ) i to się stanie xD. I wtedy wszyscy są szczęśliwi I love you ! Laughing
Co do długości rozdziałów i braku weny, to... uch, po prostu mam wrażenie, że więcej serca i zapału miałam do FLR, dlatego tam były dłuższe, a tutaj... idzie mi trochę opornie ;/..

Dziękuję i tulę, kochanaaaa ;*********! I love you



merllo,
Cytat :
Cóż czasem tak bywa i nie trzeba się przejmować. Ważne że rozdział wstawiłaś. A informacja że następny będzie w środę mnie cieszy bardzo Weno nie odchodź od ars_amandi
Ona jeszcze nawet nie przyszła Laughing . I nie jestem do końca pewna z tą środą, Crying or Very sad , ale dziękuję za wsparcie, kochanie . Po prostu czasem myślę, że lepiej mi się pisało FLR ;/...

Cytat :
Taki długi fragment, ale musiałam biedny Stilinski stracił swojego syna a potem patrzył jak w organizacji maltretują ST1-LE5, który był z wyglądu jak jego ukochany synek.
Ciekawi mnie czy Stilinski pojawi się we własnej osobie w opowiadaniu( nie tylko jako postać wspomniana)
Dokładnie Wink. Prace nad Stilesem zbiegły się w czasie ze śmiercią dziecka Johna (może na raka? albo potrącił go samochód?) i ten próbował odzyskać chociaż jego namiastkę na wszelkie możliwe sposoby ;/.. Osobowość Stiles też ma trochę po tamtym chłopcu. Tyle że John nie przewidział, że eksperymenty będą aż tak okrutne i że nikt nie będzie słuchał jego sprzeciwów ;/..

Cytat :
NIEEEEE......!!!
I co teraz będzie?


Cytat :
O ho ho
Agent McCall ;/ ;/ ;/ na wzmiankę o jego osobie mam zgrzyt szczęki ;/ Człowiek o zbyt wielkim ego i do tego zwykły kłamca.
Dobrze że Derek nie dał się zastraszyć. Brawo
Świetnie go podsumowałaś Smile. McCall przeinaczył wszystkie fakty tak, żeby siebie i Biuro przedstawić jako "tych dobrych" i był już taaaki pewien, że zwycięstwo ma w kieszeni, ale... niespodzianka Laughing
A Derek tak xD. Facet lubi mieć ostatnie słowo Razz. Plus, w momencie, gdy przyglądał się Stilesowi, dotarło do niego wreszcie, że te emocje są prawdziwe - bo nikt, żaden android nie umiałby tak perfekcyjnie odgrywać strachu i to zresztą nie do końca współgrałoby z większością oprogramowań (oprócz sexdroidów do BDSM), więc.. Brawa dla Dereka za postawienie się McCallowi i brawa za to, że nareszcie dostrzegł w Stilesie również i osobę, którą trzeba chronić cheers !


Cytat :
Scott? Czyli akcja na ratunek Stilesowi w toku tak?
Zdecydowanie :Rolling Eyes:

Buziaki i dziękuję, kochanie ;******* I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LemonTree
Gość
Gość


Liczba postów : 11
Punkty : 0
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   16/3/2014, 15:44

Hej, siostro tu June (niestety nazwa była już zajęta więc przybrałam inny nick Wink )
Zabieram się za dlaszy ciąg twojego dzieła Wink

Cytat :
Trzecie spaghetti z sosem meksykańskim w ciągu tego tygodnia, znane też jako jedyne danie, które Laura umiała przygotować.

Widzisz, jednak udało ci się nie zrobić z Laury słodkiej Mary Sue Razz

Cytat :
- Tak. Tak, pamiętam. Rozlana kawa, prawda? - zapytał, wymuszając uśmiech, mimo że nie mogła go zobaczyć i jednocześnie ściskając nasadę nosa palcami.
- Może mogłabym odkupić swoje winy, zapraszając cię na inną? Jutro, koło czternastej, hm?
- W porządku - odpowiedział nie myśląc i zamarł, gdy zdał sobie sprawę z tego, co zrobił. Zgodził się na randkę. Zgodził się na randkę, mimo że nie był w stanie się zaangażować. Zgodził się na randkę i kolejna dziewczyna podsunie mu po paru spotkaniach katalog z pierścionkami zaręczynowymi.
Cholera.
- Uhm, czekaj… - zaczął, ale głęboki, usatysfakcjonowany głos Kate przerwał mu, zanim zdążył przejść do kolejnego słowa.
- Doskonale. Zobaczymy się na miejscu. Kawiarnia Babe’s, na rogu ulicy, na której się spotkaliśmy. Nie zawiedź mnie, Derek.
Wysunął słuchawkę z ucha z oszołomionym wyrazem twarzy, marszcząc brwi.
Skąd, u diabła, ona znała jego imię?

Ha, no i zaczęło się - Derek nawet się nie zorientował kiedy wkopał się w kolejne bagno  Razz 

Cytat :
Rafael McCall zacisnął szczękę, wsuwając z niepotrzebną siłą dokumenty do teczki z planami nowego projektu dla Hale’a i czując pulsującą na skroni żyłę.

O rany - nieźle to wymyśliłaś! Widzę, że losy naszych bohaterów zaskakująco się splatają  Surprised  Ciekawe ile czasu zajmie Deatonowi zorientowanie się, że tak desperacko poszukiwany Stiles jest u jego pracownika...

Cytat :
…nie powinieneś też go torturować.
- Nie torturowałem go - wycedził McCall, ściągając brwi. - Po prostu przeprowadzaliśmy pierwszą fazę eksperymentów. To była seria testów na wytrzymałość, nic wielkiego.
- ‘Seria testów na wytrzymałość’… - powtórzył z niedowierzaniem Scott. - Może powiedz to Lydii, która opuszczała tę część budynku w momencie, gdy zaczynał zdarcie krzyczeć. Albo przeprowadzającym je laborantom, gdy musieli odrywać jego palce od swoich fartuchów, bo błagał ich, by go puścili, by przestali, przynajmniej na dzisiaj.
- Scott, to jest maszyna, na litość boską! - syknął, gwałtownie uderzając ręką w blat. - Nic u niego nie jest prawdziwe! Strach, ból - to nie jest prawdziwe!
- Ale zaprojektowaliście go jak człowieka! - wybuchnął Scott, zwijając dłonie w pięści i Rafael wybuchnął cynicznym śmiechem.
- Właśnie, Scotty. Zaprojektowaliśmy. Dla określonych celów.
- Nieważne, on wciąż czuł, on--
- Tak, doceniam, że uważasz go za swojego małego przyjaciela, ale uwierz mi, gdy go znajdziemy - a znajdziemy - to, co przeszedł wcześniej, będzie dla niego jak wspomnienie z pieprzonych wakacji.

O rany, McCall to prawdziwy potwór... Biedny, biedny Stiles  Mad 

Cytat :
Po prostu tu się nudził. I… no dobrze, tu wszędzie wszystko pachniało Derekiem i… nie. Nie, nawet nie zamierzał zapuszczać się w te rejony myśli. Teoretycznie nawet nie powinien ich mieć. Jako android. Właśnie. Będzie to sobie wmawiał, póki nie stanie się prawdą.

hehehe  :Rolling Eyes: :Rolling Eyes

O matko Mands, zlituj się nade mną... jak opisujesz te wszystkie rzeczy, które spotkały Stilesa... Znów pojawia się syndrom owijania w kocyk i wpadania z bronią, żeby pozabijać wszystkich, którzy wyrządzili mu krzywdę..  Sad 

Cytat :
- Przepraszam - wyrzucił z siebie pospiesznie, jakby się bał, że gdy tego nie powie, kara będzie jeszcze gorsza. - Przepraszam, n-nie chciałem. Posprzątam to. Postaram się naprawić. To był w-wypadek, przepraszam.
Derek ściągnął brwi, nie do końca wiedząc, jak się zachować. Bałwan nie był aż taki ważny, Stiles nie… Stiles nie miał potrzeby niczego obawiać się z jego strony. Zrobił z wahaniem krok do przodu.
Reakcja Stilesa była natychmiastowa.
Szarpnął się do tyłu, zasłaniając ramionami głowę, ale w sekundzie, gdy to zrobił, całym jego ciałem wstrząsnął silny dreszcz i wolno, bardzo, bardzo powoli uklęknął, zwilżając językiem drżące wargi i oddychając coraz bardziej płytko i urywanie.
Derek bez zastanowienia uklęknął również i Stiles skulił się w sobie, zupełnie jakby był pewien, że ten go uderzy. Boże.

O rany, o rany, matko kochana Stiles przytul się do mnie, wszystyko będzie dobrze  No No 

Cytat :
Gdy odwrócił się znowu do Stilesa, cała twarz androida straciła kolor i Derek poczuł dziwny ucisk w gardle.
Stiles patrzył na niego tak, jakby go zdradził.

Ufff, prawdziwie emocjonujące zakończenie... Najchętniej czytałabym dalej ale niestety muszę wychodzić i dokończę później.
Kochana, tęskniłam i cieszę się, że dalej mogę czytać twoje cudowne opowiadania :*
buźka siostro i do usłyszenia Razz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   16/3/2014, 15:48

ars_amandi napisał:
A mi, wręcz przeciwnie, baaardzo podoba się pomysł z zaciągnięciem Stilesa z powrotem do laboratorium ... I równie bardzo ci za niego dziękuję ;**  . Aktualnie żałuję jedynie, że Stiles nie ma organów wewnętrznych, bo byłoby tyyyyyle dodatkowej zabawy w tych wspomnieniach Laughing!

No mi w pewien sadystyczny sposób także się to podoba Very Happy. Ale nie żałuję, że Stiles nie ma organów wewnętrznych... Wydaje mi się, że to by było już za dużo. Wystarczająco przeżył wcześniej, jak pokazujesz w refleksjach. Mówiłaś, że to będzie lekkie angst. Pamiętasz? Więc nie planuj tutaj horroru jak w FLR, hm? Powrót Stilesa do lab - ok. Stiles patroszony ku rozkoszy Rafaella - nie ok.



ars_amandi napisał:

Dziękuję Embarassed!! ;******* Cieszę się strasznie, że przypadły ci do gustu ;DD I love you
I oczywiście, że będzie ich więcej :Rolling Eyes:. Ogólnie muszę przejść przez całe backstory Stilesa, a tego jest dużo, no i... kto nie lubi jego całego we łzach, co nie ?

Hmmm...


Masz rację. Widok zapierający dech w piersiach, damn. Jesteśmy psychiczne  I love you . A historia Stilesa jest o tyle ciekawa, że wcześniej już napakowałaś moją wyobraźnię domysłami i małymi obietnicami, więc teraz tylko muszę czekać, aby więcej szczegółów się ukazało i karmiło moje sadystyczne ja <3

ars_amandi napisał:
Derek to zauważył i... chyba wreszcie dotarło do niego, że to prawdziwy strach, prawdziwe emocje i nie było mowy, żeby oddał Stilesa w ręce kogoś, kto aż tak go przeraża xD. Zresztą, Derek zawsze lubi też mieć ostatnie słowo Laughing.

Chyba, że Derek dalej będzie kontynuował samozaparcie i zacznie uważać, że Rafaell jest sadystycznym chuem i zaprogramował Stilesa tak, żeby ten czuł strach i przerażenie (co nie odbiega daleko od prawdy, hm? Stiles został zaprogramowany human being, a więc posiada wszystkie cechy ludzkie, moralność człowieka i jego rozumowanie, umie rozróżnić dobro od zła, a dobrego człowieka od tego, który chce go jedynie wykorzystać, dlatego tak trzyma się Dereka... Ponieważ pomimo tego, że zachowywał się jak dureń to gdzieś w środku tliło się  w nim zrozumienie. I teraz kiedy trochę poznał Stilesa, wie, że jest on czymś więcej, nie zwykłym androidem.) W obecności Rafaella Stilesem kierują pierwotne instynkty, strach i chęć przeżycia. To nie są typowe cechy androidów, więc nie byłoby mowy o tym, żeby Derek tego nie zauważył.

ars_amandi napisał:
Jeszcze nie wiem, kiedy się pojawi, ale pojawi się na pewno Smile. Serio, długo się zastanawiałam, jak go wpleść w akcję, bo nie miałam dla niego roli, a kochałam go pisać w FLR, więc gdy pomyślałam, że to on mógłby zaprojektować Stilesa i dać mu twarz swojego nieżyjącego dziecka... Aw, to było to Laughing! I dziękuję, że też ci się to spodobało xDD. No i zdecydowanie będzie chciał pomóc i wkopać McCallowi xD... O, i... Syn Johna nie żyje, right? Ale skoro w tej wersji umarł syn, to może... może Claudia.. ??

Trochę mnie to zabolało, że John stworzył androida o wyglądzie swojego nieżyjącego syna. No i później z tego powodu odszedł z pracy. Zaraz... Jeśli on go stworzył to powinien mieć coś do powiedzenia, prawda? Stworzył go, zaprojektował, nadał mu kształt, istnienie. To jego praca, on jest autorem. Fakt korzystał z środków Biura i zapewne końcowy projekt należy do nich, ale...
John!
Ratuj Stilesa!!



Ty mały chochliku! Masz zamiar przywrócić życie Claudii? Okay, ale... Nie spiernicz tego. Prooooooszę



Nie czytałam jeszcze ff z Claudią, więc będziesz moja pierwsza (i najważniejsza), i mam małą nadzieję, że nadasz tej postaci coś wspaniałego. Nie zrobisz z niej drugiej Kate, czy coś, prawda? Evil or Very Mad 

ars_amandi napisał:
Wtrącaj śmiało, jeśli mogę, to zawsze staram się wplatać to, co wam się podoba Wink. Np. Paulinex chciała Petera z intrygą w FLR i go dostała, Jaszka scenę z popcornem w SB i też ją dopisałam, ty powrót Stilesa do lab ( ) i to się stanie xD. I wtedy wszyscy są szczęśliwi I love you! Laughing
Co do długości rozdziałów i braku weny, to... uch, po prostu mam wrażenie, że więcej serca i zapału miałam do FLR, dlatego tam były dłuższe, a tutaj... idzie mi trochę opornie ;/...

Wena zawsze się znajdzie, trzeba tylko na nią zaczekać. Ja na przykład nie mam totalnie czasu, zero, null, nada. To miłe, że troszczysz się o nas i czasami wplatasz nasze pomysły w swoje intrygi. To jeszcze bardziej zachęca do czytania, ponieważ widać, że nie jesteś narcystyczną autorką, dbającą jedynie o czubek swego nosa.

Wszystko będzie dobrze, a wena wenie weną. Wróci niespodziewana.



Pisz kochana i nie martw się :* :* :* :*  I love you   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   16/3/2014, 17:33

LemonTree,
Cytat :
Hej, siostro tu June (niestety nazwa była już zajęta więc przybrałam inny nick)
Zabieram się za dlaszy ciąg twojego dzieła
szok SIIIIIIIIIIIIIIIIIIISSSSSSSSSSSSS!! !!! Aw, nie wierzę, że tu jesteś, kochana I love you

Tak, tak, to mój nowy gif reakcyjny dla happy dance Laughing . NIC nie może być lepszego od szalejącego na parkiecie Hoechlina <3333333

Cytat :
Widzisz, jednak udało ci się nie zrobić z Laury słodkiej Mary Sue
Hahah, oto ta jedyna niedoskonałość w niej Laughing

Cytat :
Ha, no i zaczęło się - Derek nawet się nie zorientował kiedy wkopał się w kolejne bagno
Czy mogę już zaryzykować stwierdzenie, że to jego specjalność i nigdy nic mu w życiu nie wychodzi zgodnie z pierwotnym planem Laughing ?


Cytat :
O rany - nieźle to wymyśliłaś! Widzę, że losy naszych bohaterów zaskakująco się splatają Ciekawe ile czasu zajmie Deatonowi zorientowanie się, że tak desperacko poszukiwany Stiles jest u jego pracownika...
*McCallowi xD. Chociaż Deatonowi w sumie też Wink. Tak, dokładnie, Derek już wcześniej był pokazany w gabinecie McCalla z dostarczonym projektem, a teraz naszedł kolejny - staram się tak wszystko posplatać, by wyszedł porządny świat przedstawiony tego AU, ale czy mi to wychodzi to już inna bajka ;D Embarassed . Co prawda, Derek nie pracuje w Biurze, ale jest jednym z najlepszych mechaników-specjalistów w US, więc różne firmy i organizacje dają mu często zlecenia Wink
A ile czasu... zobaczymy w następnym rozdziale :Rolling Eyes: ...

Cytat :
O rany, McCall to prawdziwy potwór... Biedny, biedny Stiles
Zgadzam się, Stiles przecierpiał w życiu bardzo, bardzo wiele ;/... A w rozdziale po tym są retrospekcje do czasów w laboratorium i...


Cytat :
hehehe
Always :Rolling Eyes:


Cytat :
O matko Mands, zlituj się nade mną... jak opisujesz te wszystkie rzeczy, które spotkały Stilesa... Znów pojawia się syndrom owijania w kocyk i wpadania z bronią, żeby pozabijać wszystkich, którzy wyrządzili mu krzywdę..

Dziękuję I love you Embarassed !.. Hahah, z jednej strony strasznie się cieszę, że udało mi się sprawić, że współczujesz Stilesowi i ja też mu współczuję i chciałabym obronić, ale z drugiej... .. czy traumatyzowanie Stilesa nie jest jednym z najlepszych hobby Laughing ?
W każdym razie, Matt faktycznie postępował ze Stilesem okropnie ;/. Trenowanie kogokolwiek, zwłaszcza istoty, która wygląda, myśli i zachowuje się jak człowiek, że nie ma wyjścia innego, jak podporządkowanie się seksualnej napaści i przepraszanie w tak upokarzający sposób.. To nigdy, nigdy nie jest w porządku Evil or Very Mad No

Cytat :
O rany, o rany, matko kochana Stiles przytul się do mnie, wszystyko będzie dobrze

Czy będzie dobrze, tego bym akurat nie powiedziała .. Ale dobry uścisk nigdy nie zaszkodzi xDD. I dokładnie, ta sytuacja uruchomiła automatycznie odruch warunkowy Stilesa - zbicie czegoś -> natychmiastowa kara -> próbowanie jej zapobiec - i dlatego był tak przerażony przy Dereku, dostając ataku paniki, nawet jeśli już zaczął się czuć przy nim bezpiecznie Crying or Very sad

Cytat :
Ufff, prawdziwie emocjonujące zakończenie... Najchętniej czytałabym dalej ale niestety muszę wychodzić i dokończę później.
Kochana, tęskniłam i cieszę się, że dalej mogę czytać twoje cudowne opowiadania :*
buźka siostro i do usłyszenia
Yup, teraz będzie zwrot w opowiadaniu, szczerze mówiąc, żeby zaczęły się te wszystkie pościgi i ucieczki Laughing . I mogę już zaspojlerować, że niedługo Stiles być może do tego laboratorium zostanie z powrotem zabrany ..

Ja też za tobą tęskniłam, słońce moje ;********
I naprawdę, naprawdę nie wiesz, jak bardzo jestem szczęśliwa, że tu jesteś ze mną nadal I love you Embarassed - buziaki wielkie, siostrzyczko, dziękuję ;***** <3



Black Rebel,
Cytat :
No mi w pewien sadystyczny sposób także się to podoba Very Happy. Ale nie żałuję, że Stiles nie ma organów wewnętrznych... Wydaje mi się, że to by było już za dużo. Wystarczająco przeżył wcześniej, jak pokazujesz w refleksjach. Mówiłaś, że to będzie lekkie angst. Pamiętasz? Więc nie planuj tutaj horroru jak w FLR, hm? Powrót Stilesa do lab - ok. Stiles patroszony ku rozkoszy Rafaella - nie ok.
Laughing hahah, czy mogę moje skłonności do tego patroszenia organów wewnętrznych zwalić na wpływ Hanniego Embarassed ?



Właściwie zwykle jest tak, że pora mojej kolacji zbiega się z oglądaniem odcinków i jestem jak:

Wyrobiłam sb mocny żołądek Razz
Ale dobrze, dobrze, to nie będzie takie opowiadanie jak FLR Smile. Chociaż wiesz właściwie, jak wychodzi z moimi założeniami trzymania się jedynie "lekkiego angstu", prawda :Rolling Eyes: ? FLR miał być komediowy na początku Razz
Wołanie mrocznej strony jest coraz głośniejsze ... Patroszeń nie będzie, ale muszę wymyślić coś mocnego na karę dla Stilesa Wink. Nawet chyba mam już pomysł :Rolling Eyes:

Cytat :
Masz rację. Widok zapierający dech w piersiach, damn. Jesteśmy psychiczne. A historia Stilesa jest o tyle ciekawa, że wcześniej już napakowałaś moją wyobraźnię domysłami i małymi obietnicami, więc teraz tylko muszę czekać, aby więcej szczegółów się ukazało i karmiło moje sadystyczne ja <3
Naaaaah, nie "psychiczne" . Ja bym powiedziała raczej, że doceniamy estetyczne walory pięknych oczu zaszklonych łzami Razz. Zwłaszcza, że nie ma wielu ludzi, którzy wyglądają aż tak ładnie, płacząc.. więc grzech to zmarnować Laughing

Cytat :
Chyba, że Derek dalej będzie kontynuował samozaparcie i zacznie uważać, że Rafaell jest sadystycznym chuem i zaprogramował Stilesa tak, żeby ten czuł strach i przerażenie (co nie odbiega daleko od prawdy, hm? Stiles został zaprogramowany human being, a więc posiada wszystkie cechy ludzkie, moralność człowieka i jego rozumowanie, umie rozróżnić dobro od zła, a dobrego człowieka od tego, który chce go jedynie wykorzystać, dlatego tak trzyma się Dereka... Ponieważ pomimo tego, że zachowywał się jak dureń to gdzieś w środku tliło się w nim zrozumienie. I teraz kiedy trochę poznał Stilesa, wie, że jest on czymś więcej, nie zwykłym androidem.) W obecności Rafaella Stilesem kierują pierwotne instynkty, strach i chęć przeżycia. To nie są typowe cechy androidów, więc nie byłoby mowy o tym, żeby Derek tego nie zauważył.
Well.. to będzie jeszcze zaadresowane w opowiadaniu, nawet w następnym rozdziale, że android normalnie nie ma możliwości okazywać strachu przed swoim właścicielem, bo to stoi w sprzeczności z jego oprogramowaniem, chyba że jest sexdroidem zaprojektowanym specjalnie do BDSM Wink. A Rafael od początku powiedział, że Stiles należy do rządu, więc wykluczył tę możliwość już na starcie xD
(nie, oh boy, nie wyobrażamy sb teraz Stilesa w centrum rządowego gangbangu O.O)
Dlatego masz absolutną rację Smile - Derek widzi to, że Stiles nie zachowuje się typowo, że zachowuje się jak prawdziwy chłopiec i nie ma mowy, by to udawał. Nawet jego samozaprzeczenie tego nie zdoła przetrwać xDD. Chociaż... od razu nie zmieni stosunku do Stilesa, nah, bo co z tego, że uczucia ma prawdziwe, jeśli to wciąż maszyna Razz ? Derek jest uparty Razz

Cytat :
Trochę mnie to zabolało, że John stworzył androida o wyglądzie swojego nieżyjącego syna. No i później z tego powodu odszedł z pracy. Zaraz... Jeśli on go stworzył to powinien mieć coś do powiedzenia, prawda? Stworzył go, zaprojektował, nadał mu kształt, istnienie. To jego praca, on jest autorem. Fakt korzystał z środków Biura i zapewne końcowy projekt należy do nich, ale...
John!
Ratuj Stilesa!!
Dokładne backstory w tym temacie jest takie, że prace nad Stilesem zbiegły się w czasie ze śmiercią dziecka Johna (może na raka? albo potrącił go samochód?) i ten próbował odzyskać chociaż jego namiastkę na wszelkie możliwe sposoby ;/.. Osobowość Stiles też ma trochę po tamtym chłopcu. Tyle że John nie przewidział, że eksperymenty będą aż tak okrutne i że nikt nie będzie słuchał jego sprzeciwów ;/.. Hm.. bo widzisz, jest jeden problem xD. Gdyby Stilinski pracował tak, jak Derek, na zasadzie zleceń, to może częściowo miałby prawo do Stilesa, chociaż prawdopodobnie kazaliby mu się ich zrzec. Ale w tym momencie John był pracownikiem Biura na takich samych zasadach, jak McCall czy Lydia. I on nie ma żadnych praw do Stilesa, żadnego wpływu, bo po prostu wykonywał "zadanie domowe". O, wiem, jakie jest dobre porównanie xD! To jest taka sama rzecz, jak z tzw. ghost writerami. Piszą książkę, którą zleciło im wydawnictwo, ale ich nazwisko się przy niej nie pojawia i nie mają żadnych praw autorskich Wink

Cytat :
Ty mały chochliku! Masz zamiar przywrócić życie Claudii? Okay, ale... Nie spiernicz tego. Prooooooszę
Nie czytałam jeszcze ff z Claudią, więc będziesz moja pierwsza (i najważniejsza), i mam małą nadzieję, że nadasz tej postaci coś wspaniałego. Nie zrobisz z niej drugiej Kate, czy coś, prawda?
Jeszcze nie wiem, czy ją przywrócę, na razie bawię się tym pomysłem :Rolling Eyes: . Bo też nie jestem pewna, czy potrafiłabym jej oddać sprawiedliwość Embarassed ..
I... Claudia jako druga Kate Surprised ???

Kochana moja, NIGDY nie zrobiłabym czegoś takiego . Claudia... Claudia dla mnie jest świętością I love you I love you - i gdybym miała ją tu dać, to miałaby jeszcze większe serce niż Melissa <33.. W końcu ta kobieta dokonała tego, że po siedmiu latach jej mąż i syn nadal nie zdołali pogodzić się z jej śmiercią, musiała być wyjątkowa Crying or Very sad . Btw, w wakacje Tumblr TW powiedział, że dostaniemy flashbacki z Claudią O.o. No i gdzie one są???

Cytat :
Wena zawsze się znajdzie, trzeba tylko na nią zaczekać. Ja na przykład nie mam totalnie czasu, zero, null, nada. To miłe, że troszczysz się o nas i czasami wplatasz nasze pomysły w swoje intrygi. To jeszcze bardziej zachęca do czytania, ponieważ widać, że nie jesteś narcystyczną autorką, dbającą jedynie o czubek swego nosa.
Wszystko będzie dobrze, a wena wenie weną. Wróci niespodziewana.
Właśnie tak się zastanawiałam, czemu nie wrzucasz żadnego nowego rozdziału Sad .. I całkowicie rozumiem to, że nie masz czasu ;*** - ale gdybyś znalazła jakąś wolną chwilkę, to może... :Rolling Eyes: ?

A co do drugiej części... DZIĘKUJĘ I love you Embarassed !! Po prostu lubię z wami rozmawiać i wasze pomysły są świetne, więc czemu nie <3?

Hahah, jak powiedziałaś o tym narcyzmie i czubku nosa, to momentalnie pomyślałam o Moffacie i Jeffie Laughing

Ściskam, kochana i dziękuję ;******* <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Rebel
Zaatakowany
Zaatakowany


Liczba postów : 245
Punkty : 1
Join date : 12/02/2014
Age : 22
Skąd : Fandom

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   16/3/2014, 23:00

ars_amandi napisał:
Patroszeń nie będzie, ale muszę wymyślić coś mocnego na karę dla Stilesa Wink. Nawet chyba mam już pomysł :Rolling Eyes:



W takim razie mam nadzieję, że sam Rafael się nim zajmie i będziemy mieli ich scenę sam na sam w lab  . Nie chciałabym, żeby w ponowne torturowanie Stilesa wplątany był ktoś inny, np. Lydia. Ewentualnie w tej roli (oprawcy Stilesa) widzę także Jacksona (ale nie ma go u cb), albo Kate (chociaż ona chyba bardziej w wywiadzie robi, ale pewnie chętnie by się pobawiła androidem).


ars_amandi napisał:

Naaaaah, nie "psychiczne" . Ja bym powiedziała raczej, że doceniamy estetyczne walory pięknych oczu zaszklonych łzami Razz. Zwłaszcza, że nie ma wielu ludzi, którzy wyglądają aż tak ładnie, płacząc.. więc grzech to zmarnować Laughing

No a podziwiać jest co. W ogóle jak jest smutny to (mimo tego, że serce mi się kraja) kocham go jeszcze bardziej, niż gdy jest szczęśliwy.



*otacza się ramionami i pochlipuje cichutko*

Nie jesteśmy sadystyczne, nie, ani trochę. Tylko lubimy katować się i bombardować złamanym, torturowanym i ogólnie nieszczęśliwym Stilesem. Co? Zero sadyzmu, nic a nic Very Happy


ars_amandi napisał:
Well.. to będzie jeszcze zaadresowane w opowiadaniu, nawet w następnym rozdziale, że android normalnie nie ma możliwości okazywać strachu przed swoim właścicielem, bo to stoi w sprzeczności z jego oprogramowaniem, chyba że jest sexdroidem zaprojektowanym specjalnie do BDSM Wink. A Rafael od początku powiedział, że Stiles należy do rządu, więc wykluczył tę możliwość już na starcie xD
(nie, oh boy, nie wyobrażamy sb teraz Stilesa w centrum rządowego gangbangu O.O)
Dlatego masz absolutną rację Smile- Derek widzi to, że Stiles nie zachowuje się typowo, że zachowuje się jak prawdziwy chłopiec i nie ma mowy, by to udawał. Nawet jego samozaprzeczenie tego nie zdoła przetrwać xDD. Chociaż... od razu nie zmieni stosunku do Stilesa, nah, bo co z tego, że uczucia ma prawdziwe, jeśli to wciąż maszyna Razz? Derek jest uparty Razz

gangbang so badly
Tak, tak, tak. Rafael stworzył super androida, z sumieniem, którego on sam nie posiada, z moralnością człowieka, której jemu brak aż za bardzo. Wydaje mi się też, że ubodło go to, że ST1-L35 jest bardziej ludzki niż on sam. I ma kolejny powód, żeby go nienawidzić.
Podoba mi się to stopniowe przejście Dereka z człowieka zaprzeczającego istnieniu androidów z ludzkimi uczuciami, do całkowitej akceptacji. Nie, zaraz... Na co ja liczę, pewnie pomimo tego, że uwierzy w uczucia Stilesa to, gdy przyjdzie co do czego  :Rolling Eyes: (czyt. sexy times) to pewnie znowu wróci do swojej wersji istoty androidów, i będzie uważał, że to wykorzystywanie, czy coś. Danm you so dumb.



ars_amandi napisał:
Dokładne backstory w tym temacie jest takie, że prace nad Stilesem zbiegły się w czasie ze śmiercią dziecka Johna (może na raka? albo potrącił go samochód?) i ten próbował odzyskać chociaż jego namiastkę na wszelkie możliwe sposoby ;/.. Osobowość Stiles też ma trochę po tamtym chłopcu. Tyle że John nie przewidział, że eksperymenty będą aż tak okrutne i że nikt nie będzie słuchał jego sprzeciwów ;/.. Hm.. bo widzisz, jest jeden problem xD. Gdyby Stilinski pracował tak, jak Derek, na zasadzie zleceń, to może częściowo miałby prawo do Stilesa, chociaż prawdopodobnie kazaliby mu się ich zrzec. Ale w tym momencie John był pracownikiem Biura na takich samych zasadach, jak McCall czy Lydia. I on nie ma żadnych praw do Stilesa, żadnego wpływu, bo po prostu wykonywał "zadanie domowe".

Żadnych praw tak? Ty chcesz mnie zniszczyć?



W takim razie skoro on ma prawo do Stilesa to nikt nie będzie mógł nic zrobić. To przegrana sprawa. No bo co? Laura go posądzi? Derek postraszy szmatą ubrudzoną smarem? Scott go zaszantażuje? Merlinie, nie widzę żadnego ratunku dla Stilesa.



ars_amandi napisał:
Jeszcze nie wiem, czy ją przywrócę, na razie bawię się tym pomysłem :Rolling Eyes:. Bo też nie jestem pewna, czy potrafiłabym jej oddać sprawiedliwość Embarassed..
I... Claudia jako druga Kate Surprised???
Kochana moja, NIGDY nie zrobiłabym czegoś takiego . Claudia... Claudia dla mnie jest świętością I love youI love you- i gdybym miała ją tu dać, to miałaby jeszcze większe serce niż Melissa <33.. W końcu ta kobieta dokonała tego, że po siedmiu latach jej mąż i syn nadal nie zdołali pogodzić się z jej śmiercią, musiała być wyjątkowa Crying or Very sad. Btw, w wakacje Tumblr TW powiedział, że dostaniemy flashbacki z Claudią O.o. No i gdzie one są???

Pomysł jest fajny, ale też ciężki w wykonaniu. To całkowicie nowa postać, trzeba ją wykreować dosłownie od podstaw. Charakter, wygląd, relacje. Tyle rzeczy składa się na jedną kobietę, która zawładnęła wspomnieniami Johna i Stilesa w TW.

Udało ci się z Laurą, więc jeśli jednak podejmiesz się ożywić Claudię to wierzę w ciebie kochana. Jesteś do tego najodpowiedzialniejszą osobą.

ars_amandi napisał:
Właśnie tak się zastanawiałam, czemu nie wrzucasz żadnego nowego rozdziału Sad.. I całkowicie rozumiem to, że nie masz czasu ;*** - ale gdybyś znalazła jakąś wolną chwilkę, to może... :Rolling Eyes:?

Zaczęłam pisać 3 rozdział. Słowo daję, jak książki kocham. I wyszedł z tego epilog. Wyobrażasz to sobie? EPILOG! Ale dzisiaj siedziałam już nad właściwym rozdziałem, więc w tym tygodniu na pewno się ukaże. Praca do 19, więc po nocach będę pisała :3


Planuję wyruszyć na polowanie. Główną zdobyczą? Wena.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://be-my-panda.tumblr.com/
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   17/3/2014, 00:16

Black Rebel,
Cytat :
W takim razie mam nadzieję, że sam Rafael się nim zajmie i będziemy mieli ich scenę sam na sam w lab . Nie chciałabym, żeby w ponowne torturowanie Stilesa wplątany był ktoś inny, np. Lydia. Ewentualnie w tej roli (oprawcy Stilesa) widzę także Jacksona (ale nie ma go u cb), albo Kate (chociaż ona chyba bardziej w wywiadzie robi, ale pewnie chętnie by się pobawiła androidem).
Mm... brzmi kusząco, ale Rafael nie jest typem, który sam by sobie brudził rączki :Rolling Eyes: . On raczej będzie stał tuż koło Stilesa, patrząc mu prosto w oczy i wydając spokojnie polecenia laborantom  ...
Nie, Lydia jest od kodowania, to kompletnie inny zespół xD. Ona i Danny pomagali Johnowi przy pracach nad oprogramowaniem, ale to na tyle Wink. Jackson, Boyd, Allison.. oni jeszcze mogą się pojawić xD. Btw, a zauważyłaś Kirę, zauważyłaś Kirę cheers ?? To ona była tą Azjatką, która przepraszała Stilesa za to, że nie potrafiła mu pomóc xD!
Co do Kate - ...Kate nie pracuje w Biurze Smile. Hm, może niewyraźnie zrobiłam rozgraniczenie, ale chyba wspominałam parokrotnie - plus podawałam w komentarzach jej backstory - że ona została wywalona z Biura i teraz robi dla ich rywali (czegoś w stylu mafii) kompletnie poza prawem :Rolling Eyes: ? Nie tyle rodzaj wywiadu, co agenta/zabójcy na usługach  . Podobną rolę ma Erica, ale Erica jest agentką Biura Wink

Cytat :
No a podziwiać jest co. W ogóle jak jest smutny to (mimo tego, że serce mi się kraja) kocham go jeszcze bardziej, niż gdy jest szczęśliwy.
*otacza się ramionami i pochlipuje cichutko*
Nie jesteśmy sadystyczne, nie, ani trochę. Tylko lubimy katować się i bombardować złamanym, torturowanym i ogólnie nieszczęśliwym Stilesem. Co? Zero sadyzmu, nic a nic
Szczęście jest przereklamowane Laughing - ja też o wiele bardziej kocham jego smutnego niż szczęśliwego  . Z drugiej strony, uwielbiam najbardziej jego sarkastyczną samoobronę i aż czasami żałuję, że u mnie ma silne PTSD i nie ma pola do popisu w tym względzie, jak to było w FLR Crying or Very sad ...
Aww, to absolutnie nie sadyzm Razz Będziemy żyć w zaprzeczeniu do końca naszych dni cheers

Cytat :
gangbang so badly
Tak, tak, tak. Rafael stworzył super androida, z sumieniem, którego on sam nie posiada, z moralnością człowieka, której jemu brak aż za bardzo. Wydaje mi się też, że ubodło go to, że ST1-L35 jest bardziej ludzki niż on sam. I ma kolejny powód, żeby go nienawidzić.
Co ty na to, żeby pojawił się w jednym ze wspomnień związanych z Mattem ;p? Np. Matt urządzał domówkę dla kolegów i... Okay, okay, to tylko taki luźny pomysł był, hah ;D. Zastanawiałam się, jak poruszyć dalej temat tego wykorzystywania seksualnego ;/..
Nah, ogólnie dobrze myślisz i to by się sprawdziło w przypadku kogoś innego (Lydia, Danny, Kira), ale nie Rafaela Wink. On widzi androidy jako całkowite maszyny, środki do osiągnięcia celu. Dlatego np. kazał wyrwać Stilesowi język, bo go wkurzały te jego ciągłe krzyki, skowyty i błagania, by przestali Smile. Nie wyjąć chip, bo po co? To nie człowiek, by stosować delikatniejsze metody, a ostrożne wyjmowanie chipu zajmuje mnóstwo cennego czasu ;p. Język można wymienić później.. God, I hate him Evil or Very Mad

Cytat :
Podoba mi się to stopniowe przejście Dereka z człowieka zaprzeczającego istnieniu androidów z ludzkimi uczuciami, do całkowitej akceptacji. Nie, zaraz... Na co ja liczę, pewnie pomimo tego, że uwierzy w uczucia Stilesa to, gdy przyjdzie co do czego (czyt. sexy times) to pewnie znowu wróci do swojej wersji istoty androidów, i będzie uważał, że to wykorzystywanie, czy coś. Danm you so dumb.
Do całkowitej jeszcze daleko, dokładnie Laughing . Widzi Stilesa jako kogoś z ludzkimi uczuciami, fakt, kogoś, nie coś, ale kompletnie ignoruje dowody na to, że Stiles może posiadać wolną wolę Wink. Dlatego masz rację, będzie uważał, że seks ze Stilesem byłby gwałtem, a skoro on czuje, to nie może mu tego zrobić, więc będą częstsze wizyty w burdelu :Rolling Eyes: Laughing
Ale co do Stilesa i seksu, to jest też kolejny problem, o którym nie możemy zapominać ;/. Stiles ma bardzo złe doświadczenia w tej materii - jedyne doświadczenia, innych nie zna - i tu też trzeba będzie baaaaaardzo powoli iść, spodziewać się ataków paniki etc. Crying or Very sad ...

Cytat :
Żadnych praw tak? Ty chcesz mnie zniszczyć?
W takim razie skoro on ma prawo do Stilesa to nikt nie będzie mógł nic zrobić. To przegrana sprawa. No bo co? Laura go posądzi? Derek postraszy szmatą ubrudzoną smarem? Scott go zaszantażuje? Merlinie, nie widzę żadnego ratunku dla Stilesa.
Hahah, skąąąąąąąądże Razz
Very Happy Widzisz, moje kochanie, i właśnie to jest cliffhangerem i spojlerem do następnego rozdziału :Rolling Eyes: . Co oni wszyscy mogą zrobić xD?

Cytat :
Pomysł jest fajny, ale też ciężki w wykonaniu. To całkowicie nowa postać, trzeba ją wykreować dosłownie od podstaw. Charakter, wygląd, relacje. Tyle rzeczy składa się na jedną kobietę, która zawładnęła wspomnieniami Johna i Stilesa w TW.
Udało ci się z Laurą, więc jeśli jednak podejmiesz się ożywić Claudię to wierzę w ciebie kochana. Jesteś do tego najodpowiedzialniejszą osobą.
...dziewczyno, przez chwilę aż nie mogłam z siebie wydusić żadnego słowa I love you ... Naprawdę tak myślisz?... Shit.. shit, shit, shit, dziękuję, KOCHAM CIĘ!!! To chyba największy komplement, jaki mogłam usłyszeć, fuck, a nie jestem pewna, czy na niego zasługuję I love you I love you I love you
Co do Claudii... postarałabym się ze wszystkich sił Embarassed .. Ale tak sb myślałam, że skoro John odszedł z Biura, to siedzenie samotne w domu, gdzie umarła jego żona i syn.. byłoby dość okrutne dla niego, nie ;/? Więc... gdyby miał chociaż Claudię Wink...

Cytat :
Zaczęłam pisać 3 rozdział. Słowo daję, jak książki kocham. I wyszedł z tego epilog. Wyobrażasz to sobie? EPILOG! Ale dzisiaj siedziałam już nad właściwym rozdziałem, więc w tym tygodniu na pewno się ukaże. Praca do 19, więc po nocach będę pisała :3
Jakim cudem napisałaś epilog Laughing Laughing ? W sensie, że masz już wszystko rozplanowane do końca xDD? Ja nigdy nie wiem, co będzie w następnym rozdziale, a ty masz już epilog, omg Laughing . Jestem teraz pod wrażeniem xDDD
I łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii cheers ! Wiesz, że aktualnie pisnęłam z radości, jak to przeczytałam Laughing ?? Aż moja współlokatorka/BFF od 7. lat zapytała, co się stało xDD. Ale serio, nawet nie wiesz, jak bardzo nie mogę doczekać się twojego nowego rozdziału !
I wciąż pamiętam o tej sexy scenie pomiędzy Nogitsune i Stilesem, aww :Rolling Eyes: !

Cytat :
Planuję wyruszyć na polowanie. Główną zdobyczą? Wena.
Szukaj jej na lotniskach, moja zwykle tam się kryje, żeby w dogodnym momencie zwiać na wakacje Evil or Very Mad

Xoxoxo ;********
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dulczamara
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 100
Punkty : 0
Join date : 24/01/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   17/3/2014, 15:58

Moje reakcje po przeczytaniu dotychczasowych rozdziałów wyglądały mniej więcej tak:



Skrajność, skrajność i jeszcze raz skrajność . Smutek, rozpacz, złość i na odwrót to samo. Mówiłam już, że za łatwo się wzruszam i naprawdę nie powinnam czytać takich ficków, bo wszyscy w domu pytają się mnie czy znowu umarł ktoś z moich idoli. Uwielbiam ten moment, kiedy czytam pierwszy rozdział, w trakcie gdzie czuję, że muszę przeczytać więcej, bo ciekawość mnie zamęczy. I moja wyobraźnia tak ładnie współgrała z tym co piszesz. Smile  Często się męczę czytając ficki i starając się na siłę stworzyć, jako taki obraz w głowie rozgrywanej akcji, a tu nawet nie musiałam się starać. Prawdopodobnie, dlatego, że bardzo podoba mi się, w jaki sposób piszesz. ( naczytasz się tych komplementów, co? Laughing )

Ale dobra po kolei, żeby nie było tak wielkiego zamieszania jak zawsze robię. Pomysł to już wiesz, że trafiłaś z nim w dziesiątkę. To powiem co najbardziej mnie urzekło (wszystko) :
1. Relacje Dereka z Laurą: podoba mi się. I to, że Laura, umie Dereka w pewien sposób podporządkować, wytłumaczyć, przekonać do czegoś, czego na neutralnym gruncie by się nigdy nie dopuścił. Mimo, że Derek to taki oschły twardziej tutaj, to Laura potrafi go rozpracować w jakimś stopniu, poirytować, a nawet zrobić z niego takiego "głupka" (w pozytywnym znaczeniu tego słowa Wink ).
Cytat :
- Uh-huh - zakpiła jego siostra naokoło łyżki. - Mi się wydawało, że Stiles zwiał ci spod samych rąk i zabarykadował się w sypialni, ale nie wiem, mogę się mylić, Der. Hm… bawiliście się w berka?
Wybuchnęła śmiechem na widok komicznie rozszerzonych oczu Dereka, unosząc brwi.
- Naprawdę myślałeś, że udam, że nic nie słyszałam i oszczędzę twoje ego? Proszę cię. To tak, jakbyś w ogóle mnie nie znał!
Laughing Uwielbiam ten mały fragmencik, który ładnie pokazuje te relacje Laury i Dereka, oraz to jak ona lekko podchodzi do wszystkiego, nie zważając czy wkurzy swoimi wywodami Dereka czy zawstydzi.
Także, Laura, starsza, nadal opiekuńcza trochę mamuśkowata siostra z pazurem ;p Lubię to. Kolejne co mnie urzekło to sam Derek, nie wiem jak to robisz ale przedstawiasz go o wiele lepiej niż jest pokazywany w TW. Mam na myśli, że twój Derek jest jeszcze bardziej Derekowaty w sensie uczuciowym. Pamiętasz jak pisałam ci podobnie, kiedy przeczytałam SB, i tam pokazałaś Dereka w ten sam, autentyczny sposób? Charakter, postawa, gesty, wszystko to jest tak naturalne. Plus, dodatkowe emocje, jak w tedy, kiedy Derek zmagał się, że Stiles to przecież tylko maszyna, że nie ma prawdziwych uczuć, ale po jakimś czasie ta narzucona teoria, jakby zaczyna pękać i Derek zaczyna widzieć w Stilesie coś o wiele więcej niż tylko kable. Embarassed 
Cytat :
- Następnym razem, gdy będę rozmawiał z Corą, powiadomię ją, że obecnie jest moją ulubioną siostrą - mruknął sarkastycznie, odsuwając krzesło i wstając. Lau jedynie się roześmiała
Kolejny z ulubionych moich fragmentów.  Laughing

I teraz co najważniejsze Stiles Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad  Od pierwszej sceny, w której go ukazałaś, aż do tego ostatnio opublikowanego rozdziału, czuję jak moje serce pulsuje z bólu. Zła ja: zaciera ręce, ma diabelski uśmieszek na twarzy i czeka na to, aż Stiles zacznie popadać w kolejne łapy okropnych sadystów, zaś ta druga: płacze ze smutku o biednego Stilesa Androida, który już tyle musiał wycierpieć, że teraz tylko zasługuje na to by być bezpiecznym w ramionach Dereka ( tylko niech ten Derek otworzy jeszcze te ramiona:Rolling Eyes: :Rolling Eyes: ).  Kiedy Laura znalazła go na tym śmietniku to wprost czułam się jakbym ja sama tam leżała z nim w postaci puszki od Coli facepalm 
Tak z innej beczki, bardzo podoba mi się, że przedstawiłaś Stilesa nadal z charakterem, niż zbłąkanego przestraszonego androida, która boi się mrugnąć oczami. Oczywiście, kiedy są momenty, że rzeczywiście tam Derek podniósł głos, a Stil kurczył się w sobie jak porzucony szczeniak, sprawiały że  żołądek mi ściskało ( ale to był taki przyjemny uścisk Very Happy).  

I co tu robić? Jeszcze ostatni rozdział, to już w ogóle, Derek w końcu odważył się stanąć w obronie Stilesa :dance: . Ale powiem tak, nie szczędź mu tam cierpienia, ale za to czekam na happy end tego opowiadania!

Jeszcze no muszę, ale to naprawdę MUSZĘ, powiedzieć o Scottym, bo sumienie nie da mi spokoju, że o nim nie nie napisałam. *.* Cieszę się, że pokazałaś go, jako bohatera, który pomógł Stilesowi i że tutaj również zostali coś na rodzaj przyjaciół.
Cytat :
Gdy znalazła się już w kabinie łazienki, jedynej pozbawionej kamer przestrzeni w Biurze, wyciągnęła własną słuchawkę.
- Scott?
Wiesz, że na to czekam  (baaardzo I love you ).


Cytat :
Przeznacz wreszcie swoje pieprzone, obsceniczne usta do lepszego użytku. Nauczysz się przepraszać w ten sposób, rozumiesz? Rozumiesz?! Zadałem ci pytanie, do cholery!
ZABIJE, ZABIJE, ZABIJE. Nie no zakładam stowarzyszenie Walki o Emancypację Androidów Zniewolonych!  Laughing 

Kochana, pisz tam spokojnie i weny Smile I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATEE91
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 151
Punkty : 0
Join date : 02/03/2014
Age : 25
Skąd : Starachowice/Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   17/3/2014, 20:58

Cytat :
Ech, ten rozdział miał być dłuższy, a wyszło kompletnie na odwrót Crying or Very sad . I niestety, nie ma w nim Kate, mimo że ją wam obiecałam, ale jeszcze nie skończył się aktualny dzień w opowiadaniu i randka nie miała jak nadejść Embarassed ... Mam nadzieję, że jednak wam się chociaż trochę spodoba ;***? Tak troszeczkę <3? I następny rozdział będzie prawdopodobnie w środę, jeśli wszystko dobrze pójdzie z moją weną, w co jednak wątpię ;/..

Jak dla mnie to ten rozdział był bardzo długi :* Ale wiesz, że ja potrafię też wstawiać kilka zdań uważając to za wpis...
A ja mogę Ci podziękować, że nie było w nim Kate? Mogę?
Chociaż patrząc na to co się działo to może ona byłaby lepsza? Może nie narobiłaby tyle szkód.

Cytat :
- Złamcie mu ją. Przetestujcie, czy wciąż zachowuje funkcje motoryczne w dłoni i w jakim stopniu odczuwa przy tym ból. - Wyprostował się, odwracając do McCalla z westchnięciem. - Wiesz, że Stilinski wczoraj złożył wymówienie?

Ja poproszę jak go będziesz zabijać to połam mu wszystkie kości. Ciekawe jaki będzie zadowolony z tego powodu, zrób z niego origami. Niech krzyczy z bólu.
I jest papa Stilinski, który jak się okazuje miał syna Stilesa, który zmarł i nasz mały biedny androidek jest jego odzwierciedleniem Sad

Cytat :
- Próbowałam ich przekonać, żeby po prostu wyjęli ci chip z ustawieniami mowy - powiedziała cicho, brzmiąc, jakby czuła się winna. Była bardzo ładna - miała gęste, falujące ciemne włosy i skośne oczy.- Nie chcieli słuchać, cały czas powtarzali, że muszą dać ci lekcję. Przepraszam.
Stiles odwrócił wzrok, wpatrując się nieruchomo w białą ścianę.
- Przepraszam - szepnęła jeszcze raz.
Dobiegł do niego dźwięk zamykanych drzwi.

Kira?
Biedny Stiles, jak oni mogą go tak traktować. Jakby nic nie znaczył. Ich wszystkich bym tam pozabijała (z małymi wyjątkami oczywiście).

Cytat :
- Stiles został wykradziony z naszej siedziby i od tej pory go szukaliśmy - odpowiedział poważnie McCall, patrząc im prosto w oczy. - Nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo jest cenny. Gdyby dostał się w nieodpowiednie ręce… bezpieczeństwo kraju mogłoby być zagrożone. Rozumiem, że znalazłaś go na śmietniku? - zwrócił się do Laury, która skinęła nieufnie głową. - Tak podejrzewaliśmy. Próbowaliśmy go odnaleźć po sygnale, ale przechwyciła go wroga nam organizacja i sądzimy, że są już na jego tropie. Prawdopodobnie usiłowaliby najpierw zhakować system Stilesa, do czego nie możemy dopu… - urwał, gdy Laura rozszerzyła oczy i zrobił krok do przodu. - To już się stało, tak? Cholera, mamy mniej czasu, niż myślałem - wymamrotał, pocierając czoło wierzchem dłoni. - Muszę zabrać ze sobą Stilesa jeszcze dzisiaj. Chciałem dać wam czas na pożegnanie, ale w obecnej sytuacji liczy się każda sekunda.

Spadaj ze swoimi zakłamanymi tłumaczeniami bandyto jeden!!! Matko, jak ja go nienawidzę. Co za kreatura.

Cytat :
- Nie bez nakazu.
Spojrzenia wszystkich obecnych zwróciły się w stronę Dereka, który wzruszył ramionami z małym uśmiechem.
- Nie mam obowiązku otwierać zawartości dysku, prawda? W tym momencie jesteś obcą osobą, która rości sobie nieuzasadnione prawa wobec mojego androida. Nie możesz go wziąć bez przedstawienia mi najpierw nakazu.
- Ja podpisuję nakazy - syknął wściekle McCall, podchodząc bliżej, ale Derek jedynie uniósł wyżej głowę, nie odwracając wzroku. - Mogę ci jeden z nich wystawić nawet w tej pieprzonej sekundzie.
- Czekam. - Uśmiech Dereka wyostrzył się wyzywająco na końcach. - O ile nosisz przy sobie puste blankiety. Inaczej dokument nie będzie prawomocny.
Rafael cofnął się z nieprzyjemnym, chropawym śmiechem, przeciągając dłonią po twarzy.
- W porządku. W porządku - powtórzył i zatrzasnął teczkę. - Zrobimy to na twoich warunkach, Hale. Za godzinę wracam po Stilesa razem z cholernym nakazem. Ale pozwól, że powiem ci jedno… - dodał, już przy samych drzwiach. - Jesteś skończony.

To Derek wyskoczył. Ale dobrze, że coś zrobił. Jakoś pomógł i opóźnił. Dobry Derek.
A może jakiś wypadek samochodowy, gdy Rafael będzie jechał po nakaz? Dobrze mu to zrobi.

Cytat :
Gdy znalazła się już w kabinie łazienki, jedynej pozbawionej kamer przestrzeni w Biurze, wyciągnęła własną słuchawkę.
- Scott?

I dlatego lubię Lydię, ona taka dobra jest.
A Erici nidgy nie lubiłam. I w Twoim opowiadaniu ona jest jeszcze bardziej sukowata niż zapamiętałam.
I proszę niech Scottowi uda się coś zrobić i niech uratuje razem z Derekiem Stilesa.

Mimo wszystko świetny rozdział, Kochana :************
Weny życzę i czekam na więcej :*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   17/3/2014, 23:46

Dulczamara,
Cytat :
Moje reakcje po przeczytaniu dotychczasowych rozdziałów wyglądały mniej więcej tak:
Skrajność, skrajność i jeszcze raz skrajność . Smutek, rozpacz, złość i na odwrót to samo. Mówiłam już, że za łatwo się wzruszam i naprawdę nie powinnam czytać takich ficków, bo wszyscy w domu pytają się mnie czy znowu umarł ktoś z moich idoli. Uwielbiam ten moment, kiedy czytam pierwszy rozdział, w trakcie gdzie czuję, że muszę przeczytać więcej, bo ciekawość mnie zamęczy. I moja wyobraźnia tak ładnie współgrała z tym co piszesz. Często się męczę czytając ficki i starając się na siłę stworzyć, jako taki obraz w głowie rozgrywanej akcji, a tu nawet nie musiałam się starać. Prawdopodobnie, dlatego, że bardzo podoba mi się, w jaki sposób piszesz. ( naczytasz się tych komplementów, co?)
Ja... j-ja... Embarassed


...ja absolutnie nie wiem, co powiedzieć I love you !!

Serio .. shit, prawdopodobnie będę dziękować ci do końca tego komentarza Laughing . Naprawdę, naprawdę dziękuję ci za każde twoje słowo tutaj, bo mimo to, że jutro na zajęciach szykuje mi się koszmarny dzień (prezentacja i kolokwium ze 130 stron, ugh), to dziś dzięki tobie jestem tak szczęśliwa, że mam gdzieś uczelnię Laughing ! Awwwwwwwww, kocham cię I love you ;*********!!
I cieszę się strasznie, że podoba ci się mój warsztat literacki Embarassed ... Czasami przyznam, że boję się, że jest za mało plastycznie czy coś, ale zaciskam zęby i próbuję to dopracować i pisać dalej, bo inaczej moja cudna wena znowu mi zwieje na wakacje przy najbliższej okazji -.-.. Ugh xD
Hahah, a wiesz, że... to opowiadanie akurat miało mieć tylko lekki angst w porównaniu do Fierce Little Red :Rolling Eyes: ? Jeżeli tam przebrniesz przez te początkowe bodajże 5 rozdziałów, gdzie nic się nie dzieje, to będzie TAKI ANGST, że.. tutaj te tortury w laboratorium to pestka była w porównaniu z halucynacjami, gdzie Stiles miał zaszyte usta i rozcinane nożem ścięgna ..

Cytat :
Ale dobra po kolei, żeby nie było tak wielkiego zamieszania jak zawsze robię. Pomysł to już wiesz, że trafiłaś z nim w dziesiątkę. To powiem co najbardziej mnie urzekło (wszystko)
staph it Embarassed ..


Cytat :
1. Relacje Dereka z Laurą: podoba mi się. I to, że Laura, umie Dereka w pewien sposób podporządkować, wytłumaczyć, przekonać do czegoś, czego na neutralnym gruncie by się nigdy nie dopuścił. Mimo, że Derek to taki oschły twardziej tutaj, to Laura potrafi go rozpracować w jakimś stopniu, poirytować, a nawet zrobić z niego takiego "głupka" (w pozytywnym znaczeniu tego słowa).
Uwielbiam ten mały fragmencik, który ładnie pokazuje te relacje Laury i Dereka, oraz to jak ona lekko podchodzi do wszystkiego, nie zważając czy wkurzy swoimi wywodami Dereka czy zawstydzi.
Także, Laura, starsza, nadal opiekuńcza trochę mamuśkowata siostra z pazurem ;p Lubię to
Dziękuję I love you !! Przyznam, że Laura była trochę takim wyzwaniem, bo musiałam stworzyć ją od podstaw i zawsze miałam taki headcanon, że Lau była jednocześnie i nadopiekuńcza, i potrafiąca zdzielić Dereka przez łeb, gdy trzeba, ironiczna, ale z wielkim sercem... I bałam się strasznie, że zrobię z niej Mary Sue i że wam się nie spodoba... Embarassed
Ale ona sama jest jedną z moich ulubionych postaci właśnie - i to z powodów, które wymieniłaś, ze względu na tę lekką, przekomarzającą się relację, jaką ma z Derekiem, jak takie prawdziwe rodzeństwo <3. Trochę brakowało mi tego u Dereka i Cory w serialu, ale oni w końcu wiele przeszli ;/. Chociaż brakowało mi pokazania jakichkolwiek ich rozmów po ponownym spotkaniu po tylu latach ;///
Hahaha, a z Dereka bardzo łatwo zrobić idiotę, on sam podaje się Lau na srebrnej tacy Laughing

Cytat :
Kolejne co mnie urzekło to sam Derek, nie wiem jak to robisz ale przedstawiasz go o wiele lepiej niż jest pokazywany w TW. Mam na myśli, że twój Derek jest jeszcze bardziej Derekowaty w sensie uczuciowym. Pamiętasz jak pisałam ci podobnie, kiedy przeczytałam SB, i tam pokazałaś Dereka w ten sam, autentyczny sposób? Charakter, postawa, gesty, wszystko to jest tak naturalne. Plus, dodatkowe emocje, jak w tedy, kiedy Derek zmagał się, że Stiles to przecież tylko maszyna, że nie ma prawdziwych uczuć, ale po jakimś czasie ta narzucona teoria, jakby zaczyna pękać i Derek zaczyna widzieć w Stilesie coś o wiele więcej niż tylko kable.

Czy ty... d-dałaś mi właśnie jeden z największych komplementów, jakie mogłam sobie t-tylko wymarzyć szok ??... Oh my God, YOU DID!! I love you I love you Embarassed
Nawet nie ośmieliłabym się pomyśleć, że mój Derek jest lepszy od kanonicznego <333 (dziękuję ci jeszcze raz I love you !), ale sądzę, że może być trochę takie wrażenie, bo w serialu ostatnio w ogóle nie jest mu poświęcany czas antenowy, przez co nie mamy okazji w ogóle go poznać, dowiedzieć się, co czuje, nic ;/. Jeff go traktuje strasznie po macoszemu, ugh. A tu jest głównym bohaterem, świeci tęcza, ptaszki śpiewają i nic złego go spotkać nie może cheers !
Haha, w sumie nie wiem, czemu, ale nie lubię krzywdzić Dereka, a Stilesa już tak Laughing
Bardzo dziękuję, że uważasz go za naturalnego i że realistycznie przedstawiłam to jego dochodzenie od punktu A: "androidy to tylko tostery z bardziej zaawansowanymi funkcjami" do punktu B: "Stiles rzeczywiście ma prawdziwe uczucia, jest osobą" Embarassed . Starałam się do tego podejść właśnie z POV Dereka, bo on jest mechanikiem, widział te roboty od środka i dla niego to faktycznie tylko kabelki i chipy. Ale Stiles jest inny, Stiles kwestionuje wszystko, w co do tej pory wierzył :Rolling Eyes:

Cytat :
Kolejny z ulubionych moich fragmentów
Aw, muszę przyprowadzić Corę jeszcze Laughing

Cytat :
I teraz co najważniejsze Stiles Od pierwszej sceny, w której go ukazałaś, aż do tego ostatnio opublikowanego rozdziału, czuję jak moje serce pulsuje z bólu. Zła ja: zaciera ręce, ma diabelski uśmieszek na twarzy i czeka na to, aż Stiles zacznie popadać w kolejne łapy okropnych sadystów, zaś ta druga: płacze ze smutku o biednego Stilesa Androida, który już tyle musiał wycierpieć, że teraz tylko zasługuje na to by być bezpiecznym w ramionach Dereka
Aww, ja mam tak samo Laughing ! Z jednej strony mu współczuję i chcę otulić kocykiem i dać tę podusię jego ukochaną, i gorącą czekoladę i obiecać, że nigdy mu się nic złego nie stanie więcej... a z drugiej strony uwielbiam, gdy te jego śliczne, bursztynowe oczęta nie przestają wypełniać się łzami Laughing Laughing - taki mały paradoks Razz
Jakim cudem my jesteśmy aż tak sadystyczne xDD?

Cytat :
(tylko niech ten Derek otworzy jeszcze te ramiona)
Laughing dobre i prawdziwe! Laughing Ale pomijając jeszcze to, że w sumie muszę zacząć bardziej też opisywać ich uczucia, a nie tylko zdanie tam i ówdzie, haha, to Derek znajdzie sobie nowy problem ze Stilesem, ha :Rolling Eyes: ! Bo skoro Stiles ma uczucia - a Derek dalej upiera się, że nie wolną wolę ;p - to np. seks byłby gwałtem, więc tego mu nie zrobi i za to będzie częściej chodził do burdelu Razz

Z drugiej strony... Stiles ma naprawdę traumatyczne - i jedyne - doświadczenia związane z wykorzystywaniem seksualnym, więc tu też trzeba będzie powoli iść, będą ataki paniki, etc. Crying or Very sad Crying or Very sad

Cytat :
Kiedy Laura znalazła go na tym śmietniku to wprost czułam się jakbym ja sama tam leżała z nim w postaci puszki od Coli
Ja byłam tą plastikową butelką Nestea zaraz obok xDD

Cytat :
Tak z innej beczki, bardzo podoba mi się, że przedstawiłaś Stilesa nadal z charakterem, niż zbłąkanego przestraszonego androida, która boi się mrugnąć oczami. Oczywiście, kiedy są momenty, że rzeczywiście tam Derek podniósł głos, a Stil kurczył się w sobie jak porzucony szczeniak, sprawiały że żołądek mi ściskało ( ale to był taki przyjemny uścisk)
Hah, a wiesz, że to jest właśnie mój największy problem xD? Przez to mi zwiewa wena i mam trudności z pisaniem tego opowiadania - bo Stiles jest - musi być - OOC ;/.. I ja tak po części staram się wydobyć na wierzch tę jego dawną osobowość - ten sarkazm i ironię - ale z jednej strony on wciąż ma PTSD, które nie odejdzie tak łatwo, a z drugiej Derek mu niechcący torpeduje wszystkie wysiłki ;/..
Aww, ja też lubię te momenty, gdy Stiles się kuli i czuje się źle i niepewnie - i zawsze, jak to czytam w jakimś opowiadaniu to też mam identyczną reakcję z tym uciskiem jak ty <3

Cytat :
I co tu robić? Jeszcze ostatni rozdział, to już w ogóle, Derek w końcu odważył się stanąć w obronie Stilesa. Ale powiem tak, nie szczędź mu tam cierpienia, ale za to czekam na happy end tego opowiadania!
Laughing Derek lubi mieć ostatnie zdanie xD. I po raz pierwszy wreszcie do jego zakutego łebka dotarło, że strach Stilesa jest prawdziwy, że nie może być zaprogramowany (jest wręcz odwrotnie, chyba że to sexdroid do BDSM :Rolling Eyes: ), więc nie może oddać go komuś, kto go w nim wzbudza ^^..
Będzie i dużo cierpienia i happy end też cheers ! Gdzieś w końcu muszę go wstawić po FLR Laughing

Cytat :
Jeszcze no muszę, ale to naprawdę MUSZĘ, powiedzieć o Scottym, bo sumienie nie da mi spokoju, że o nim nie nie napisałam. *.* Cieszę się, że pokazałaś go, jako bohatera, który pomógł Stilesowi i że tutaj również zostali coś na rodzaj przyjaciół.
Przyjaźń Scotta i Stilesa jest zbyt wyjątkowa, bym ośmieliła się ją w jakimkolwiek opowiadaniu pominąć <3. Zawsze będzie miała u mnie miejsce ;D. I jeszcze się spotkają xD!

Cytat :
Wiesz, że na to czekam (baaardzo).
Postaram się cię nie zawieść, kochana ma . Scotty stanie na wysokości zadania

Cytat :
ZABIJE, ZABIJE, ZABIJE. Nie no zakładam stowarzyszenie Walki o Emancypację Androidów Zniewolonych!
Przyłączam się Laughing ! Niezależnie od tego, jak Stiles dobrze wygląda na kolanach ze łzami w oczach, to nigdy nie jest w porządku, by traktować w ten sposób czującą i żyjącą istotę, fuck you, Matt Evil or Very Mad

Dziękuję, dziękuję, moje kochane słoneczko, ściskam i tulę i buziakuję mocno ;******** I love you



KATEE91,
Cytat :
Jak dla mnie to ten rozdział był bardzo długi :* Ale wiesz, że ja potrafię też wstawiać kilka zdań uważając to za wpis...
A ja mogę Ci podziękować, że nie było w nim Kate? Mogę?
Chociaż patrząc na to co się działo to może ona byłaby lepsza? Może nie narobiłaby tyle szkód.
Dziękuję, kochanie - hah, teoretycznie.. może i taak... ale on miał tylko niecałe 1700 słów, a ja np. w FLR wstawiałam 2000-parę, a w Soulless ok. 3000, więc różnica jest Embarassed . Shit, opuszczam się Laughing
Możesz :Rolling Eyes:

Nie jestem nawet pewna, czy będzie i w następnym rozdziale xD. Naaaah, ona jest jak McCall w spódnicy tak czy inaczej, tyle że bardziej creepy Laughing

Cytat :
Ja poproszę jak go będziesz zabijać to połam mu wszystkie kości. Ciekawe jaki będzie zadowolony z tego powodu, zrób z niego origami. Niech krzyczy z bólu.
Z przyjemnością ... Możesz się już o to założyć, że dostanie najboleśniejszą możliwą śmierć .. Nawet mam już cień pomysłu ..


Cytat :
I jest papa Stilinski, który jak się okazuje miał syna Stilesa, który zmarł i nasz mały biedny androidek jest jego odzwierciedleniem
Well, prawie, syn Johna nie miał na imię Stiles (Genim, fandomowo, lol ;p), ale reszta się zgadza Crying or Very sad . Prace nad projektem Stilesa zbiegły się w czasie ze śmiercią dziecka Stilinskiego i on próbował w jakikolwiek możliwy sposób odzyskać choć jego namiastkę i dał robotowi jego twarz i trochę cech osobowości.. Ale nie przewidział, co się z nim później stanie i że nie będzie miał jak mu pomóc No

Cytat :
Kira?
Biedny Stiles, jak oni mogą go tak traktować. Jakby nic nie znaczył. Ich wszystkich bym tam pozabijała (z małymi wyjątkami oczywiście).
KIRA cheers !! Jesteś pierwszą, która to zauważyła Laughing !
Bo dla nich absolutnie nic nie znaczy ;/. To tak, jakbyś bawiła się pod maską samochodu i poszła zjeść lunch ;//.. Fuck Crying or Very sad Crying or Very sad ...

Cytat :
Spadaj ze swoimi zakłamanymi tłumaczeniami bandyto jeden!!! Matko, jak ja go nienawidzę. Co za kreatura.
Omg, ja nienawidzę go tak samo Evil or Very Mad .. Ale to właśnie cecha porządnego czarnego charakteru :Rolling Eyes:

You tell him, Stiles <3!

Cytat :
To Derek wyskoczył. Ale dobrze, że coś zrobił. Jakoś pomógł i opóźnił. Dobry Derek.
A może jakiś wypadek samochodowy, gdy Rafael będzie jechał po nakaz? Dobrze mu to zrobi.
Derek musi mieć ostatnie słowo zawsze Razz . Plus po raz pierwszy nareszcie dostrzegł, że ten strach Stilesa nie może być udawany (zwłaszcza, że taki program mają jedynie sexdroidy do BDSM), że jest prawdziwy, czysty - i uznał, że nie może go, ot tak, oddać komuś, kto w nim to przerażenie wzbudza Wink. Poza tym on od początku nie cierpiał McCalla xD
Heh, nieee, żadnych wypadków xDDD - chociaż byłoby miło ^^ - ale dotrze cało i bezpiecznie i do Biura, i z powrotem do Hale'ów ;D

Cytat :
I dlatego lubię Lydię, ona taka dobra jest.
A Erici nidgy nie lubiłam. I w Twoim opowiadaniu ona jest jeszcze bardziej sukowata niż zapamiętałam.
I proszę niech Scottowi uda się coś zrobić i niech uratuje razem z Derekiem Stilesa.
Ja też uwielbiam Lyds, ma duże serce pod tą chłodną maską Wink. I... nie lubisz Eriki Surprised ?? Ej, to jedna z moich ulubionych bohaterek Laughing ! Ale każdy może mieć własną opinię, wiem xD. Hm.. nie chciałam, by u mnie w opowiadaniu wyszła na sukę... Ona po prostu nigdy nie miała do czynienia ze Stilesem, ona jest tylko agentką, nawet nie pracuje w laboratorium, tylko tam przesiaduje z Lydią i Danny'm, bo są z nią w jednym zespole Wink. Ona też okaże się po tej dobrej stronie w przyszłości xD
Aww... Scott i Derek są właśnie cliffhangerem :Rolling Eyes:

Dziękuję, skarbie, tulę mocnooooo ;********* I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATEE91
Wtajemniczony
Wtajemniczony


Liczba postów : 151
Punkty : 0
Join date : 02/03/2014
Age : 25
Skąd : Starachowice/Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   18/3/2014, 12:21

Cytat :
Możesz

No więc dziękuję :*
I może się nie pojawiać nigdy więcej (wiem, zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe).

Cytat :
KIRA cheers !! Jesteś pierwszą, która to zauważyła Laughing !

Ja natychmiast o niej pomyślałam, jak tylko przeczytałam opis jej osoby Wink

Cytat :
I... nie lubisz Eriki Surprised ??

No właśnie nigdy za nią nie przepadałam.
I jej śmierć, aż tak bardzo mnie nie zasmuciła jak w przypadku innych bohaterów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoibakauke
Stały Bywalec
Stały Bywalec


Liczba postów : 61
Punkty : 4
Join date : 04/02/2014
Age : 24
Skąd : Aoiland

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   18/3/2014, 19:17

OMGGGGGGGGGGGGGGGgggggggggggggggggggggggggggg napisałam długi komentarz i wszystko mi się usunęło a idź pan w cholerę z taka robotą. No to ten pisałam jak to bardzo nie lubię Ojca Scotta, jak bym go zamordowała a z jego skóry zrobiła sobie worki na śmieci. Jak on śmie tak męczyć mojego biednego Stilesa :'(, normalnie depresja. Czasami mam wrażenie że ta fickowa Laura jest umysłowo idealnie stworzona dla Stilesa, w każdym chyba ficku oni sie idealnie dogadują i właśnie ona jest jakimś łącznikiem pomiędzy nim a Derekiem, ciekawe jak byłoby naprawdę w serialu pomiędzy nimi. Już nie pamiętam co miałam napisane i o czym miałam pisać wiec kończę komentarz bo zaraz zacznę pisać o gatkach w kwiatki.
Wenyy :*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://myanimelist.net/profile/Senna-chan
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   18/3/2014, 21:52

KATEE91,
Cytat :
No więc dziękuję :*
I może się nie pojawiać nigdy więcej (wiem, zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe)
Hahah, zdecydowanie zbyt piękne xD. Czarne charaktery są potrzebne, by akcja się kręciła, mimo wszystko :Rolling Eyes:

Cytat :
Ja natychmiast o niej pomyślałam, jak tylko przeczytałam opis jej osoby
I słusznie :Rolling Eyes: . Tylko ty i paulinex na to wpadłyście <33

Cytat :
No właśnie nigdy za nią nie przepadałam.
I jej śmierć, aż tak bardzo mnie nie zasmuciła jak w przypadku innych bohaterów.
W sumie każdy ma prawo mieć własnych ulubieńców Wink. Ja strasznie żałowałam, gdy Gage zdecydowała się odejść ;/..

Xoxo ;*******



Aoibakauke,
Cytat :
OMGGGGGGGGGGGGGGGgggggggggggggggggggggggggggg napisałam długi komentarz i wszystko mi się usunęło a idź pan w cholerę z taka robotą.
Z jednej strony szkoda mi, że nigdy nie będzie mi dane go zobaczyć, bo się nad nim napracowałaś, a z drugiej, całkowicie cię rozumiem . Sama miałam tak kilkakrotnie i zawsze chciało mi się i jednocześnie płakać z frustracji, i rozwalić laptop o ścianę Laughing . Teraz zapisuję na bieżąco kopię zapasową w Wordzie xD

Cytat :
No to ten pisałam jak to bardzo nie lubię Ojca Scotta, jak bym go zamordowała a z jego skóry zrobiła sobie worki na śmieci. Jak on śmie tak męczyć mojego biednego Stilesa :'(, normalnie depresja
Aw, zgadzam się z tym, ja też go nie cierpię Evil or Very Mad ... Z jednej strony, do tej pory widział Stilesa po prostu jako krnąbrną, wadliwą maszynę, która za głośno krzyczała podczas eksperymentów, ale z drugiej... druga jest teraz - i do tego dość sadystyczna, bo będzie chciał dać mu lekcję za tę całą ucieczkę No ...

Cytat :
Czasami mam wrażenie że ta fickowa Laura jest umysłowo idealnie stworzona dla Stilesa, w każdym chyba ficku oni sie idealnie dogadują i właśnie ona jest jakimś łącznikiem pomiędzy nim a Derekiem, ciekawe jak byłoby naprawdę w serialu pomiędzy nimi.
W ogóle zwykle jest tak, że cała rodzina Hale'ów perfekcyjnie dogaduje się ze Stilesem, tylko Derek siedzi ponuro na uboczu i posyła te swoje mordercze spojrzenia gdzieś z kątów Laughing - a potem wszystko się naprostowuje xDD. I masz rację - Laura byłaby świetną swatką xD. I też chciałabym ją zobaczyć w serialu - taką trochę cieplejszą wersję Cory? (o wiele cieplejszą i z bardziej przystępnym poczuciem humoru Laughing )

Cytat :
Już nie pamiętam co miałam napisane i o czym miałam pisać wiec kończę komentarz bo zaraz zacznę pisać o gatkach w kwiatki.
Nie kuś, nie kuś, bo zaraz podrzucę ci coś z fanartów dotyczących Sterekowskiej pink undies Sunday Razz

Buziaki, kochana i dziękuję za komentarz, tulę mocno ;******! I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaszka
Ugryziony
Ugryziony


Liczba postów : 324
Punkty : 9
Join date : 30/12/2013
Skąd : W-w

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   18/3/2014, 22:43

Cytat :
Ja bałam się, że w ogóle je porzuciłaś

Aż zrobiło mi się teraz smutno, że w ogóle tak pomyślałaś Sad I mam jeszcze wyrzuty sumienia z tego powodu. Ale nie, coś Ty, nie porzuciłabym nigdy BaD. NEVER EVER!!!   

Cytat :
Ja też tęsknię za Laurą ;/. Naprawdę mi szkoda, że jej nie poznaliśmy, bo miała wielki potencjał - w wieku 23 lat musiała poradzić sb ze śmiercią całej rodziny, zająć się 16-letnim bratem, uzyskać nad nim opiekę prawną, a potem wyjechać z nim do NY, gdzie starała się zapewnić mu dobrą przyszłość i nie pozwolić mu się obwiniać o Kate, a następnie jeszcze wróciła sama do BH, bo dowiedziała się o zagrożeniu, czuła się odpowiedzialna za rodzinne terytorium i chciała też, by Derek był bezpieczny i...
To prawda, bo dziewczyna nie miała lekko i dostała jeszcze w podzięce taką 'nagrodę'… Byłby to świetny materiał do użycia w serialu, ale przynajmniej Laura występuje u Ciebie w opowiadaniu i w zupełności mi to wystarcza  Smile 

Cytat :
nawet raz przez myśl mi przeszło zawieszenie ff


~ ~ ~

Dedykacja. Dla mnie.



Wystarczył tylko pierwszy akapit z retrospekcji i od razu na wstępie pojawiło się napięcie. Skojarzyło mi się z tym, jak zaczynają się seriale – początkowa scena z mocnym akcentem, a potem pojawia się tytuł Twojego opowiadania i numer kolejnego rozdziału i słyszę muzyczkę w tle.

Cytat :
- Może nie miałby z tym takich problemów, gdyby nie nadał mu wyglądu swojego nieżyjącego syna
Nie przestajesz mnie zaskakiwać! Wow. Kolejne Twoje genialne i zgrabne połączenie faktów, aż jestem ciekawa czy Szeryf jeszcze się tutaj pojawi   

Cytat :
- Może to ja powinienem o to spytać. - Drzwi do pracowni stanęły otworem i pojawił się w nich agent McCall. Laura była zaledwie krok za nim, przesuwając po nich wzrokiem z zagubionym wyrazem twarzy. - Dlaczego znajduje się pan w posiadaniu rządowego androida, Hale?
Oja, ojacie  szok  Czyli już znalazł Stilesa. Prawdę mówiąc to bardziej obstawiałam, że jednak Stiles i McCall jeszcze się nie spotkają, ale ja lubię niespodzianki, więc spotkało mnie fajne zaskoczenie.  Very Happy 

Cytat :
Gdy wczoraj wyrywano mu język, by wreszcie ucichł
Masakra, aż od razu skierowałam moją uwagę na własny język. Auć.

Cytat :
Próbowałam ich przekonać, żeby po prostu wyjęli ci chip z ustawieniami mowy - powiedziała cicho, brzmiąc, jakby czuła się winna. Była bardzo ładna - miała gęste, falujące ciemne włosy i skośne oczy.
Ta dziewczyna od razu skojarzyła mi się z Kirą, bo teoretycznie opis wpasowuje się w jej wygląd, ale praktycznie mogę się mylić   Razz  

Cytat :
Krew spływała dalej, tworząc na posadzce coraz większą kałużę.
Kap. Kap. Kap.
Nawet nie mógł prosić o litość.

Oh gosh, znowu mi to robisz. Jakie to jest potworne i okrutne  Crying or Very sad 

Papa McCall, I hate you! And


Cytat :
Laura odwróciła się z powrotem do Rafaela, krzyżując ręce na piersi i z satysfakcją zauważając pulsującą żyłę na jego skroni.
- Chyba wasze wersje się nieco różnią, agencie McCall.
Moja ulubienica wyczuła, że coś tu nie pasuje do układanki, więc wnikliwość jest kolejną cechą, która należy do moich ulubionych jej zalet.

Cytat :
- Nie mam obowiązku otwierać zawartości dysku, prawda? W tym momencie jesteś obcą osobą, która rości sobie nieuzasadnione prawa wobec mojego androida. Nie możesz go wziąć bez przedstawienia mi najpierw nakazu.
Mrr  :Rolling Eyes:  i do tego wszystkiego Derek jeszcze mówi, jak prawdziwy prawnik. To są zdecydowanie moje klimaty, więc tym bardziej jestem na tak.  

Cytat :
Gdy znalazła się już w kabinie łazienki, jedynej pozbawionej kamer przestrzeni w Biurze, wyciągnęła własną słuchawkę.
- Scott?
Podoba mi się, że Lydia nie współpracuje z ciemną stroną mocy, a pozostała dobra i wbrew temu, co mogłoby się wydawać ma sumienie. Zakończenie również skojarzyło mi się z takim dobrym serialem – Lydia dzwoni do Scotta, człowiek ma na twarzy wielkie zdziwko po tym, co się przed chwilą wydarzyło, a tu już dawno lecą napisy końcowe.

W tym rozdziale bardzo przypadł mi do gustu pomysł, jaki wdrożyłaś – bolesne retrospekcje, przeplatane z teraźniejszością. Geniusz!
Długość rozdziału wcale mi nie przeszkadzała, bo kochana według starego powiedzenia – nie liczy się ilość, a jakość  – z czystym sumieniem mówię Ci, że jesteś żywym dowodem potwierdzającym tę tezę. Zresztą powiem więcej, że to, iż wrzuciłaś kolejny rozdział w zupełności mi wystarcza.
I żeby nie było to melduję, że rozdział przeczytałam już w sobotę Wink

Niech wena będzie z Tobą!   

Buziaki,
słoneczko ;********   I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LemonTree
Gość
Gość


Liczba postów : 11
Punkty : 0
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   18/3/2014, 23:18

NIEEEEE!!!! Napisałam ci taki długi komentarz a potem niechcący coś nacisnęłam i CAŁY się skasował  No No No No No 
Ufff muszę się uspokoić...
Dobrze a więc: spróbuję jeszcze raz.
Na początek wstawię tańczącego brokuła:  szalenstwo hahaha, po prostu nie mogę jakie boskie są emotki na tym forum Very Happy

No ale do rzeczy (pełna powaga)

Cytat :
- Złamcie mu ją. Przetestujcie, czy wciąż zachowuje funkcje motoryczne w dłoni i w jakim stopniu odczuwa przy tym ból. - Wyprostował się, odwracając do McCalla z westchnięciem. - Wiesz, że Stilinski wczoraj złożył wymówienie?
- Słucham? - Rafael spojrzał na niego ostro i lekarz wzruszył ramionami w odpowiedzi.
- Odrzucono skargę dotyczącą sposobu, w jaki traktujesz jego projekt - wyjaśnił, wskazując ruchem głowy na leżącego po przeciwnej stronie szyby Stilesa. - Więc odszedł.
- Może nie miałby z tym takich problemów, gdyby nie nadał mu wyglądu swojego nieżyjącego syna - mruknął sarkastycznie agent, zaciskając zęby. - Ustawię paru ludzi przed jego domem, niech go pilnują - dodał, a potem jego wargi wykrzywił nieprzyjemny uśmiech. - Stilinski musi się orientować, że z Biura tak naprawdę nigdy nie da się odejść.

Nienawidzę McCalla, naprawdę go nienawidzę. Nienawidzę go tak bardzo, że aż nie wiem co powiedzieć poza tym, że na początek zafundowałabym jemu złamanie wszystkich kończyn, żeby zobaczył jakie to fajne uczucie.

No i po drugie gratuluję pomysłu z tym nieżyjącym synem  Surprised   

Cytat :
Krew spływała dalej, tworząc na posadzce coraz większą kałużę.
Kap. Kap. Kap.
Nawet nie mógł prosić o litość.

Mands, miej odrobinę litości dla moich delikatnych nerwów... Choć odrobinę... Te twoje sugestywne opisy.. Mój biedny Stiles  No No No 

Cytat :
- Nie mam obowiązku otwierać zawartości dysku, prawda? W tym momencie jesteś obcą osobą, która rości sobie nieuzasadnione prawa wobec mojego androida. Nie możesz go wziąć bez przedstawienia mi najpierw nakazu.
- Ja podpisuję nakazy - syknął wściekle McCall, podchodząc bliżej, ale Derek jedynie uniósł wyżej głowę, nie odwracając wzroku. - Mogę ci jeden z nich wystawić nawet w tej pieprzonej sekundzie.
- Czekam. - Uśmiech Dereka wyostrzył się wyzywająco na końcach. - O ile nosisz przy sobie puste blankiety. Inaczej dokument nie będzie prawomocny.
Rafael cofnął się z nieprzyjemnym, chropawym śmiechem, przeciągając dłonią po twarzy.
- W porządku. W porządku - powtórzył i zatrzasnął teczkę. - Zrobimy to na twoich warunkach, Hale. Za godzinę wracam po Stilesa razem z cholernym nakazem. Ale pozwól, że powiem ci jedno… - dodał, już przy samych drzwiach. - Jesteś skończony.

W tym momencie podziwiam i kocham odwagę Dereka prawie tak samo jak nienawidzę McCalla.

Cytat :
- Doskonale - stwierdziła, podnosząc się w zdecydowanym, płynnym ruchu i sięgając po torebkę. - A teraz wybaczcie, muszę przypudrować nos.

Gdy znalazła się już w kabinie łazienki, jedynej pozbawionej kamer przestrzeni w Biurze, wyciągnęła własną słuchawkę.
- Scott?

No, Lydia trochę zyskała w moich oczach - rozumiem, że to ona była tą dziewczyną, która powiedziała "przepraszam" i teraz zamierza pomóc Stilesowi...

O mamo, boję się o mojego kochanego chłopca  No 
Mands, proszę, nie poćwiartuj go w następnym rozdziale  Evil or Very Mad Uważaj bo schowam go pod kocykiem i ukryję przed tobą  Evil or Very Mad 
A tak w ogóle to wiesz, że cię kocham?  Razz I love you 
Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ars_amandi
Wilkołak
Wilkołak


Liczba postów : 1063
Punkty : 0
Join date : 17/10/2013
Age : 23

Beacon Hills
Imię i nazwisko: Stiles Stilinski
Wiek: 17
Rasa: Człowiek

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   19/3/2014, 00:49

Jaszka,
Cytat :
Aż zrobiło mi się teraz smutno, że w ogóle tak pomyślałaś I mam jeszcze wyrzuty sumienia z tego powodu. Ale nie, coś Ty, nie porzuciłabym nigdy BaD. NEVER EVER!!!
Nie, nie, czekaj, nie miej wyrzutów sumienia xD!

One naprawdę nie były moim celem, kochanie ;***. Czasami po prostu mam bardziej zdołowany dzień i może dlatego tak pomyślałam Embarassed . Naprawdę, naprawdę się mną tu nie przejmuj, słońce Very Happy

Cytat :
To prawda, bo dziewczyna nie miała lekko i dostała jeszcze w podzięce taką 'nagrodę'… Byłby to świetny materiał do użycia w serialu, ale przynajmniej Laura występuje u Ciebie w opowiadaniu i w zupełności mi to wystarcza
Mówiąc... mówiąc o zmarnowanych świetnych kobiecych postaciach... Crying or Very sad ... Oglądałaś... oglądałaś już 3x23 Crying or Very sad ? Crying or Very sad Crying or Very sad


Cytat :
Wystarczył tylko pierwszy akapit z retrospekcji i od razu na wstępie pojawiło się napięcie. Skojarzyło mi się z tym, jak zaczynają się seriale – początkowa scena z mocnym akcentem, a potem pojawia się tytuł Twojego opowiadania i numer kolejnego rozdziału i słyszę muzyczkę w tle.
I love you o matko, nawet nie wiesz, jak mi się spodobała ta metafora Very Happy! I shiiiit, teraz już sobie wyobraziłam całą czołówkę ze Stilesem i Derekiem, i Laurą, i Lydią, i Scottem, i Ericą.. I love you


Cytat :
Nie przestajesz mnie zaskakiwać! Wow. Kolejne Twoje genialne i zgrabne połączenie faktów, aż jestem ciekawa czy Szeryf jeszcze się tutaj pojawi
Dziękujędziękujędziękuję, skarbie ! Cieszę się, że ci się spodobało, jak go wplotłam xD. Sama się długo zastanawiałam nad tym, jaką rolę mogłabym mu dać, bo faktycznie stęskniłam się za pisaniem go w FLR i... jakoś tak wyszło Laughing
I zdecydowanie się pojawi :Rolling Eyes: . Jeszcze tylko nie wiem, kiedy, bo zwykle improwizuję z rozdziału na rozdział Laughing

Cytat :
Oja, ojacie Czyli już znalazł Stilesa. Prawdę mówiąc to bardziej obstawiałam, że jednak Stiles i McCall jeszcze się nie spotkają, ale ja lubię niespodzianki, więc spotkało mnie fajne zaskoczenie.

Hahah, a wiesz, że ja też w pierwszej - i nawet drugiej! - wersji tego rozdziału jakoś przemycałam Stilesa z pracowni Laughing ? Ale potem uznałam, że właśnie wszyscy się spodziewają, że oni faktycznie się rozminą i nie ma potrzeby się niepokoić, więc stwierdziłam, że zrobię zwrot akcji ... Poza tym dzięki temu pojawiła się możliwość, żeby Der-bear wreszcie zobaczył w Stilesie osobę, no i do tego przemycenia tych rozkosznych wspomnień z laboratorium :Rolling Eyes: !

Cytat :
Masakra, aż od razu skierowałam moją uwagę na własny język. Auć.
Dokładnie, ugh ;/. A najgorsze, że mieli do wyboru bezbolesną metodę, ale postanowili dać mu przy tym nauczkę, bo tamta zajmowała za dużo czasu w porównaniu ze zwykłym wyrwaniem języka, który przy okazji kiedyś można wymienić ;///...

Cytat :
Ta dziewczyna od razu skojarzyła mi się z Kirą, bo teoretycznie opis wpasowuje się w jej wygląd, ale praktycznie mogę się mylić
Jesteś dopiero trzecią osobą, która odgadła, że to Kira cheers ! Tak, tak, to właśnie ona xDD

Cytat :
Oh gosh, znowu mi to robisz. Jakie to jest potworne i okrutne
Wiem, wiem, mi też się serce kraja z jednej strony, ale z drugiej po prostu kocham widzieć Stilesa we łzach <3... taki mały, sadystyczny paradoks Laughing -> ale to jego wina, bo mało ludzi wygląda tak ślicznie, gdy płacze Razz


Cytat :
Papa McCall, I hate you! And
Och, och, och, mogę zdradzić spojler xD??? Tak naszedł mnie po obejrzeniu trailera do 3x24 Laughing
Pamiętasz, jak kiedyś mówiłam o tym, że Stiles jeszcze nie zna swoich możliwości i tak naprawdę jest śmiertelnie skuteczną bronią :Rolling Eyes: ? Pomyśl, jak kiedyś będzie doprowadzony do ostateczności, pełen furii i dosłownie zacznie niszczyć wszystko w Biurze jak tornado, bez trudu zabijając agentów, samemu będąc odpornym na atak  

Awwwwwww :dance:

Cytat :
Moja ulubienica wyczuła, że coś tu nie pasuje do układanki, więc wnikliwość jest kolejną cechą, która należy do moich ulubionych jej zalet.
I love youuuuuuuu I love you ! Szkoda tylko, że Lau nie mogła mimo wszystko nic zdziałać, ale za to Derek... well, postawił wszystko na jedną kartę :Rolling Eyes:

Cytat :
Mrr i do tego wszystkiego Derek jeszcze mówi, jak prawdziwy prawnik. To są zdecydowanie moje klimaty, więc tym bardziej jestem na tak.
I Derek w spodniach od garnituru, ale ze zdjętą marynarką, w samej kamizelce do tego.. oh fuck *________*

I tak, haha, on zawsze musi mieć ostatnie słowo i nikt nie będzie się w jego domu panoszył i zastraszał osób znajdujących się pod jego opieką xD

Cytat :
Podoba mi się, że Lydia nie współpracuje z ciemną stroną mocy, a pozostała dobra i wbrew temu, co mogłoby się wydawać ma sumienie. Zakończenie również skojarzyło mi się z takim dobrym serialem – Lydia dzwoni do Scotta, człowiek ma na twarzy wielkie zdziwko po tym, co się przed chwilą wydarzyło, a tu już dawno lecą napisy końcowe.
Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie dać Lyds dzwoniącej do Kiry, niż do Scotta, bo Scott jest od nich młodszy i nie pracuje w laboratorium, ale potem pomyślałam, że z jednej strony to bardziej zaskoczy, a z drugiej, dzięki temu nikt z Biura nie będzie podejrzewał Scotta i Lydii o współpracę ;DD
A Lydia zdecydowanie jest dobra Smile. I jeśli to nie naraża jej bezpośrednio, to zawsze będzie pomagać xD. Zresztą chcę ich zrobić przyjaciółmi w tym opowiadaniu, bo przegapiłam okazję w FLR, a lubię ich relacje w serialu Embarassed

Cytat :
W tym rozdziale bardzo przypadł mi do gustu pomysł, jaki wdrożyłaś – bolesne retrospekcje, przeplatane z teraźniejszością. Geniusz!
Długość rozdziału wcale mi nie przeszkadzała, bo kochana według starego powiedzenia – nie liczy się ilość, a jakość – z czystym sumieniem mówię Ci, że jesteś żywym dowodem potwierdzającym tę tezę. Zresztą powiem więcej, że to, iż wrzuciłaś kolejny rozdział w zupełności mi wystarcza.
I żeby nie było to melduję, że rozdział przeczytałam już w sobotę

KOOOOOOOOOOOOCHAM CIĘ Laughing ! I naprawdę dziękuję za tak miłe słowa xD. Zwłaszcza, że ja sama mam często wątpliwości, co do jakości tych moich rozdziałów, więc jak jeszcze wychodzą krótkie, to już w ogóle czuję się zdołowana *chowa się*.. Czasem mi się wydaje, że FLR pisało mi się lepiej i z większą chęcią ;/..
I cieszę się, że spodobał ci się ten motyw xD. Ogólnie właśnie próbuje cały czas wpleść to backstory Stilesa i pomyślałam, że usłyszenie głosu McCalla mogłoby u niego wywołać ten cały napływ wspomnień ...

Dziękuję, dziękuję, kochana ;*********! Tulę mocarnie I love you !!



LemonTree,
Cytat :
NIEEEEE!!!! Napisałam ci taki długi komentarz a potem niechcący coś nacisnęłam i CAŁY się skasował No No No No No
Ufff muszę się uspokoić...
Dobrze a więc: spróbuję jeszcze raz.
Ostatnio wszyscy mi to mówicie Laughing . Całkowicie to rozumiem, mi samej się parę razy to przydarzyło i byłam bliska roztrzaskania laptopa o ścianę xD. Dlatego polecam kopiowanie na bieżąco do Worda - kiedyś koleżanka mi właśnie to podpowiedziała i od tej pory to się sprawdza :Rolling Eyes: . Bo wiem, jaka człowieka ogarnia furia i frustracja, gdy kończy się długi, dopieszczony komentarz, a on nagle się kasuje... pale

Cytat :
Na początek wstawię tańczącego brokuła: szalenstwo hahaha, po prostu nie mogę jakie boskie są emotki na tym forum
Gorzej, że nie przechodzą do cytatów na przykład Laughing . Ale faktycznie są genialne xD. To ja dam ci pomidora, żeby nie było, że jestem gorsza xDDD cherry ...czy tam wisienkę Razz - kto wie, co to jest w XXI wieku po tylu mutacjach żywności Razz

Cytat :
Nienawidzę McCalla, naprawdę go nienawidzę. Nienawidzę go tak bardzo, że aż nie wiem co powiedzieć poza tym, że na początek zafundowałabym jemu złamanie wszystkich kończyn, żeby zobaczył jakie to fajne uczucie.

Popieram każde twoje słowo
McCall w ogóle postrzegał Stilesa jako robota, który praktycznie złośliwie utrudniał mu pracę tymi swoimi ciągłymi skowytami i błaganiami, więc zaczął stosować wobec niego coraz bardziej okrutne i niepotrzebne kary, jak np. to całe wyrywanie języka, zamiast bezbolesnego (i nieco bardziej pracochłonnego) wyjęcia chipu ;/. I nawet nie chcę myśleć, co mu zrobi, gdy będzie chciał mu dać lekcję po tej ucieczce No ..
Okay, aktualnie wymyśliłam już to Laughing

Cytat :
No i po drugie gratuluję pomysłu z tym nieżyjącym synem
Dziękuję I love you !! Serio, chciałam już od jakiegoś czasu wprowadzić szeryfa, ale nie wiedziałam w jakiej roli i potem pomyślałam, że... w końcu ktoś musiał Stilesa zaprojektować, nah :Rolling Eyes: ? I może jeszcze w czasie, który zbiegł się z tym, jak jedyne dziecko twórcy umarło i on chciał odzyskać choćby jego namiastkę Embarassed ?

Cytat :
Mands, miej odrobinę litości dla moich delikatnych nerwów... Choć odrobinę... Te twoje sugestywne opisy.. Mój biedny Stiles
Ale... ale on tak pięknie, pięknie wygląda ze łzami w tych swoich bursztynowych oczach No !
...odkładając jednak żarty na bok, to faktycznie miał nieciekawą przeszłość (przez co ja teraz mam kłopoty z pisaniem jego PTSD ;/..), a jeszcze nie poznaliśmy całości ;/...

Cytat :
W tym momencie podziwiam i kocham odwagę Dereka prawie tak samo jak nienawidzę McCalla
Aw, ja też Laughing . Chociaż Derek tego trochę nie przemyślał ;p. Ale nikt nie będzie mu tu nikogo pod jego dachem zastraszał, ot co xD! Derek po raz pierwszy tak naprawdę uwierzył w to, że uczucia Stilesa nie są zaprogramowane, bo żaden android (chyba że sexdroid do BDSM, ale i wtedy jest to sztuczne) nigdy ich tak nie okazywał, nie mógł okazać Wink

Cytat :
No, Lydia trochę zyskała w moich oczach - rozumiem, że to ona była tą dziewczyną, która powiedziała "przepraszam" i teraz zamierza pomóc Stilesowi...
No nieee Laughing ... Przecież oglądałaś pierwszą połowę s1 TW - Lydia nie jest Azjatką ;DD
Plus, w tym opowiadaniu Stiles dosłownie uwielbiał Lyds i włóczył się za nią po korytarzach wcześniej, a tej dziewczyny kompletnie nie znał, była nowa Wink. I Lydia, jakkolwiek skłonna do pomocy, gdy to nie naraża bezpośrednio jej interesów, bo jednak ona ma duże serce <3, to raczej by Stilesa za to nie przeprosiła + ona nie przekonywałaby swoich współpracowników do wyjęcia chipa, ona by im skutecznie kazała :Rolling Eyes:
Dlatego teraz organizuje od razu akcję ratunkową
I w ogóle bawię się z pomysłem, czy jakoś Lydii i Stilesa nie zaprzyjaźnić, bo lubię w serialu te ich relacje brata i siostry Embarassed
Aa, a ta dziewczyna, która przepraszała Stilesa na sali, to Kira Yukimura i ona też później odegra większą rolę ;DD
<- Lydia xD
<- Kira ^^

Cytat :
O mamo, boję się o mojego kochanego chłopca
Mands, proszę, nie poćwiartuj go w następnym rozdziale Uważaj bo schowam go pod kocykiem i ukryję przed tobą
Następnego rozdziału jeszcze nie rozpisałam w planie wydarzeń, więc nie mogę nic obiecać :Rolling Eyes: ..
Ale... aw, wszystkim teraz bd to zdradzać, a co Laughing ! Haha, kiedyś mówiłam, że Stiles był dopiero w fazie testów wytrzymałości i przez to nie zdążył poznać swoich możliwości, prawda  ? A tak naprawdę może być bezwzględną, śmiercionośną bronią  ... Wyobraź sb teraz, że on został doprowadzony do ostateczności i rusza na własną vendettę do Biura :Rolling Eyes: ? Niszcząc i mordując wszystko wokół, samemu w furii idąc szlakiem krwi i ognia, praktycznie nienaruszony, idealnie przystosowany do takich warunków, ale i tak mający gdzieś, czy coś mu się stanie ?

Jeszcze trochę i to jego przeciwnicy bd potrzebować tego kocyka, nie on  

Cytat :
A tak w ogóle to wiesz, że cię kocham?

A wiesz, że ja ciebie też Laughing ? I love you

Buziaki i dziękuuuuuuuuuuję, moje słońce, uścisków moc ;**********! I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaszka
Ugryziony
Ugryziony


Liczba postów : 324
Punkty : 9
Join date : 30/12/2013
Skąd : W-w

PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   20/3/2014, 19:08

Cytat :
Nie, nie, czekaj, nie miej wyrzutów sumienia xD!
To, jeśli tak mówisz to już nie będę mieć wyrzutów sumienia Smile

Cytat :
Mówiąc... mówiąc o zmarnowanych świetnych kobiecych postaciach...  ... Oglądałaś... oglądałaś już 3x23
Tak, tak, oglądałam ten odcinek z wtorku na środę tuż przed pójściem spać. I to nie był dobry pomysł, bo miałam kłopoty z zaśnięciem.
Spoiler:
 

Cytat :
Cieszę się, że ci się spodobało, jak go wplotłam xD. Sama się długo zastanawiałam nad tym, jaką rolę mogłabym mu dać, bo faktycznie stęskniłam się za pisaniem go w FLR i... jakoś tak wyszło I zdecydowanie się pojawi  . Jeszcze tylko nie wiem, kiedy, bo zwykle improwizuję z rozdziału na rozdział
I bardzo dobrze, że pojawił się też tutaj. Taka całkiem inna, wręcz tragiczna rola Szeryfa również jest ciekawa, więc chętnie poczytam z nim coś więcej.

Cytat :
Ale potem uznałam, że właśnie wszyscy się spodziewają, że oni faktycznie się rozminą i nie ma potrzeby się niepokoić, więc stwierdziłam, że zrobię zwrot akcji
Fajnie, że myślisz o kilku różnych opcjach i o tym, co my, czytelnicy możemy przypuszczać, więc taki mniej obstawiany przeze mnie zwrot akcji był udaną niespodzianką.

Cytat :
Jesteś dopiero trzecią osobą, która odgadła, że to Kira

Czyli przeczucie mnie nie zawiodło xD

Cytat :
ale to jego wina, bo mało ludzi wygląda tak ślicznie, gdy płacze
To prawda, bo nawet tutaj jest do schrupania. A ja po 3x23 wyglądalam dosłownie tak:


Cytat :
Pamiętasz, jak kiedyś mówiłam o tym, że Stiles jeszcze nie zna swoich możliwości i tak naprawdę jest śmiertelnie skuteczną bronią? Pomyśl, jak kiedyś będzie doprowadzony do ostateczności, pełen furii i dosłownie zacznie niszczyć wszystko w Biurze jak tornado, bez trudu zabijając agentów, samemu będąc odpornym na atak
Tak, pamiętam. W takim razie już nie mogę  doczekać się takiej mocnej akcji. Będzie się działo, oj będzie   

Cytat :
I Derek w spodniach od garnituru, ale ze zdjętą marynarką, w samej kamizelce do tego.. oh fuck *________*
Oh, gorąco,

Mógłby wykładać u mnie na wydziale i to od zaraz, bo na dodatek w tej chwili zdecydowanie wpisuje się w nasz dress code.

Cytat :
Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie dać Lyds dzwoniącej do Kiry, niż do Scotta, bo Scott jest od nich młodszy i nie pracuje w laboratorium, ale potem pomyślałam, że z jednej strony to bardziej zaskoczy, a z drugiej, dzięki temu nikt z Biura nie będzie podejrzewał Scotta i Lydii o współpracę
I tutaj również podjęłaś dobrą decyzję, bo wg mnie z Kirą nie byłoby takiego zaskoczenia, jakie jest ze Scottem, który jest w końcu synem osoby, która nienawidzi Stilesa, więc stworzyłaś taką fajnie wykreowaną sprzeczność charakterów – obaj chcą go odnaleźć, ale z całkiem różnych powodów.

Cytat :
I naprawdę dziękuję za tak miłe słowa xD.
Nie masz kochana za co, bo należą Ci się  same piękne i miłe słowa i czasami nie wiem czy udaje mi się je wyrazić tak doskonale w 100%  Embarassed 

Cytat :
Czasem mi się wydaje, że FLR pisało mi się lepiej i z większą chęcią ;/..
Ale to tak już chyba jest, że każdego dopada w pewnym czasie takie okropne zwątpienie i czasami jeszcze odejmuje chęci. Przynajmniej z własnego doświadczenia wiem, że ta twórcza blokada, a czasami kryzys przemija ;)Więc ważne, że dalej pojawiają się u Ciebie kolejne rozdziały  Very Happy 

Buziaki, tulę mocno ;******
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Broken As Designed - komentarze   Today at 22:57

Powrót do góry Go down
 
Broken As Designed - komentarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Twórczość :: Opowiadania :: Komentarze-
Skocz do: